poniedziałek, 29 lutego 2016

BAŁUTY

"Dziennik Łódzki", rok 1959.
(zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi)

Fot. Monika Czechowicz

piątek, 26 lutego 2016

BAEDEKER POLECA: KOLEKCJE ZIEMI OBIECANEJ

Ukazała się monografia „Kolekcje ziemi obiecanej. Zbiory artystyczne łódzkiej burżuazji wielkoprzemysłowej 1880-1939”. Jej autorem jest Dariusz Kacprzak. Bogato ilustrowany tom o kolekcjonerstwie wydał Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów (www.nimoz.pl ).
Jak czytamy w książce, jeden z przedstawicieli łódzkiej burżuazji, Henryk Grohman (1862-1939), wywodzący się z rodziny o flamandzkim rodowodzie, kolekcjonował grafikę. Kupował dzieła np. Picassa, Gauguina, Maneta, Toulouse-Lautreca, Muncha, Goi, ale też polskich artystów, na przykład Leona Wyczółkowskiego, Władysława Skoczylasa, Józefa Pankiewicza. Zebrał około 1,3 tysiąca prac. Na początku XX wieku jako mecenas organizował konkursy dla grafików i wystawy ich dzieł. Zbierał też zabytkowe rzemiosło artystyczne, dalekowschodnie oraz europejskie.
Całą swą kolekcję ofiarował Polsce. Grafiki przechowywane są w Gabinecie Rycin Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, a inne Henryk Grohman          zabytki w stołecznym Muzeum Narodowym. Darem Henryka Grohmana dla Polski były także skrzypce Stradivariego, Amatiego i Guarneriego. Zaginęły w czasie okupacji niemieckiej, podobnie jak część grafik.
Henryk Grohman zmarł nagle w swoim gabinecie w przerwie narady gospodarczej. Na kartce, która leżała przed nim na stole, zanotował ostatnią wolę. Była to dyspozycja wypłaty z jego osobistego majątku 180 tysięcy złotych na Fundusz Obrony Narodowej.
Autor monografii prezentuje także dorobek sześciu innych łódzkich kolekcjonerów. Zbierali oni dzieła na przykład Aleksandra Gierymskiego, Józefa Chełmońskiego, Józefa Brandta.
Szkoda tylko, że większość tych kolekcji nie ma w Łodzi…

źródło: Rzeczpospolita

źródło fotografii:

Dariusz Kacprzak.  KOLEKCJE ZIEMI OBIECANEJ. Zbiory artystyczne łódzkiej burżuazji wielkoprzemysłowej w latach 1880-1939.
Książka na tle obrazu kulturowego wielonarodowościowej metropolii przemysłowej jaką była Łódź w Europie końca XIX w., prezentuje kolekcje artystyczne łódzkich przemysłowców. Napisana na podstawie badań archiwalnych, krytyki źródeł oraz zestawienia dzieł o fabrykanckiej proweniencji stanowi próbę rekonstrukcji losów kolekcji, postaw ich właścicieli i ujawnia wielopłaszczyznowość zjawiska kolekcjonerstwa burżuazji wielkoprzemysłowej w epoce rodzącej się nowoczesności. 

czwartek, 25 lutego 2016

Kamienica przy ulicy Sienkiewicza 55 i …"pokoje-zagadki".


Ta piękna kamienica pochodzi z końca XIX wieku. Pod koniec lat 90. właścicielami posesji przy ówczesnej ulicy Mikołajewskiej 55 (dzisiaj ulica Sienkiewicza) zostało małżeństwo Daniela i Bronisław Landau. W okresie międzywojennym funkcjonował tu Dom Agenturalny "Barwinil" - Stanisław Messing i S-ka. Budynek w większości zamieszkany był przez lokatorów pochodzenia niemieckiego (lokatorami byli między innymi rodzina Herbstreltów, Oppertshäuser, Owerhoff czy Pohl).
Na terenie posesji znajduje się siedziba Łódzkiego Stowarzyszenia Pomocy Byłym Więźniom Politycznym Hitlerowskich Obozów Koncentracyjnych i Więzień, a także Fundacja Kamila Maćkowiaka, która w lutym 2013 wygrała w konkursie ofert na lokal przy ulicy Sienkiewicza 55 w ramach programu „Lokale dla kreatywnych”, organizowanego przez Urząd Miasta Łodzi.


Fundacja Kamila Maćkowiaka powstała w 2010 roku. Celem statutowym Fundacji jest realizowanie i wspieranie wydarzeń kulturalnych, propagowanie aktywnego uczestnictwa w kulturze, realizacja własnych projektów teatralnych, a także promocja teatru oraz aktywizacja młodych twórców.
Oficjalna strona fundacji:


Kamienica przy Sienkiewicza 55 to niezwykłej urody budynek o mansardowym dachu. Nie można go nie dostrzec chociaż stoi w głębi posesji za stylowym ogrodzeniem i bramą.
Współwłaścicielem kamienicy jest Gmina Miasto Łódź. 


Sam budynek sprawia wrażenie nieco mroczne i tajemnicze, może właśnie dlatego otwarto tu … tajemnicze pokoje-zagadki ("Mysterious Rooms" czy tzw. escape rooms).
Cała zabawa polega na rozwiązaniu zagadek, złamaniu szyfrów i wydostaniu się z zamkniętego pomieszczenia w określonym czasie. To kolejne miejsce w Łodzi poświęcone tej rozrywce (największe w Polsce), jednak do tej pory żadne z nich nie stawiało przed uczestnikami takiego wyboru.
Znajduje się tu osiem tematycznych pokoi. Obecnie goście mają do dyspozycji siedem z nich, a wkrótce premiera kolejnego. Znajdują się tu pokoje: "Różowej Pantery", "Absurdów PRL-u", "Indiany Jonesa", "Sherlocka Holmesa", "Władcy Pierścieni", oraz "Kim jest Max Winkler?" i "Miasto w ogniu". Każde z pomieszczeń ma osobną historię i wprowadza graczy w inny, magiczny świat.
„Mysterious Room” jest wyjątkowy nie tylko ze względu na liczbę pomieszczeń, dodatkową frajdą jest fakt, że każdy pokoi został bardzo realistycznie zaaranżowany z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. W pokoju Absurdów PRL-u przeniesiemy się w czasie za sprawą starych mebli, ubrań i zdjęć. Wszystkie przedmioty w pokoju przypominają te z tamtych lat. W pokoju Różowej Pantery czeka nas świat kreskówki, do którego wejdziemy przez... lodówkę. Z kolei w gabinecie Sherlocka Holmesa znajdziemy atrybuty prawdziwego detektywa i rozwiążemy zagadkę kryminalną.
W zależności od pokoju, w grze może wziąć udział od 3 do 5 osób, na rozwikłanie ciągu zagadek i wydostanie się z pokoju mają 50 minut. Takie miejsca to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu, ale także zorganizowanie oryginalnych urodzin. Ostatnio coraz częściej z tego typu rozrywki korzystają także pracodawcy, organizując w nich spotkania integracyjne.
„Mysterious Room” jest czynny od poniedziałku do soboty w godz. 10-22 oraz niedzielę od 12 do 22. To nie tylko miejsce dla fanów gier typu escape, w lokalu można napić się także kawy lub herbaty i pograć w gry planszowe.
tel. 570 666 616
biuro@pokojezagadki.pl

Linki do innych „Escapów” tutaj:


źródła:

Fot. Monika Czechowicz