Do drugiego rozbioru Polski Pabianice były najważniejszym ośrodkiem w dobrach należących do krakowskiej Kapituły Katedralnej. Ziemie obejmujące dorzecza Neru, Dobrzynki i Wolborki zostały podarowane kapitule w 1086 roku przez księżnę polską Judytę, żonę Władysława Hermana. Darowizna ta związana była z dziękczynieniem Bogu za urodzenie następcy tronu Bolesława Krzywoustego. Obszar ten obejmował ponad 200 km kw., choć z czasem w wyniku nadań monarszych został powiększony do 500 km kw. W literaturze przedmiotu był on nazywany Chropami, kasztelanią pabianicką, a nawet "państwem pabianickim". Dobra te przez siedem wieków były źródłem największych dochodów Kapituły Krakowskiej.
Wspaniały pabianicki dwór, którym przez ponad 200 lat zarządzali kanonicy kapituły krakowskiej.
Niesłusznie nazywany jest pabianicki dwór zamkiem. Ale niemal wszyscy mieszkańcy tak o nim mówią. Poza tym prowadzi do niego ulica Zamkowa.
Drewniany dwór mieszkalny istniał w tym miejscu już w średniowieczu. Była to siedziba regensów (zarządzających) Kapituły Krakowskiej. Wspomina ją Jan Długosz.
Pomnik Jana Długosza odsłonięty w 2017 roku w sąsiedztwie dworu kapituły krakowskiej.
Autorką projektu jest Ewa Maliszewska.
Pomnik upamiętnia związki Jana Długosza z Pabianicami: kronikarz przebywał w tym mieście w 1464 roku i sporządził pierwszy w historii opis Pabianic i okolicznych wsi, stanowiących wówczas własność Kapituły Krakowskiej.
Obiekt znajduje się na Szlaku Pomnikowych Ławeczek PTTK.
W końcu XV wieku dwór otoczono ziemnymi obwarowaniami i wzniesiono przy nim basztę, która strzegła dostępu do środka. Stopniowo nadawano budowli coraz wyraźniejszy charakter obronny. W połowie XVI wieku kapituła zdecydowała się na rozbudowę dworu. Nowy murowany dwór stanął w latach 1565-1571. W trakcie prac konserwatorskich odkryte zostały XVI-wieczne polichromie, a także portal z herbem Poraj, który rodowym herbem kanonika Stanisława Dąbrowskiego. To on zawarł umowę na budowę dworu w Pabianicach z Wawrzyńcem Lorkiem.
Charakterystycznym elementem budowli jest attyka, inna dla każdej elewacji. Na kamiennych obramieniach okien można zobaczyć tarcze herbowe, m.in: trzy korony herbu Kapituły Krakowskiej, pięciolistna róża z herbu kanonika Dąbrowskiego, na belce jednego z okien jest nawet wykuty łaciński napis: "Tak mija chwała świata".
"Pabianice, Rzgów i wsie okoliczne. Monografia historyczna dawnych dóbr Kapituły Krakowskiej w sieradzkiem i łęczyckiem", rok 1903.
Dwór prawie w niezmiennym stanie przetrwał do dziś. W 1796 roku przeszedł na własność rządową i stanowił siedzibę zarządu dóbr pruskich. Od 1833 roku w stylowych wnętrzach urzędowali kolejni burmistrzowie i prezydenci.
Gabinet w pabianickim dworze.
W głębi widoczny portret Oskara Kindlera z końca XIX wieku (autor nieznany).
"Gazeta Pabianicka", rok 1934.
Pabianicki "zamek" to dziś Muzeum Miasta Pabianic.
A. Reich. Portrety Johanny Thommen (Patzer) i Hermana Thommena, 1954.
Salonik, w głębi widoczny obraz Wojciecha Kossaka "Napoleon pod Wilnem", XIX/XX wiek.
Na piętrze można podziwiać doskonale zachowane drewniane stropy i oryginalną XVI-wieczną posadzkę. Przez dziesięciolecia była schowana pod deskami i parkietem.
Piwnice o charakterystycznych sklepieniach kolebkowych przez długi czas pozostawały niedostępne i czekały na uporządkowanie lub remont.
"Pabianice, Rzgów i wsie okoliczne. Monografia historyczna dawnych dóbr Kapituły Krakowskiej w sieradzkiem i łęczyckiem", rok 1903.
Z zewnątrz renesansowy dwór lśni bielą, która wspaniale kontrastuje z błękitnym niebem i sąsiadującym parkiem.
Park im. Juliusza Słowackiego (dawniej Park Miejski) położony jest w sąsiedztwie pabianickiego zamku. Przez jego centralną część przepływa rzeka Dobrzynka.
źródła:
Piotr Machlański, Joanna Podolska, Tomasz Stańczak. Spacerownik po regionie.
Aneta Adamczyk. Pabianice. Przewodnik po historii i współczesności miasta.
Przeczytaj jeszcze w baedekerze:
"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1939.
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesne Monika Czechowicz




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz