środa, 13 stycznia 2016

FABRYKI BRACI DÖRING, HERSZA LITWINA i LEONIDA TEOPFFERA – KOPERNIKA 56/60a



Przy ulicy Kopernika pod numerami 56/58 i 60/60a -  sąsiadują ze sobą dwa historyczne kompleksy fabryczne – Leonida Toepffera oraz braci Pawła i Augusta Doeringów, które wielu łodzianom znane są jako Fabryka Transformatorów i Aparatury Trakcyjnej Elta.

Fabryka wyrobów wełnianych braci Doering (Döring)  założona została w 1894 roku przy ulicy Południowej 4 (obecnie ulica Rewolucji 1905 roku) jako ręczna tkalnia chustek wełnianych.
(fot Döring)  Po 1898 roku produkcję przeniesiono do nowego budynku przy ulicy Milscha (dzisiaj Kopernika) i zwiększono zatrudnienie. Pracowało tu około 400 robotników.
Od 1920 roku znajdowała się tutaj fabryka wyrobów dzianych i tkackich Hersza B. Litwina i S-ki.


Paweł Döring


Po 1935 roku przeniesiono tu wytwórnię maszyn elektrycznych „Elektrobudowa” S.A., należącą wcześniej do braci Jaroszyńskich. Zakład zajmował się budową i naprawą prądnic, silników elektrycznych i transformatorów.
Od 1945 roku Fabryka M3-Łódź, należąca do Zjednoczenia Maszyn Elektrycznych.


Po zakończeniu drugiej wojny światowej w dawnych budynkach należącej do braci Jaroszyńskich Wytwórni Maszyn Elektrycznych "Elektrobudowy" uruchomiono dobrze znaną łodzianom Fabrykę Transformatorów i Aparatury Trakcyjnej Elta. I tak było do końca lat 60., kiedy Elta została przeniesiona do nowych budynków fabrycznych przy ul. Aleksandrowskiej.


W 2011 roku obiekty fabryczne przy ulicy Kopernika zostały wpisane do rejestru zabytków i uratowane przed rozbiórką – niestety, od tej pory nic się tu nie dzieje, a budynki niszczeją.


Wśród uratowanych obiektów, którym groziła rozbiórka, jest m.in. widoczny od ulicy dawny budynek składu braci Doeringów z cenną elewacją, na której można się dopatrzyć akcentów późnej secesji i wczesnego modernizmu.


Do rejestru zabytków wpisano w sumie 13 obiektów. Wśród nich jest dawna tkalnia i przędzalnia, kotłownia i maszynownia oraz budynek administracji fabrycznej braci Doeringów, a także należąca kiedyś do Leonida Toepffera neorenesansowa rezydencja, zajmowana dziś przez towarzystwo ubezpieczeniowe:



Rezydencję wpisano do rejestru zabytków razem z ogrodem oraz ogrodzeniem z balustradą z kutego żelaza. 


W tej części kompleksu jest też dawny dom familijny (dla robotników), stojąca w pobliżu stróżówka w stylu dworkowym oraz drugi budynek składu z oryginalną, szachulcową, unikatową w skali Łodzi konstrukcją.


Na terenie kompleksu, który dziś należy do kilku właścicieli, uwagę zwraca dawna przędzalnia braci Doeringów, rozbudowana później o hale montażowe. Budynek ten był stopniowo wydłużany, m.in. w latach 40. i 50. minionego stulecia, dzięki czemu możemy zobaczyć, jak zmieniała się technologia i stylistyka budynków fabrycznych. Na najstarszych obiektach mamy ślady secesji, natomiast na najnowszych elementy modernizmu.


Fabryki Leonida Toepffera i braci Doeringów powstały w latach 80. i 90. XIX wieku przy ówczesnej ulicy Milscha. Pierwsza, która stanowi zachodnią część kompleksu, produkowała szpulki i cewki przędzalnicze, druga wyroby wełniane.
  

źródła:
Ryszard Bonisławski [w:] Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.

 Fot. Monika Czechowicz

BAEDEKER POLECA:
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.
Książka ta nie jest zwykłym albumem ukazującym fabryczną Łódź z lotu ptaka. Już sama perspektywa wykonanych zdjęć zmusza czytelników do nowego spojrzenia na miasto. Powoli odnajdujemy znane sobie miejsca, dostrzegając równocześnie mnóstwo szczegółów, których wcześniej nie byliśmy wstanie zaobserwować. Każda strona przynosi kolejne odkrycia i niespodzianki. Dzięki zestawieniu zdjęć współczesnych z archiwalnymi, mamy okazję przekonać się jak wiele się w Łodzi zmieniło i ocenić, czy są to zmiany korzystne. Dla ułatwienia nam zadania żółtą linią obwiedziono granice działek, na których prezentowane fabryki się znajdują lub znajdowały. Każde fotograficzne ujęcie fabryk opatrzone zostało krótkim rysem historycznym, prezentującym twórcę i dzieje zakładu, który w tych budynkach pierwotnie funkcjonował. Dzięki temu otrzymujemy niezwykłą kronikę losów przemysłowej Łodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz