wtorek, 22 września 2015

MIEJSKIE GIMNAZJUM MĘSKIE, czyli III LO na … filmowo.



Budynek III Liceum Ogólnokształcącego przy ulicy Sienkiewicza 46 „zagrał” w serialu Janusza Morgensterna  „Stawka większa niż życie”.


Pierwotnie znajdowało się tutaj męskie gimnazjum, po wojnie przekształcone w liceum (więcej przeczytasz TUTAJ). Budynek ten, a właściwie plac przed nim, pojawia się w serialu, 
w odcinku 9 pt. „Genialny plan pułkownika Krafta”.

Pułkownik Kraft (Zdzisław Mrożewski) i Hans Kloss (Stanisław Mikulski)

Tytułowy plan zakładał wykorzystanie uderzającego podobieństwa braci Wacka i Eryka Słowikowskich (nic dziwnego, że byli podobni – obie role zagrał jeden aktor, Maciej Damięcki).

Wacek (Maciej Damięcki) i jego dziewczyna Basia (Joanna Jędryka)

Jeden z braci był polskim patriotą, a drugi pod zmienionym nazwiskiem, jako Eryk Gettling – członkiem Hitlerjugend. Eryk miał zastąpić Wacka w siatce konspirantów i donosić Kraftowi o ruchach polskiego podziemia.

Eryk Gettling (Maciej Damięcki) i pułkownik Kraft (Zdzisław Mrożewski)

Oczywiście Kloss odniósł kolejny sukces i udaremnił ten genialny plan – zabił zdrajcę, a do niemieckiego wywiadu wprowadził członka polskiego ruchu oporu.
III LO stało się w tym odcinku serialu siedzibą niemieckiego wywiadu. Kloss po wyjściu z budynku wsiada do rikszy kierowanej przez Tadka (Jan Englert), członka siatki konspiracyjnej:


W III LO uczyli się aktor Jacek Chmielnik i reżyser Juliusz Machulski.

Jacek Chmielnik jako krasnoludek Olo Jedlina w komedii Juliusza Machulskiego „Kingsajz”.

Natomiast w dawnym gimnazjum męskim naukę pobierał Julian Tuwim. Wybitnym uczniem nie był, czego dowodzi chociażby fakt, że musiał powtarzać jedną klasę… Z pewnością nieraz zamiast na lekcje, udawał się do któregoś z łódzkich kin. Świadczyć mogą o tym jego wspomnienia:

… drewniane ławki w ponurej izbie bez podłogi (po prostu na glinianej ziemi ustawione), pomarszczone prześcieradło na ścianie i oto na płótno wjeżdża szary, wibrujący w deszczu migań parowóz. Ach, mała rączko w białej skórkowej rękawiczce, drżąca w mej dłoni jak serce i ekran!... Po seansie filmowym zjawił się na estradzie kuplecista i śpiewał:
Antoś, Antoś, ty będziesz wielki pan,
Antoś, Antoś, w całych Bałutach znan!
Złapiesz frajera, nie pytaj dużo,
Kulę na cel w łeb mu wal, pal!
To będzie dla ciebie bal!

źródła:
Julian Tuwim. Pisma prozą, tom V.
Przewodnik po filmowej Łodzi.

Przeczytaj jeszcze:

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Fot. archiwalne ze stron:
www.teleman.pl
www.fototeka.fn.org.pl
www.filmweb.pl

niedziela, 20 września 2015

BECZKI GROHMANA - SYMBOL FABRYCZNEJ ŁODZI

Zabytkowe wejście do tkalni przy ulicy Targowej 46 to jeden z symboli fabrycznej Łodzi.


Brama stanowiła wejście do fabryki, która powstała w końcu XIX wieku według projektu Franciszka Chełmińskiego. Należała do łódzkiego fabrykanta Ludwika Grohmana. 
Od 1827 roku w Zgierzu swoją manufakturę posiadał  ojciec Ludwika Grohmana - Traugott Grohmann. Po narodzinach Ludwika, założyciel rodu Grohmanów przeniósł się wraz z rodziną w 1844 roku na stałe do Łodzi, wcześniej w 1842 roku przejął w wieczystą dzierżawę posiadło wodno-fabryczne na Księżym Młynie. Tu wybudowano fabrykę tkanin bawełnianych. Od XVI wieku w tym miejscu znajdował się młyn należący do biskupów włocławskich, nazywany Lamusem, od mieszczącego się w pobliżu lamusa na zboże. W 1825 roku tereny młyna zostały przekazane miastu, a w latach 40-tych XIX wieku przejęła je rodzina Grohmanów. Ludwik w miarę dorastania angażował się w działalność swojego ojca a po jego śmierci w 1874 roku objął kierownictwo i przekształcił zakłady w firmę "Ludwik Grohman". 
"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1930.
"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1935.


Po wojnie był to fragment Łódzkich Zakładów Przemysłu Bawełnianego „Uniontex”, teraz obiekt należy do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jednak stara fabryka, którą zachwycił się niegdyś David Lynch, amerykański reżyser, i zrobił w niej dziesiątki zdjęć, została wyburzona.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.


Brama jest z czerwonej nietynkowanej cegły. Neogotycki łuk wsparty jest na dwóch potężnych kolumnach w kształcie szpulek nici. To one własnie nazwane zostały „beczkami”.


Grohmanowie stali na czele straży pożarnej, i kiedy budowano bramę, niektórzy myśleli, że te kolumny to beczki, w których gromadzi się wodę.

Ludwik Grohman. Założyciel i pierwszy Komendant Łódzkiej Straży Pożarnej.


Nad wyższą arkadą bramy wyniesiony jest zębaty szczyt przypominający średniowieczne zamki.


W dole bramy znajduje się prostokątny otwór z drewnianymi ozdobnymi wrotami, prowadzący niegdyś do tkalni. Po obu stronach łuku są symetrycznie rozmieszczone prostokątne okna z ozdobnymi secesyjnymi kratami.
W wielu publikacjach, w których pisze się o architekturze przemysłowej, pojawiają się zdjęcia bramy Grohmana.

źródło:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.

Przeczytaj jeszcze:

Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

piątek, 18 września 2015

MIAUUU, … czyli mural u zbiegu ulic Sienkiewicza i Tuwima.



Nowy mural na ścianie  kamienicy przy skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza  i Tuwima. Jego autorem jest jeden z najbardziej oryginalnych i rozpoznawalnych street artowców ze Śląska, Jan Michał Raspazjan.






Jan Michał Raspazjan, oniryczny konstruktor i wizjoner teleportowany z przyszłości. Zdobiący przestrzeń publiczną przy pomocy swej nieodłącznej i rozpoznawalnej od pierwszego wejrzenia świty, w skład której wchodzą: mechaniczne kobiety - koty, ryby, nimfy, ptaki. Prace Raspazjana łączą w sobie futurystyczne wizje światów wyimaginowanych oraz tradycyjne śląskie symbole.



Mural Raspazjana powstał w Łodzi w ramach trwającego od września Festiwalu Energia Miasta.
Festiwal Energia Miasta to kontynuacja Festiwalu Galeria Urban Forms. Festiwal zmienił nazwę, bo rozszerzeniu uległ program wydarzeń. W tym roku nie ogranicza się wyłącznie do murali. W planie jest także szereg innych działań artystycznych. Pierwszy z murali z tegorocznej edycji festiwalu można oglądać na "Wieży Babel" (zobacz TUTAJ).
Każdego roku w okolicach września łódzką przestrzeń wzbogacają kolejne murale Fundacji Urban Forms.


Raspazjan wykonał wielkoformatowe malowidło na ścianie budynku przy ulicy Sienkiewicza 39. Po raz pierwszy w historii Galerii Urban Forms nowy mural powstał w sąsiedztwie już istniejącego (praca autorstwa M-City na ścianie budynku przy ulicy Tuwima 16, zobacz TUTAJ). Fundacja chce w ten sposób stworzyć skwer poświęcony sztuce miejskiej. W pobliżu znajduje się także mural Kobry przedstawiający Artura Rubinsteina (zobacz TUTAJ). 


Raspazjan w trakcie pracy:

JAN MICHAŁ RASPAZJAN
RASPAZJAN - (Jan Michał Raspazjan, Futurepunk, Spaz, Mehehe)
Rocznik 82 urodzony w Mikołowie na Górnym Śląsku. Malarz, muralista, mag. W wolnych chwilach fotograf, grafik, animator kultury, społecznik. Zaczynał w 97 roku od graffiti. Swoje prace realizuje głównie na ulicy, jak sam mówi: "Zaczynałem na ulicy i tam jest moje środowisko naturalne." Fascynacja malarstwem sztalugowym przyszła później, dziś jednak, stanowi istotny element w jego twórczości. W swoich pracach łączy futurystyczne wizje światów wyimaginowanych ze śląską demonologią ludową, typografią i abstrakcyjnymi formami. Brał udział w wielu festiwalach malując ściany, tworząc instalacje i prowadząc warsztaty. Współpracował z wieloma instytucjami kultury. Jest laureatem nagrody Marszałka Województwa Śląskiego za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej oraz Mikołowianinem Roku w 2012 roku. Żyje i pracuje w Katowicach.

STRONA ARTYSTY:
www.raspazjan.com


 
Fot. Monika Czechowicz