piątek, 30 września 2022

środa, 28 września 2022

Kinder Muster - Model Dziecięcy. Upamiętnienie miejsc na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego dla dzieci polskich.


Dziewięć rzeźb przedstawi historię obozu dla dzieci przy ulicy Przemysłowej. 
Mają edukować i przypominać historię jedynego w Europie obozu dla niepełnoletnich, który Niemcy założyli w Łodzi w 1942 roku. 


Makieta obozu. 
Można ją obejrzeć w Szkolnym Muzeum w pobliskiej Szkole Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi.

Dwie pierwsze rzeźby, inaugurujące cykl, odsłonięto przy ulicy Górniczej 47 i Brackiej 28. To teren byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego dla polskich dzieci przy ulicy Przemysłowej.


Przy ulicy Górniczej mieściło się obozowe atelier fotograficzne, drewniany budynek, na którego poddaszu polskim dzieciom więzionym w niemieckim obozie koncentracyjnym robiono zdjęcia i daktyloskopię (na parterze była izba chorych) - dlatego rzeźba przedstawia dziecięce trepki stojące obok aparatu fotograficznego. 

Przy ulicy Brackiej była przykuchenna obieralnia - tu trepki stoją obok noża i obierek.

Kinder Muster – Model Dziecięcy to projekt rzeźbiarskiej aranżacji drobnych przedmiotów codziennego życia polskich dzieci w niemieckim obozie koncentracyjnym w Łodzi. Rzeźby „Trepki” rozmieszczone w różnych miejscach na terenie dawnego obozu utworzą swoisty szlak historyczny dla zwiedzających. Jedna z rzeźb będzie przedstawiała makietę obozu. Wszystkie powstaną i zostaną umieszczone na ulicach do końca tego roku. 


Autorem cyklu "Model Dziecięcy" jest łódzki rzeźbiarz Marcin Mielczarek, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi.

Projekty rzeźb
źródło fotografii: 


Projekt realizowany przez Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu, dofinansowany jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 


Źródła:
Rzeźby - Projekty - Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu. Niemiecki nazistowski obóz dla polskich dzieci w Łodzi (1942-1945) 
Dziewięć rzeźb opowie historię obozu dla dzieci przy ulicy Przemysłowej (tvp.pl) 


Przeczytaj w baedekerze:
 
Fot. Monika Czechowicz

wtorek, 27 września 2022

Kino Zachęta przy ulicy Zgierskiej.

Budynek dawnego kina Zachęta, ul. Zgierska 26.

"Echo", rok 1928.

"Echo", rok 1928.

Kino Zachęta powstało w 1928 roku. Właścicielami byli Wacław Bulkiewicz i Józef Szulc. Liczyło 580 miejsc.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.


Kino istniało przez cały okres przedwojenny jako jedno z największych kin Bałut. 

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

"Najer Fołksbłat", 1929.


"Hasło Łódzkie", rok 1930.


"Najer Fołksblat", 1931.

"Najer Fołksblat", 1931.

"Najer Fołksblat", 1931.

"Najer Fołksblat", 1933.


W czasie wojny kino zostało zlikwidowane. Powtórnie zostało otwarte w 1945 roku. Nad jego wejściem wisiał afisz "Po pracy odpoczywaj w kinie".

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

W latach 60. XX wieku kino zostało przebudowane. W mającej świetną akustykę sali umieszczono 225 foteli na parterze i 75 na balkonie. Było jednym z najpopularniejszych łódzkich kin. Po przeprowadzeniu remontu Zachęta dołączyła do grupy kin premierowych. 

Kino Zachęta w latach 60. XX wieku
(zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi)

W latach 1989-1994 było dzierżawione przez Elżbietę Czwarno. Niestety, widzowie wybierali kina lepiej położone i Zachęta przegrała. 
Po jej likwidacji w 1994 roku przez wiele lat w budynku mieścił się klub muzyczny Luka. Dzisiaj obiekt jest zamknięty.

Budynek dawnego kina, rok 2007
(źródło: wikipedia.pl)

Michalina Wisłocka w książce "Malina, Bartek i Jaś" wspomina okres przedwojennej działalności kina:
Wielkiej strategii wymagało wejście do prawdziwego kina z Jasiem. Po pierwsze miał cztery lata i wcale by mu biletu nie sprzedano, po drugie istniała jeszcze jedna rafa, mianowicie bileter sprawdzający bilety przy drzwiach. Dlatego do "Zachęty" chodziliśmy zawsze w kilkoro, cały tłumek wciskał Jasia między siebie, a jedna osoba podawała bilety do skasowania, absorbując uwagę bilitera. Siadaliśmy rzędem, upychając Jasia w środku. W tym czasie wyświetlano przepiękny film pod tytułem "Na Sybir". Opowiadał on o tym, jak panienka z dworu kochała się w studencie socjaliście [...]. Jasio, który uwielbiał filmy o dzielnym kowboju imieniem Tom Mix, siedział cierpliwie. Patrzył i patrzył na to całowanie, aż w końcu się tak wkurzył, że zawołał baranim głosem, a głos miał gruby, na całe kino "Nie lubię takiej dupnej miłości!". Kino zatrzęsło się z uciechy, a pan bileter z latarką skoczył jak oparzony, żeby szukać rozrabiaki. Piorunem wepchnęliśmy Jasia pod krzesło, zwierając szeregi, żeby nie było widać luki, a on siedział cicho.

"Na Sybir" ("Płomienne serca")
(źródło: polona.pl)


Tadeusz Wijata (Łódzki Oddział Filmoteki Narodowej): 
Bałuty były dzielnicą bardzo ubogą w kina. Zachęta - dopóki nie wybudowano Iwanowa - mogła pełnić dla Bałut funkcję głównego ekranu. Kino znajdowało się obok kościoła. Zdarzało mi się, że zaraz po mszy o godz.13 chodziłem do kina na 15. Mieściło się tuż przy przystanku tramwajowym, na zewnątrz była wystawiona gablota z plakatami i fotosami. Czekający na tramwaj ludzie oglądali ją, dzięki czemu byli na bieżąco z repertuarem.

"Echo", rok 1937.
źródło:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz stron:
https://polona.pl/
wikipedia.pl

Fot. współczesne Monika Czechowicz