wtorek, 22 marca 2016

LITZMANNSTADT GETTO - Marysin i sierociniec przy ulicy Marysińskiej 100 (wówczas Siegfriedstrasse).



Marysin - tak nazywała się północno-wschodnia część getta, gdzie było sporo drewnianych domów. Wcześniej mieszkali w nich głównie Polacy. Gdy powstało getto, obszar został w dużym stopniu przeznaczony na tereny uprawne, ogrody i działki.

Charakterystyczna drewniana zabudowa Marysina (północno-wschodniej części getta).


Marysin był dla mieszkańców getta synonimem dobrobytu. Tam znajdowały się domy wypoczynkowe dla wyróżnionych urzędników, a także letnie mieszkania niektórych dygnitarzy żydowskiej administracji. Ale funkcjonowały tam także specjalne ośrodki młodzieżowe, tzw. hachszary, gdzie młodzież syjonistyczna uczyła się pracy na roli. Były też działki zarządzane przez różne organizacje młodzieżowe. W sumie działało na Marysinie ponad 20 kibuców zrzeszających ponad 1000 osób. Prowadziły one także działalność kulturalno-oświatową. Centralne Biuro Zarządu Marysin II znajdowało się przy ul. Próżnej 5.

Ulica Próżna 5 dzisiaj.

W pierwszych miesiącach istnienia getta na Marysinie działały sierocińce (przy ulicy Marysińskiej 100 i Okopowej 119), szkoły (Marysińska 48), a od 11 czerwca 1941 roku - kolonie i półkolonie, przeznaczone przede wszystkim dla dzieci ubogich i sierot.

 Dzieci z sierocińca na Marysinie. Fot. Henryk Gross.

Ulica Marysińska 100. Obecnie budynek zajmuje Dom Dziecka nr 4.

Budynek sierocińca w okresie międzywojennym. Widok od strony zachodniej.

Budynek dawnego sierocińca przy ulicy Okopowej 119.

Kolonie letnie w łódzkim getcie, rok 1940.

Kolonie urządzano głównie latem, choć także w innych porach roku. Dzieci mieszkały w internatach, uczyły się i pracowały. Zachowało się wiele archiwalnych zdjęć z zabaw na polach Marysina. 

Dziecięce zabawy w łódzkim getcie. Lato 1941 roku.

Biuro Kolonii Dziecięcych i Oddział Kuchni Dziecięcych znajdowały się przy ulicy Zagajnikowej 23. We wrześniu 1942 roku, podczas tzw. szpery, dzieci z kolonii wraz z kilkoma tysiącami innych małych mieszkańców getta wywieziono do Chełmna nad Nerem, gdzie zostały zamordowane. Potem budynki zajęły różne resorty.

Dzieci z łódzkiego getta czekają na transport, który wywiezie je do obozu zagłady w  Chełmnie nad Nerem.

Dawne Biuro Kolonii Dziecięcych i Oddział Kuchni Dziecięcych, ulica Zagajnikowa 23.

Dzieci z łódzkiego getta.

W wyniku Wielkiej Szpery do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof) wywieziono z Litzmannstadt Getto 15.681 osób, w tym 5862 dzieci.

Dzieci z łódzkiego getta idące do transportu, wrzesień 1942 roku.


Dziś teren Marysina wygląda zupełnie inaczej niż w czasie wojny. Przetrwała, co prawda, część budynków, ale na polach, gdzie uprawiano warzywa, stoją teraz domy i bloki mieszkalne. 


Pan prezes bawiąc w sobotę po południu na Marysinie dokonał przeglądu dzieci, pozostających tam na koloniach. Hufce dzieci pod kierownictwem wychowawców przedefilowały przed Przełożonym Starszeństwa Żydów dziarskim krokiem.
Kronika getta łódzkiego, 13-15 lipca 1941.


Lekcji nie było, bo była defilada wszystkich dzieci znajdujących się na Marysinie przed Rumkowskim, a co najważniejsze dostaliśmy nadprogramowy podwieczorek - po kawałku chleba z plasterkiem kiełbasy. Zaiste pański gest naszego władcy! Naturalnie nie obyło się bez mowy. Powiedział stary, że daje nam wszystko, co może, a w zamian żąda, byśmy się uczyli, uczyli i dobrze się uczyli.
Dziennik Dawida Sierakowiaka, 27 lipca 1941. 


Dzieci z łódzkiego getta. Fot. Henryk Gross.


Getto rozwija się coraz wspanialej. Powstaje ogromna ilość szopów i fabryk, które wraz z istniejącymi tworzą rzeczywiście, żartobliwie nazwany, Żydowski Okręg Przemysłowy. Marysin, zupełnie odrębna dzielnica, oprócz szkół, kolonii, półkolonii, prewentoriów itd. zawiera mnóstwo fabryk i resortów pracy, jak wytwórnię dywanów ze szmat, fabrykę powideł, fabrykę cukierków, szop szewski, zdobniczy i wiele innych. Wszystko to "państwowe" i "des Aeltesten der Juden".
Dziennik Dawida Sierakowiaka, 24 sierpnia 1941.

Ulica Marysińska dzisiaj (południowy fragment ulicy).

Ulica Marysińska biegła w getcie nieco inaczej niż dziś. Zaczynała się przy ulicy Chłodnej (już nie istnieje), przecinała Brzezińską (dziś Wojska Polskiego) i ciągnęła się do samej północnej granicy getta. Jesienią 1941 roku uruchomiono linię tramwajową, która kursowała ulicą Brzezińską, potem Marysińską i Jagiellońską (obecnie Kolińskiego) aż do stacji Radegast na Marysinie.

Stacja Radegast, dzisiaj Muzeum Tradycji Niepodległościowych, Oddział Radegast.

Tramwajami przewożono żywność produkty i opał, a od czerwca 1942 roku także robotników pracujących na Marysinie.


Piękny budynek, który stoi do dziś przy ulicy Marysińskiej 100, pełnił w getcie najpierw rolę sierocińca. W lutym 1941 roku - na żądanie władz niemieckich - przeniesiono dzieci do gmachu gimnazjum przy ulicy Franciszkańskiej 102, gdzie skupiono wszystkie sierocińce. 

Ulica Franciszkańska 102 dzisiaj.

Od jesieni 1941 roku budynek na Marysinie znowu znalazł się w obrębie getta. Ale wtedy umieszczono w nim Zakład Kamaszniczy. Szyto tam pantofle, wycinano cholewki. 


9 września getto otrzymało z powrotem gmach sierocińca przy ul. Marysińskiej 100, który z początkiem br. został odebrany. Ten komfortowo urządzony budynek w ciągu całego tego czasu nie był zupełnie zużytkowany. Mimo iż gmach wraz z wielkim owocowym ogrodem został formalnie ponownie wcielony do terenu getta i okalające go druty graniczne zostały przesunięte, przejęcie go przez gminę zostało wstrzymane. Podobno na temat ostatecznego przekazania gminie tego gmachu ostateczna decyzja wśród władz niemieckich jeszcze nie zapadła. Gmach, w wypadku objęcia go przez gminę, przeznaczony będzie na siedzibę resortu pracy.
Kronika getta łódzkiego, wrzesień 1941.


Oddział kamaszniczy obchodzi „urodziny”. Oddział ten powstał dokładnie rok temu i mieści się przez cały ten czas przy ul. Marysińskiej 100, kieruje nim Bornstein. Z tej okazji resort otrzymał subwencję w sumie 6000 mk na kasę zapomogową oraz po jednym bezpłatnym talonie dla każdego robotnika.
Kronika getta łódzkiego, 27 października 1942.

Po wojnie budynek nadal pełnił rolę Domu Dziecka. I wciąż tak jest. 

Odpoczynek dzieci z sierocińca. Marysin, łódzkie getto.

Post Scriptum:
Do obejrzenia: film „Nasze dzieci” (Unzere Kinder) z 1948 roku.

Żydowscy komicy, Szymon Dżigan i Izrael Szumacher, wystawiają sztukę na temat życia w getcie podczas okupacji. Zaproszone na przedstawienie dzieci z pobliskiego żydowskiego sierocińca, które cudem przeżyły wojnę, z miejsca wyczuwają fałsz przedstawionych sytuacji. Po rozmowie z dziećmi komicy decydują się je odwiedzić. Ich wizyta w sierocińcu sprawia, że poznają oni prawdziwy dramatyzm życia pod niemiecką okupacją, a opowiedziane przez dzieci historie stają się dla obu stron rodzajem terapii umożliwiającej uwolnienie się od straszliwych wspomnień z przeszłości i poczucia zagrożenia…


źródła:
Joanna Podolska. Litzmannstadt Getto. Ślady.


Fot. archiwalne ze stron:
Bundesarchiv.
Fot. współczesne Monika Czechowicz


Przeczytaj jeszcze:
ODSŁONIĘCIE MURALI W 70. ROCZNICĘ WIELKIEJ SZPERY
LITZMANNSTADT GETTO - założenie getta w mieście Łodzi.
MOSTY ŁÓDZKIEGO GETTA i... ich fotograf.
LITZMANNSTADT GETTO - "CZERWONY DOMEK" KRIPO.
LITZMANNSTADT GETTO - ulica Zgierska.
LITZMANNSTADT GETTO - ulica Gnieźnieńska.
LITZMANNSTADT GETTO - obóz cygański i Kuźnia Romów.
LITZMANNSTADT GETTO – Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, plac Kościelny (Kirchplatz).
LITZMANNSTADT GETTO - PRAGNĘ ŻYĆ
LITZMANNSTADT GETTO - model getta Leona Jakubowicza.
LITZMANNSTADT GETTO - STACJA PRZEŁADUNKOWA RADEGAST
Granitowe tablice w miejscu granic Litzmannstadt Getto.
LITZMANNSTADT GETTO - wrzesień 1941 - tramwaje w getcie.
DZIECI BAŁUT. MURALE PAMIĘCI.
LITZMANNSTADT-GETTO. Szpital nr 1 i szpital dla dzieci przy ulicy Łagiewnickiej (Hanseatenstrasse).
LITZMANNSTADT GETTO - październik 1941 - Żydzi z Europy.
LITZMANNSTADT GETTO – LOSY, LUDZIE – ROJZA ZILBAR
LITZMANNSTADT GETTO - Krzyż Getta
LITZMANNSTADT GETTO – luty 1942 i... Plac Bazarowy (Bazarplatz).
PARK OCALAŁYCH
"Dzieci Bałut - murale pamięci". Odsłonięto kolejne cztery wizerunki.
LITZMANNSTADT GETTO – BAŁUCKI RYNEK (BALUTER RING)
LITZMANNSTADT GETTO – ulica Dworska (Matrosengasse, dziś ul. Organizacji WiN), fabryka Leona Glazera i…” Bajka o królewiczu i cudownym kraju”.
LITZMANNSTADT GETTO – Poczta i… znaczki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz