wtorek, 12 maja 2015

Sezon letni czas zacząć … czyli o początkach browarnictwa w Łodzi.

Pierwsze bezpośrednie wzmianki o warzeniu piwa w Łodzi pochodzą z 1520 roku, chociaż miasteczko dysponowało przywilejem warzenia tego napoju, potwierdzonym przez władze kościelne, już od 1511 roku. 

Warzenie i rozlewanie piwa. Ryciny z XV wieku.

W 1520 roku na 93 rodziny przypadało pięć młynów i sześciu piwowarów. Wcześniej jednak – w 1459 roku – wspominano o produkowaniu słodu, co wskazuje na wytwarzanie piwa. Biskupi popierali młynarstwo, prawdopodobnie było to także związane z piwowarstwem.

Warzenie piwa. Rycina z XVI wieku.

W XVI wieku spożycie piwa w mieście wynosiło 250 beczek rocznie, a dochody z produkcji i wyszynku piwa przynosiły 75% zysku z całego miasta (stan ten utrzymywał się aż do początku XVII wieku).
W 1620 roku wybudowano browar dworski w Starej Wsi (tak nazywano pierwotną osadę Łódkę, gdy założono już miasto), który powoli stawał się coraz groźniejszą konkurencją dla browarów miejskich, co związane było z rosnącymi przywilejami szlachty.
Browary folwarczne tego okresu warzyły zazwyczaj trzy podstawowe rodzaje piwa: mocne dubeltowe dla szlachty, średniej mocy do obrotu handlowego w karczmach oraz tzw. cienkusz (wodniste piwo z małą ilością ekstraktu i alkoholu), którym zadawalali się najubożsi.


W 1623 roku w Łodzi było już 10 browarów i trzy karczmy, natomiast 20 lat później ich liczba wzrosła do 14 browarów i 8 karczm.
Największy rozwój rolniczej Łodzi przypadał właśnie na przełom XVI i XVII wieku. Zamieszkiwało ją wówczas od 650 do 800 osób. Miasto zostało zniszczone przez potop szwedzki, a w 1666 roku przez ogromny pożar, ubywało mieszkańców.
Druga połowa XVII wieku i początek XVIII to powolny upadek Łodzi.
W 1728 roku, po III wojnie północnej miasteczko spłonęło. W latach 50. i 60. XVIII wieku na terenie miasta pracowało 10 piwowarów oraz działał browar dworski, który produkował czterokrotnie więcej niż browarnicy miejscy. Trzy lokale, szynkujące piwo dworskie, znajdowały się w Wólce, Zarzewiu i Łodzi. W 1759 roku dzierżawcy folwarku w Starej Wsi zdecydowali się na budowę własnej karczmy, która stanęła w północno-wschodniej części rynku, przy uczęszczanym szlaku handlowym. Jednocześnie browar unowocześniono i przebudowano.
W XVIII wieku nastąpił całkowity upadek miejskiego browarnictwa, które nie mogło wytrzymać konkurencji z browarem starowiejskim, cieszącym się znacznymi przywilejami. Nałożone na mieszczan wysokie podatki i uciążliwe przepisy (np. obowiązek mielenia słodu w młynie dworskim) czyniły produkcję piwa zupełnie nieopłacalną. Również karczma plebana, która stanęła prawdopodobnie na placu Kościelnym w połowie XVIII wieku, nie stanowiła dla dworu konkurencji. Możliwa wydaje się teza mówiąca o szynkowaniu w karczmie proboszczowskiej piwa wyprodukowanego w browarze dworskim za opłaty ze słodu, które duchowny otrzymywał w ramach podatku. 

Piwo z własnego warzenia. Według rysunku Eduarda Grutznera.

Z piwowarstwem był związany pierwszy łódzki Żyd znany z nazwiska – Joachim Zelkowicz. Dzierżawił on browar od 1775 roku.
Po rozbiorach  Łódź znalazła się pod panowaniem Prus (miasto przeszło na rzecz państwa pruskiego w 1806 roku). W folwarku Starej Wsi pozwolono pozostać dotychczasowemu dzierżawcy. W dokumentach pruskich znajdują się informacje o braku perspektyw dla nowych osadników i wpływach z podatków, których dominującą część stanowiło czopowe *. Mimo wszystko władze pruskie dążyły do zasiedlenia zajętych terenów, czemu służyła szeroka akcja osadnicza z przełomu wieków. Osadników niemieckich zwalniano z podatków i służby wojskowej, a nawet płacono im za karczowanie lasów. Podczas pruskiego panowania doszło do konfliktu, w pewnym sensie związanego z trunkami. Mieszczanie łódzcy wytoczyli rządowi proces, gdyż w mieście powstała państwowa karczma, szynkująca napoje alkoholowe z majątku Łaznów (prawdopodobnie z browaru i gorzelni w Starej Wsi), co naruszało prawo propinacji** miasta. Na mocy wyroku mieszczanie przejęli karczmę. Za panowania pruskiego zaczął się powrót łódzkich mieszczan do rzemiosła piwowarskiego. W latach 20. istniał browar i karczma w Brużycy Wielkiej (obecnie część Aleksandrowa Łódzkiego), należące do dziedzica Aleksandrowa – Rafała Bratoszewskiego. Produkcja i sprzedaż alkoholu była tak opłacalna, że wiele osób chciało na tym zarobić nielegalnie. Takie „dzikie” karczmy powstały między innymi w Nakielnicy (wieś w pobliżu Łodzi) i przy trakcie do Lutomierska.
Władze Księstwa Warszawskiego również pragnęły ściągnąć do Łodzi rzemieślników i fabrykantów za pomocą wielu ulg i przywilejów. Plany te zostały zrealizowane w Królestwie Polskim.
Ale jeszcze w 1820 roku jedynym czynnikiem rozwoju Łodzi były jarmarki… W przeprowadzonej wówczas ankiecie nie został wymieniony żaden piwowar, natomiast wspomina się o przysługującym prawie propinacji.
W tym czasie browar w Starej Wsi niszczał już od wielu lat, zresztą jak cały folwark.
Łódź zawdzięcza wiele ówczesnemu Ministrowi Przychodów i Skarbu Ksaweremu Druckiemu-Lubeckiemu oraz prezesowi Komisji Województwa Mazowieckiego Rajmundowi Rembielińskiemu – ale … to już inna historia i inne browary…

PS…  czyli co to jest czopowe i propinacja?
*Czopowe – wprowadzony w Polsce w drugiej połowie XV wieku podatek płacony przez mieszczan od wyrobu, importu oraz sprzedaży piwa, wódki, miodu i, począwszy od 1629,wina. Wysokość czopowego, stanowiącego pierwowzór akcyzy, wyznaczono na 1/8 wywarzonej brzeczki dla browarów oraz na 1/18 sumy sprzedaży dla szynkarzy. W wyjątkowych sytuacjach wysokość czopowego zwiększana była dwukrotnie (in dublo).
Dochody z czopowego, stanowiące w szczytowym okresie ok. 1/3 dochodów państwa, początkowo wpłacane były do skarbu państwa, począwszy od 1658 zasilały skarby wojskowych, W roku 1717 Sejm Niemy przeznaczył litewskie dochody z czopowego na potrzeby wojska. W latach 1773-1775 pełnił funkcję podatku ogólnopaństwowego w wysokości 10%-20% od czystego dochodu z produkcji i sprzedaży alkoholu. Rok 1775 przyniósł ostateczne zniesienie czopowego w Galicji, na terenach Królestwa Polskiego oraz zaboru pruskiego utrzymało się ono aż do początków XIX wieku.

**Propinacja (łac. propinatio), wyłączne prawo właściciela dóbr ziemskich do produkcji i sprzedaży piwa, gorzałki i miodu w obrębie jego dóbr oraz przywilej do sprowadzania tych wyrobów z innych miast i czerpania z tego tytułu dochodów.
Prawo propinacji znosiło tym samym obowiązek sprzedaży alkoholu z miast królewskich, a dawało uprawnienia właścicielom ziemskim. W Polsce propinacja wprowadzona została ustawą sejmową w 1496 roku, a rozpowszechniła w XVII wieku.
Zasadniczy statut wolności propinacyjnej z roku 1496 brzmi:

Znosimy na zawsze nadużycie, tj. zmuszanie poddanych, aby do domów i karczem przyjmowali piwo z miast królewskich, stanowiąc, aby panowie wsi i ich poddani w tej wolności byli zachowani, iż wolno każdemu piwa i inne trunki skądkolwiekbądź brać i we wsiach ich warzyć i warzyć kazać i wolno użytkować bez wszelkiej obawy z naszej strony, lub starostów naszych zakazu, aresztowania lub kary.

Przywilej propinacji dzierżawiony był często przez Żydów, sołtysów lub karczmarzy, a dochody właściciela dóbr z propinacji często przekraczały te z innych form działalności. Niejednokrotnie pan feudalny zmuszał chłopów do zakupu trunków w swoich karczmach lub nakładał opłaty na chłopów produkujących napoje alkoholowe na własne potrzeby.
Propinacja służyła miastom królewskim w ich granicach, z czego pochodził znakomity rodzaj dorobku miejskiego. Nie wolno było do miast królewskich przywozić piwa z dóbr szlachty lub z innych miast. (...) wolno było szlachcie w mieście królewskiem mieszkającej wyrabiać dla siebie trunki mocne, bez opłaty żadnej; lecz nie wolno ich było sprzedawać. 
Do prawa tego rościli też pretensje Kozacy. Ugoda zborowska w punkcie 11 głosiła:
Gorzałki [Kozacy] szynkować nie mają krom [oprócz] tego co na swoją potrzebę zrobią co hurtem wolno im będzie sprzedać (...).
Propinację zniesiono ostatecznie w zaborze pruskim w 1845, w Galicji w 1889, a w zaborze rosyjskim w 1898.


"Rozwój", rok 1900.

źródła:
Marcin Jakub Szymański. Browary Łodzi i regionu. Historia i współczesność.
O propinacji i o tym kto rozpijał chłopów -  tojuzbylo.pl  - Portal Historyczny
Słownik Wyrazów Obcych

Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
i inn.

BAEDEKER POLECA:
Marcin Jakub Szymański. Browary Łodzi i regionu. Historia i współczesność.

Teodor Milsch, bracia Lorentzowie, Anstadtowie, Gehligowie, Keilichowie to najwybitniejsi przedstawiciele łódzkiego browarnictwa. Historia ich przedsiębiorstw jest pełna zaskakujących tajemnic, między innymi do dzisiaj nie udało się ujawnić niektórych unikatowych receptur. Jak zbudowali swoje browary, jakiej używali technologii, czy uczciwie prowadzili interesy, kogo zatrudniali? Jak to się stało, że Biedermannowie, odwieczni wrogowie Anstadtów, przejęli część ich przedsiębiorstwa? Jak doszło do upadku firmy Gehligów? Na te i inne pytania odpowiada książka „Browary Łodzi i regionu. Historia i współczesność” Marcina Jakuba Szymańskiego, która jest pierwszym szczegółowym opracowaniem, dotyczącym dziejów warzenia piwa w regionie łódzkim. Mamy niepowtarzalną okazję dokładnie poznać historię Helenowa, dzieje zakładów browarniczych od momentu ich założenia do chwili upadku oraz dowiedzieć się, jakie piwo cieszyło się największą popularnością. Autor opowiada także o czasach współczesnych – wielkich koncernach i małych, regionalnych zakładach.

piątek, 8 maja 2015

ŁÓDŹ. MURAL PRZY ULICY FELSZTYŃSKIEGO 5



Na ścianie kamienicy przy ulicy Felsztyńskiego 5 w Łodzi powstał nowy mural. Jego twórcą jest malarz graffiti o pseudonimie Shida, artysta z Australii o polskich korzeniach.


Shida na co dzień mieszka w Australii w Gold Coast. W Łodzi ma rodzinę, więc miasto nie jest mu obce.

Inne dzieło tego samego artysty można obejrzeć na ścianie budynku przy ulicy Wojska Polskiego 82:


- a w baedekerze tutaj: 



Fot. Monika Czechowicz

czwartek, 7 maja 2015

SZKOŁA PRZY ULICY GDAŃSKIEJ 90

"Rozwój", rok 1920.

W tym budynku, przy ulicy Gdańskiej 90 mieściło się gimnazjum humanistyczne Romany Konopczyńskiej– Sobolewskiej.

"Hasło Łódzkie", rok 1930. 

Przed drugą wojną światową znajdowała się tu Szkoła Podstawowa nr 126 przeznaczona dla dzieci pochodzenia żydowskiego. Do 1935 roku uczęszczały do niej jedynie dziewczęta natomiast w 1936 roku stała się szkołą koedukacyjną. 
Absolwenci tej szkoły otrzymywali staranne wykształcenie. Szczególną uwagę przykładano do nauki języka polskiego (łącznie z nauką kaligrafii) oraz do historii Polski. Święta narodowe jak 3 Maja i 11 Listopada obchodzone tu były bardzo uroczyście i miały szczególną oprawę.  Nauka odbywała się w języku polskim, a program nauczania odpowiadał programowi państwowych szkół podstawowych.

"Głos Poranny", rok 1933.

Łódzkie gimnazjum humanistyczne Romany Konopczyńskiej-Sobolewskiej ukończyła Zofia Hertz (1911-2013), współzałożycielka Instytutu Literackiego w Paryżu, najbliższy współpracownik Jerzego Giedroycia i redaktorka paryskiej „Kultury”.
Zofia, wtedy Neuding, przyjechała do Łodzi po śmierci mamy, miała osiem lat. Zrobiła maturę w gimnazjum Sobolewskiej. Mieszkała wtedy przy ulicy Wierzbowej 40.
Gdy na początku lat trzydziestych wprowadzono w Polsce obowiązek egzaminu na notariusza (Zofia Hertz pracowała wówczas u notariusza Apolinarego Karnawalskiego przy pl.Wolności 2), była pierwszą kobietą w Polsce, która zdała ten egzamin.
W 1938 roku poznała Zygmunta, syna Mieczysława Hertza, wiceprezesa Izby Przemysłowo-Handlowej. Pobrali się na początku 1939 roku.
Do września 1939 roku pracowała jako referent notarialny.
Po wybuchu II wojny światowej, w czerwcu 1940, została aresztowana wraz z mężem we Lwowie, podczas masowej akcji NKWD. Deportowani do Cyngłoku w Maryjskiej ASRR –  spędzili  tam 14 miesięcy pracując przy wyrębie lasu. Amnestionowani zostali na mocy układu Sikorski-Majski. 20 września 1941 roku oboje wstąpili do Armii Polskiej, utworzonej w ZSRR pod dowództwem gen. Andersa. Pracowała w Wydziale Propagandy i Informacji – Oddział Kultury i Prasy APW i 2 Korpusu (od kwietnia 1942 pod kierownictwem Józefa Czapskiego).  Współpracowała z biurem redakcji gazety „Orzeł Biały”. Wraz z Armią Polską na Wschodzie wyszła z ZSRR i z 2 Korpusem przez Irak i Egipt dotarła do Włoch. 
Losy powojenne rzuciły Zofię i Zygmunta Hertzów  do Francji, nigdy do Polski nie wrócili.

Plac Wolności 2. Tablica upamiętniająca Zofię Hertz, odsłonięta w 2015 roku.

Zofia Hertz była współzałożycielką – z Jerzym Giedroyciem, mężem Zygmuntem Hertzem i Józefem Czapskim – Instytutu Literackiego (powołany w 1946 roku  w Rzymie, w 1947 przeniesiony do Maisons-Laffitte pod Paryżem). Stał się on ośrodkiem skupiającym wybitnych polskich pisarzy i publicystów emigracyjnych, autorów objętych cenzurą w komunistycznej Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Jego działalność wydawnicza obejmowała: miesięcznik „Kultura” (1947-2000), serię „Biblioteka Kultury”, w skład której wchodziły: „Zeszyty Historyczne” oraz setki tytułów książek (dzieła literackie i książki o charakterze politycznym i pamiętnikarskim). 
Założycielem i redaktorem periodyków był Jerzy Giedroyc. Zofia Hertz zajmowała się stroną administracyjną i wydawniczą, tłumaczyła teksty, w latach 1962-1986 prowadziła w „Kulturze” stałą rubrykę Humor krajowy.
Po śmierci Jerzego Giedroycia kierowała Instytutem Literackim. Kontynuowała edycję „Zeszytów Historycznych” (w październiku 2000 ukazał się ostatni numer, 637, „Kultury”, który zgodnie z wolą Jerzego Giedroycia przestał wychodzić po jego śmierci).
Nigdy nie wystąpiła o obywatelstwo francuskie, miała status polskiego uchodźcy politycznego (od grudnia 1948 roku). Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta (2000) i Medaille d'Or de la Ville Maisons-Laffitte (2001). Laureatka nagrody edytorskiej polskiego PEN Clubu za rok 2000. Zmarła 20 czerwca 2003 roku w Maisons-Laffitte. Pochowana jest na pobliskim cmentarzu, w Mesnil-le-Roi, gdzie spoczywają również inni twórcy paryskiej „Kultury”.

Fot. Monika Czechowicz 

Dnia 27 sierpnia 2008 Rada Miejska w Łodzi podjęła uchwałę nadającą nazwę Skwer Zofii i Zygmunta Hertzów dotychczas bezimiennemu skwerowi, położonemu przy ul. Matejki, pośród gmachów Uniwersytetu Łódzkiego (pomiędzy uczelnianą biblioteką a Wydziałem Zarządzania).

źródła:
Joanna Podolska. Spacerownik. Łódź żydowska.
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.

Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

"Rozwój", rok 1928.