W
domu przy ulicy Rzgowskiej 46 mieścił się skład fortepianów
należący do Amalii Ciszek, i jej prywatne mieszkanie. Mieszkała
sama, jej mąż Feliks przeniósł się ze swoją kochanką do wsi
pod Sieradzem. Często przyjeżdżał do Łodzi, żądając od żony
rozwodu, ale bezskutecznie. Ostro się kłócili i Ciszek odgrażał
się, że ta sprawa źle się skończy.
MORDERSTWO ZA 1000 ZŁOTYCH
Podczas pobytu w Łodzi Ciszek zetknął się z niejakim Stefanem Starczewskim, bezrobotnym robotnikiem fabrycznym, któremu zaproponował zamordowanie żony za 1000 złotych.
Podczas pobytu w Łodzi Ciszek zetknął się z niejakim Stefanem Starczewskim, bezrobotnym robotnikiem fabrycznym, któremu zaproponował zamordowanie żony za 1000 złotych.
"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.
CZTERY CIOSY NOŻEM
Starczewski przyjął propozycję - za 70 groszy kupił szewski nóż, i… dokonał straszliwego mordu, zadając Ciszkowej cztery ciosy.
Starczewski przyjął propozycję - za 70 groszy kupił szewski nóż, i… dokonał straszliwego mordu, zadając Ciszkowej cztery ciosy.
Morderca
zbiegł, ale na wszczęty przez ranną Ciszkową alarm, zbiegli się
sąsiedzi i zatrzymali zbrodniarza na ulicy i oddali go policji.
Do
rannej Ciszkowej wezwano karetkę pogotowia, która odwiozła ją do szpitala
Poznańskich. W szpitalu zmarła nie odzyskawszy
przytomności.
„Ilustrowana
Republika”, rok 1927/ zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
Fot. współczesne baedeker łódzki
Fot. współczesne baedeker łódzki
Przeczytajcie jeszcze:









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz