niedziela, 10 listopada 2013

Artur Szyk


Pochodzący z Łodzi artysta malarz, najwybitniejszy miniaturzysta XX wieku, wykształcony w Paryżu i Krakowie. 

"Rozwój", rok 1913.

W latach 20. XX wieku wystawiał swoje prace w Paryżu m. in. były to ilustracje do “Księgi Estery”, “Kuszenia Św. Antoniego” i “Studni Jakuba”. W pracach tych wzorował się na ilustracjach książek średniowiecznych i grafice renesansowej. Zajmował się również ponad 700-letnią historią obecności Żydów w Polsce.

Kazimierz Wielki, frontyspis "Statutu Kaliskiego". 

"Rozwój", rok 1921.

"Tygodnik Łódzki", rok 1922.

"Rozwój", rok 1922.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

"Republika", rok 1924.

"Panorama", dodatek ilustrowany "Republiki", rok 1925.


W latach 1926-1928 zilustrował “Statut Kaliski” – zbiór przywilejów dla Żydów z 1264 roku, nadany przez księcia Bolesława Pobożnego, a następnie zaadaptowany i poszerzony przez króla Kazimierza Wielkiego.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923.

"Republika", rok 1923.

"Panorama", dodatek niedzielny "Republiki", rok 1929.

"Panorama", dodatek niedzielny "Republiki", rok 1929.

W latach 30. wykonał iluminację do “Hagady” – opowieści o uwolnieniu ludu izraelskiego z niewoli egipskiej. Ilustracje te były czytelną aluzją wobec nowego zagrożenia, jakim był nazizm. Zadedykował swe dzieło samemu Jerzemu VI królowi Anglii.

Hagada: dedykacja dla króla Jerzego VI

"Republika", rok 1924.

"Głos Polski", rok 1929.

"Panorama", ilustracja tygodniowa "Republiki", rok 1933.

W połowie lat 30. przygotował serię 38 miniatur akwarelowych “Washington and his Times”, ukazujących Jerzego Waszyngtona i amerykańską wojnę o niepodległość, które później zostały zakupione przez prezydenta Polski Ignacego Mościckiego i podarowane prezydentowi USA Franklinowi D. Rooseveltowi.


W 1939 roku, Rząd Polski zamówił u artysty serię miniatur malarskich, poświęconych roli Polaków w walce o niepodległość Ameryki. Autor przygotował je na światową wystawę w Nowym Jorku.

Tadeusz Kościuszko. Seria "Braterstwo Polsko-Amerykańskie"

"Głos Poranny", rok 1937.


Po wybuchu II wojny światowej udał się do Londynu, skąd został wysłany przez Rząd Brytyjski i Polski na Uchodźstwie najpierw do Kanady, a później do USA. Tam swoimi rysunkami i karykaturami skłaniał rządy tych krajów do udziału w walce z faszystowskimi państwami w Europie. 

"Republika", rok 1924.


Przebywając w USA tworzył prace publikowane na okładkach czołowych tygodników i miesięczników. 

Artysta walczący pędzlem i piórem. Wierny swoim ideałom, niezwykle tolerancyjny i oddany patriota zarówno jako Żyd, Polak i obywatel Stanów Zjednoczonych –  bardziej znany i doceniany za granicą niż w Polsce, gdzie się urodził.


Mistrz iluminowanych miniatur, politycznej satyry i błyskotliwych karykatur. Jego twórczość jest pomostem miedzy wieloma kulturami i narodami, m. in polską, żydowską, francuską, angielską i amerykańską. 

"Głos Poranny", rok 1929.


"Republika", rok 1929.

Po utworzeniu Organizacji Narodów Zjednoczonych przygotował miniatury, obrazujące historie krajów alianckich, walczących w czasie II wojny światowej przeciwko państwom Osi.
Po wojnie zaangażował się w działalność syjonistyczną.
 W 1948 roku zilustrował Deklarację Utworzenia Państwa Izrael, a w roku 1950 Amerykańską Deklarację Niepodległości. W roku 1923 został uhonorowany francuskimi “Palmami Akademickimi”, siedem lat później polskim odznaczeniem “Złotym Krzyżem Zasługi”, a w 1934 amerykańskim “Orderem Waszyngtona”. 

Zmarł w wieku 57 lat. Po jego śmierci o Szyku nieco zapomniano. Dopiero w 1991 roku za sprawą kalifornijskiego towarzystwa poświęconemu artyście odrodziło się jego dziedzictwo. Dziś wspólnie z “The Arthur Szyk Society” galeria SCD przybliża twórczość i ideały tego wybitnego człowieka.

Prace artysty wystawiane były w 2002 roku w amerykańskim Muzeum Holocaustu w Houston. Na przełomie 2008 i 2009 w Muzeum Historycznym w Berlinie, a później w Muzeum Karykatury i Rysunku im. Wilhelma Buscha w Hanowerze. W Polsce prace Artura Szyka można było oglądać m in. w łódzkim Pałacu Poznańskiego i warszawskim Żydowskim Instytucie Historycznym.

Plakat z wizerunkiem gen. Władysława Sikorskiego, rok 1940.

Artur Szyk w przeciągu całego swojego artystycznego życia konsekwentnie wypełniał wyznaczoną sobie misję – służył ludzkości, Polsce oraz narodowi żydowskiemu, a wydana przez wydawnictwo Austeria biografia napisana przez Josepha Ansella to bardzo cenny wkład w historię sztuki żydowskiej i relacji polsko-żydowskich w pierwszej połowie XX wieku i pasjonująca podróż przez sztukę i historię XX wieku narysowana ręką znakomitego artysty. 

W warszawskim getcie. Praca z 1945 roku.

Wycinki prasowe pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Biblioteki Uniwersytetu Łódzkiego.
Prace Artura Szyka pochodzą ze stron:
https://pl.wikipedia.org
https://www.ushmm.org
www.artinfo.pl

"Express Wieczorny Ilustrowany", rok 1923.

sobota, 9 listopada 2013

LITZMANNSTADT GETTO - obóz cygański (Zigeunerlager) i Kuźnia Romów

Przy ulicy Brzezińskiej (Sultzfederstrasse, dziś ulica Wojska Polskiego) znajdował się podobóz dla ludności cygańskiej, na terenie istniejącego Litzmannstadt Getto.



W drugiej połowie października 1941 roku na terenie wydzielonym z łódzkiego getta niemieckie władze okupacyjne utworzyły obóz dla Romów i Sintich (Zigeunerlager in Litzmannstadt), co wpisywało się w niemiecką politykę ludobójstwa. Romowie i Żydzi - według obłędnych nazistowskich teorii dyskryminacyjnych zagrażający rasie germańskiej - mieli zniknąć z powierzchni ziemi. Władze III Rzeszy Niemieckiej dążyły do zagłady tej ludności niemal od początku panowania Hitlera (to przede wszystkim on inspirował te działania). Zapis w dzienniku Hansa Franka wskazuje, że decyzję w kwestii romskiej Heinrich Himmler, główny wykonawca myśli wodza, nie tylko w tym zakresie, podjął około 30 czerwca 1940 roku. Wówczas przewidywano wysiedlenie około 30 tysięcy Romów z Rzeszy do Generalnego Gubersnatorstwa (GG). Ostatecznie władze hitlerowskie postanowiły ich nie przenosić, lecz zlikwidować. Świadczy o tym, między innymi fakt, że deportowano ich do Łodzi w okresie uruchamiania obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. W Archiwum Państwowym w Łodzi zachowało się stosunkowo wiele dokumentów dotyczących przesiedlanych Romów i funkcjonowania obozu, co ułatwia badaczom odtworzenie ostatnich tygodni życia tysięcy więzionych w Łodzi Romów (na przykład wykazy ok. sześciuset Romów ofiar epidemii tyfusu/ APŁ, Wydział Zdrowia (Gesundheitsamt) Zarządu Miejskiego w Łodzi (Stadtverwaltung Litzmannstadt).

10 paździenika 1941 roku w siedzibie Urzędu Gestapo w Łodzi odbyła się specjalna narada poświęcona przygotowaniu akcji rozmieszczenia w łódzkim getcie kilku tysięcy Żydów i Romów. Część uczestników przekonywała, aby nie umieszczać razem z Żydami Romów, którzy mogą mieć zły wpływ na produkcję w getcie, więc uzgodniono, że zostaną oni ściśle odizolowani w specjalnie wydzielonym obozie w granicach getta i oddani pod opieką jego zarządu.

Wejście na teren obozu Romów przy ulicy Brzezińskiej 88 (dzisiaj Wojska Polskiego), rok 1942.

Obóz dla Romów miał powierzchnię 19 117 m kwadratowych w kwartale obecnych ulic Obrońców Westerplatte (ptzrd wojną Towiańskiego, a w czasie jej trwania Blechgasse), Wojska Polskiego (Brzezińska - Sultzfelderstrasse), Głowackiego (Głowackiego - Konradstrasse) i Starosikawskiej (najprawdopodobniej wcześniej nie istniała, w okresie wojny Krimhidstrasse). Jedyne wejście do obozu prowadziło przez bramę budynku przy ulicy Brzezińskiej 88 (dzisiaj Wojska Polskiego).


Cały obóz cygański dodatkowo wydzielono z getta dwoma zasiekami z drutu kolczastego i kolejnym wzdłuż ulic Brzezińskiej (Wojska Polskiego) i Głowackiego.
Na jego terenie znajdowało się piętnaście różnej wielkości budynków mieszkalnych (w tym kilkupiętrowe kamienice), które w większości zasiedlono, oraz kilka pomieszczeń gospodarczych. Domy nie miały jednak podstawowej infrastruktury mieszkalnej i nie została ona zapewniona do końca istnienia obozu. Kuchnie, łaźnie, izby chorych i latryny budowano dopiero na przełomie listopada i grudnia 1941 roku.

Dzieci Bałut. Murale Pamięci. 
Autorzy: Piotr Saul i Damian Idzikowski.
Ulica Starosikawska 23. Dziewczynka z obozu cygańskiego.

Zdecydowana większość osadzonych w tym obozie pochodziła z Burgenlandu. Pierwszy transport Romów (1000 osób) przybył do Łodzi z punktu zbornego w miejscowości Hartberg 5 listopada 1941 roku, następnie (również po 1000 osób) 6 listopada (z Fürstenfeld), 7 listopada (z Mattersburga) i 8 listopada (z Rothen Thurm), a ostatni (1007 osób) - 9 listopada 1941 roku (z Oberwartu). Ogółem przybyło więc 5007 Romów (846 rodzin) - 1130 mężczyzn, 1188 kobiet i 2689 dzieci. W drodze do Łodzi zmarło 11 osób.

Dzieci Bałut. Murale Pamięci.
Autorzy: Piotr Saul i Damian Idzikowski.
Ulica Wojska Polskiego 82. Chłopiec z obozu cygańskiego.

Przed wysyłką Romów pozbawiono majątku i kosztowności, najprawdopodobniej w obozach przejściowych, między innymi w Lackenbach. Grabieży dokonano również po przybyciu transportów do Łodzi, a ostatecznie w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem.

Od 12 listopada 1941 roku nadzór nad obozem cygańskim sprawował Mordechaj Chaim Rumkowski, przełożony Starszeństwa Żydów (Der Ӓlteste der Juden in Litzmannstadt Getto), a przede wszystkim Policja Kryminalna (Kriminalpolizei - kripo).

Kriminalkommissariat Getto. Kirchgasse.
Fot. Henryk Ross, z: Ghetto Fighters House Archives.
Siedziba Policji Kryminalnej, tak zwany "Czerwony domek kripo", Plac kościelny 8/10.
Przy Zarządzie Getta (Gettoverwaltung) utworzono specjalne biuro do spraw Romów, którego kierownikiem został Herbert Borkowski. Również w Urzędzie Przełożonego Starszeństwa Żydów powołano specjalne biuro. Najprawdopodobniej Romowie mieli też swojego przełożonego (Älteste), którym był Karol Berger. 

Przełożony Starszeństwa Żydów, Chaim Mordechaj Rumkowski.

Obozu z zewnątrz strzegli funkcjonariusze Policji Ochronnej. Wewnątrz natomiast służbę pełnili Romowie, zorganizowani na wzór żydowskiej służby porządkowej. Stały nadzór nad obozem sprawowali funkcjonariusze łódzkiego gestapo.
Został ogrodzony podwójnymi zasiekami z drutu kolczastego, a z dwóch stron także głęboką - prawie dwumetrową - fosą (później zasypaną z uwagi na groźbę runięcia kamienicy).
Wszystkie okna od strony zewnętrznej zabito deskami. Na teren obozu można było wchodzić tylko przez bramę przy ulicy Brzezińskiej (dziś Wojska Polskiego).

Granica obozu cygańskiego. 
Ulica Towiańskiego (dzisiaj Obrońców Westerplatte).

Zapewne część mężczyzn zatrudniono, zgodnie z ich tradycyjnymi umiejętnościami, w warsztatach produkcyjnych (szopach) zajmującymi się obróbką metali. Najprawdopodobniej 120 z nich zostało skierowanych do pracy w zakładach broni i amunicji w Poznaniu, a po jej zakończeniu prawdopodobnie wrócili do obozu. W obozie nie było prawie żadnych urządzeń sanitarnych, jedynie doły kloaczne. Ciągle brakowało wody (dostarczanej w minimalnych ilościach), nawet podstawowych lekarstw i jakiejkolwiek opieki medycznej. Zorganizowany prymitywny szpital powstał zbyt późno i miał jedynie 30 podwójnych prycz. Tak skrajne warunki sprawiły, że już w listopadzie 1941 roku na choroby zakaźne zmarło 213 osób. W początkach grudnia tego roku śmiertelność jeszcze wzrosła - do 400 zgonów. Przyczyną był szalejący tyfus. W pierwszych dniach stycznia 1942 roku zmarło 106 więźniów spośród jeszcze żyjących około 4300. Szybko rozprzestrzeniającej się chorobie nie byli w stanie zapobiec delegowani do obozu lekarze żydowscy. Niektórzy z nich również padli ofiarą epidemii, podobnie jak wspomniany już komendant.

 Kiedy epidemia zaczęła wykraczać poza obszar obozu, Niemcy zdecydowali o jego likwidacji.

Arnold Mostowicz, pracując w getcie jako lekarz, przekroczył granice obozu i na własne oczy widział warunki, w jakich żyli Cyganie. W wydanej po wojnie książce "Żółta gwiazda i czerwony krzyż" napisał: "Nawet dla mnie, nawykłego do katastrofalnie zagęszczonych mieszkań gettowych i obozów dla przybyszy z Niemiec czy Austrii, obraz, jaki przedstawiały obydwa pomieszczenia, był przerażający. […] Nie było tam, jak i w widzianym przeze mnie kątem oka pokojach ani prycz, ani tym bardziej łóżek. Rozrzucona na podłodze słoma, pokryta szmatami, służyła za legowisko dla - ilu? Trzydziestu? Czterdziestu? Stu mieszkańców mrowiska? To było wstrząsające".

W ciągu siedmiu. tygodni zmarło 719 Cyganów. Byli grzebani na terenie cmentarza żydowskiego przy ulicy Brackiej, w części kwater PIV i PV w zbiorowych mogiłach. Nie sporządzano ich aktów zgonu.

   Ludność cygańska, która straciła życie w getcie, pochowana została na cmentarzu żydowskim. Groby Cyganów znajdują się na tzw. polu gettowym. 

Tablica na murze Nowego Cmentarza Żydowskiego przy ulicy Brackiej.

Kiedy nie pomogły interwencje lekarzy ani wywózki niewielkich grup zarażonych (najprawdopodobniej do funkcjonującego już obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem), postanowiono Romów zlikwidować całkowicie, gdyż tyfus przenikał także do getta łódzkiego. Najwięcej osób przewieziono do obozu zagłady między 5 a 12 stycznia 1942 roku. Najprawdopodobniej ostatnie niewielkie grupy Romów trafiły tam około 23 i 24 stycznia, gdzie zostali zamordowani spalinami w specjalnie przygotowanych ciężarówkach.

 Przypuszcza się, że spośród ponad 5 tysięcy Cyganów przywiezionych jesienią 1941 roku do Litzmannstadt Ghetto najprawdopodobniej nie ocalał nikt. Kilka lat temu podczas badań archeologicznych, przeprowadzonych na terenie obozu w Chełmnie nad Nerem, znaleziony został duży czerwony koral. Prawdopodobnie należał do jednej z Cyganek, przywiezionych do Litzmannstadt z pięknego Burgenlandu…
Dzieci Bałut.
Autorzy: Piotr Saul i Damian Idzikowski.
Ulica Wojska Polskiego 82. Chłopiec z obozu cygańskiego.
Obóz dla Romów to jeden z najbardziej tajemniczych i wstrząsających rozdziałów w dziejach Litzmannstadt getto. Nawet sami Żydzi niewiele wiedzieli, kto tam został zamknięty, dlaczego i jaki był los tych, których potem wywieziono w nieznanym dla nich kierunku.


Przy ulicy Wojska Polskiego 84 znajduje się tzw. Kuźnia Romów, miejsce egzekucji ludności cygańskiej z obozu Cyganów.
Dla upamiętnienia miejsca kaźni Romów budynek dawnej Kuźni uznano za miejsce pamięci narodowej.
Zwiedzanie budynku i wystawy "I skrzypce przestały grać" dokumentującej eksterminację Romów i Sinti jest możliwe po telefonicznym zgłoszeniu:
42 291 36 27, 783 755 391 - MTN Oddział Stacja Radegast
lub 42 632 71 12 - Dział Oświatowy MTN
Szczegółowe informacje znajdziesz TUTAJ

Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze stron:
Centrum Dialogu im. Marka Edelmana
https://www.centrumdialogu.com/historia/litzmannstadt-getto/oboz-cyganski
Holocaust Education&Archiwe Research Team
http://www.holocaustresearchproject.org/holoprelude/romasinti.html
Ghetto Fighters House Archives

źródła:
Joanna Podolska. Litzmannstadt-Getto. Przewodnik po przeszłości.
Sławomir Abramowicz. Niemieckie obozy w Łodzi [w:] Łódź pod okupacją 1939-1945, red. Tomasz Toborek, Michał Trębacz.
Julian Baranowski. Łódzkie getto 1940-1944. Vademecum, Archiwum Państwowe w Łodzi&Bilbo.
Marek Budziarek. Łódź, Lodsch, Litzmannstady. Wycinki z życia mieszkańców okupowanego miasta.
Icchak (Henryk) Rubin. Żydzi w Łodzi pod niemiecką okupacją 1939-1945.
The Last Ghetto. Life in the Lodz Ghetto 1940-1944, red. Michal Inger, Yad Vaschem.
Julian Baranowski. Zigeunerlager in Litzmannstadt - Obóz cygański w Łodzi/The Gypsy Camp in Łódź 1941-1942.
Antoni Galiński. Obóz dla Cyganów, [w:] Obozy hitlerowskie w Łodzi, red. Albin Głowacki, Sławomir Abramowicz.
Arnold Mostowicz. Żółta gwiazda i czerwony krzyż.
Ulica Wojska Polskiego 82. 
Dziewczynka z obozu cygańskiego.
Dzieci Bałut. Murale Pamięci - na murach łódzkich-bałuckich kamienic powstają niezwykłe prace. 
To opowieść o dzieciach, które więziono w Litzmannstadt Getto. Postaci zostały odwzorowane na podstawie archiwalnych fotografii, od 2012 roku powstawały portrety przedstawiające dzieci żydowskie, małoletnich więźniów obozu dla dzieci polskich oraz te z obozu dla Romów.
Portrety dzieci, które tworzą „Ścieżkę Murali Pamięci” namalowali Piotr Saul, asystent na Wydziale Malarstwa i Rzeźby ASP we Wrocławiu i Damian Idzikowski, asystent w Pracowni Podstaw Grafiki Warsztatowej łódzkiej ASP.
Przeczytaj jeszcze:
LITZMANNSTADT GETTO - "CZERWONY DOMEK" KRIPO