sobota, 12 września 2015

OSIEDLE "BERLINEK"


Osiedle przy ulicy Kalinowej łodzianom chyba bardziej znane pod nieoficjalną nazwą „Berlinek”.


Osiedle powstało w okresie hitlerowskiej okupacji, w latach 1940-1941, na dawnych terenach podmiejskich włączonych w obszar Łodzi. Znajduje się w rejonie ulic Kalinowej, Morwowej i Osinowej. 


Dwa zespoły tych budynków powstały na Julianowie, podobny kompleks domków powstał również na Stokach, przy ulicy Milionowej i Łęczyckiej oraz nieco inne w Helenówku.
Przeczytaj w baedekerze:


Domy na „Berlinku” przeznaczone były dla urzędników niemieckich, do 1945 roku osiedle nosiło nazwę „Am Wiesenhang”.  


Z tego typu osiedli budowanych przez okupanta w Łodzi, te przy ulicy Kalinowej są najlepiej utrzymane (podobno wybudowano je „z pomocą” więźniów z pobliskiego Radogoszcza), na części budynków zachowała się oryginalna dachówka, okiennice czy drzwi wejściowe. 

Niektóre z nich zostały niedawno starannie wyremontowane.


Z tyłu domów do dziś znajdują się niewielkie działki. Osiedle ma swój niepowtarzalny klimat, ale właśnie teraz, gdy kończy się lato najchętniej lubię spacery tutaj: zieleń wprost „łasi się do rąk” J


Domy mają bardzo proste kształty, szaro tynkowane ściany i wysokie dachy. Okupanci osiedlali je osadnikami z państw nadbałtyckich i z Wołynia.


Po 1945 roku domy opustoszały i zajęli je polscy mieszkańcy. Mimo, iż opustoszałe osiedle natychmiast zajęli Polacy, do dziś jeszcze kojarzone jest głównie z niemieckim okresem swojej ponad 60-letniej historii. 


Mówiło się, że osiedle założono na planie swastyki, ale to nie jest prawdą. Mapy oraz obecnie powszechnie dostępne zdjęcia satelitarne nie potwierdzają  takiej hipotezy. Jednak stąd być może bierze się powojenna popularna nazwa tej okolicy. W powojennej Łodzi mówiło się też, że zostało wybudowane dla oficerów Luftwaffe.


źródła:
Ryszard Bonisławski, Joanna Podolska. Spacerownik łódzki.

Przeczytaj jeszcze:

Fot. Monika Czechowicz

czwartek, 10 września 2015

Stanisław Bender, artysta zapomniany…








Stanisław Bender (1882 – 1975). Malarz pejzaży i scen z życia żydowskiego. Twórca żydowskiej kultury w Łodzi, gdzie bywał w latach 1909-1919.






Urodził się żydowskiej rodzinie w Łodzi, w 1882 roku i tu spędził młodość. Początkowo zamierzał zostać kupcem, kontynuując rodzinną tradycję. Po skończeniu szkoły średniej podjął pracę w zakładzie litograficznym. W wolnych chwilach zaczął wówczas malować niewielkie obrazki.

Rysunek węglem, portret mężczyzny.

W 1904 roku zapewne zachęcony przez miejscowych artystów, pojechał na studia do Paryża (Academie Julian), gdzie uczęszczał na wykłady Jeana Paula Laurensa i Julesa Lefebvra’a. Utrzymywał się pracując jako litograf. 


Po czterech latach wyjechał do Monachium, gdzie uczył się grafiki u Petera Halma i Ludwiga Hetericha. Podejmował dodatkowe zajęcia, by sfinansować naukę. Projektował plakaty, zajmował się rysunkiem i dekorowaniem wnętrz. 


Stanisław Bender był także znany jako ilustrator książek o tematyce żydowskiej. Prawdopodobnie odwiedzał w tym czasie Łódź, jednak w lokalnej prasie brak wzmianek o wystawach artysty.

Modlitwa przy księżycu.

Około 1912 roku osiedlił się w Monachium. Swoje prace prezentował w tamtejszych galeriach. Były to jasne obrazy o mocnym tonie, ukazujące sceny z życia ubogich polskich Żydów, intymne sceny religijne.

Studiujący Torę.

W 1921 roku Bender wziął udział w wystawie sztuki żydowskiej w Łodzi.

Ochraniający Torę.

Ostatnie informacje na jego temat zamieszczono w 1922 roku w „Neue Lodzer Zeitung” i w 1923 roku w „Republice”, gdzie zapowiadano jego dziesięciodniowy pobyt w Łodzi w celu „wykonania większych zleceń kilku łódzkich przemysłowców”.
Mieszkał i pracował w Monachium do 1930 roku. 

Trzy kobiece akty.

Okres II wojny światowej przetrwał w Lourdes we Francji. Interesujący jest obraz  jego autorstwa w jednym z ołtarzy w Lourdes - „Ekstaza św. Bernardetty”, wykonał go już po zakończeniu wojny.

Ekstaza św. Bernardetty. Część ołtarza w Lourdes.
  
Przed Barmicwą (filakteria).


Filakterie  - pudełeczka z banderolami z ustępami Tory, noszone przez Żydów.

źródła:
Polish Art  Corner (https://poishartcorner.wordpress.com)
Irmina Gadowska. Żydowscy malarze w Łodzi w latach 1880-1919.

wtorek, 8 września 2015

MURAL PRZY ULICY NARUTOWICZA 136.


Proembrion – „HEXUBERANCES”.


Autorem tego malowidła  jest Krzysztof Syruć. Jest to już druga praca tego artysty w naszym mieście. Przy ulicy Orlej, na bocznej ścianie Galerii Łódzkiej możemy podziwiać mural jego autorstwa powstały w ramach festiwalu Urban Forms w 2013 roku (zobacz TUTAJ).
Przy wspólpracy z innymi twórcami polskiego street artu (TONE, SEPE, CHAZME, CEKAS) stworzył również wielkoformatowy mural przy ulicy Morcinka 2 (zobacz TUTAJ).
Krzysztof Syruć to jeden z trzech najlepszych abstrakcjonistów wielkoformatowych w Polsce. Artysta często pracuje pod pseudonimem Proembrion, w środowisku uchodzi za geniusza matematycznego. Nic więc dziwnego, że specjalizuje się w grafice parametrycznej i abstrakcyjnym street arcie.
Krzysztof „Proembrion” Syruć:
Mural, który namalowałem w Łodzi kontynuuje moje matematyczne podejście do streetartu. Pomogł mi on zmaterializować moje Sekwencje Kolorów Exuberant ułożone według wspólnych kanałów na tesselacji z sześciokątów. Jest tam również serce RGB, z którego pochodzą wszystkie kolory. Mogłem dużo bawić się formą, ponieważ malowałem jak zwykle bez szkicu.


Krzysztof Syruć (rocznik 1984),  absolwent Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. Twórca abstrakcyjnego graffiti/streetartu, grafiki parametrycznej, przestrzennych instalacji, rysunków. Interesuje się naturą i matematyką oraz koncepcjami wykorzystania technologii Augmented Reality.

Mural 'Hexuberances'.
Centrum Komputerowe ZETO, ulica Narutowicza 136. Łódź.
Fot. Monika Czechowicz