wtorek, 16 kwietnia 2013

ARIE BEN- MENACHEM


Właściwie Arie Printz (Princ) - tłumacz i dokumentalista. Urodził się w Łodzi 12 kwietnia 1922 roku jako syn Menachema (1884-1945), grawera, i Hindy (1879-1944) z domu Kopel. Ukończył Żydowską Szkołę Rzemiosła, tzw. Przemysłówkę, przy ulicy Pomorskiej, którą założył Zygmunt Jarociński jako "Talmud Torę". 

Ulica Pomorska. Budynek dawnej Talmud Tory - dzisiaj Uniwersytet Łódzki, katedra nauk o wychowaniu.

Po wybuchu II wojny światowej Arie wraz z rodzicami znalazł się w getcie łódzkim, gdzie zamieszkał przy ulicy Insel (obecnie Zawiszy Czarnego) 34. Był aktywnym członkiem młodzieżowej organizacji syjonistycznej: "Hazit Dor Bnei HaMidbar" (Front Pokolenia Synów Pustyni) oraz jednym z redaktorów ręcznie pisanej gazetki "Kol Ha'hazit" (Głos Frontu).

Mendel Grossman, fotograf łódzkiego getta

Jego zainteresowania fotografią spowodowały, że zaprzyjaźnił się z Mendlem Grossmanem, oficjalnym fotografem pracującym na zlecenie władz getta łódzkiego. 


Gdy podczas Wielkiej Szpery w getcie Niemcy rozkazali Grossmanowi robić zdjęcia zamordowanych na ulicach Żydów w celach identyfikacyjnych, Arie był jego asystentem, który pisał na kartonach numery identyfikacyjne dla wszystkich zwłok.


Arie wykorzystał potem fotografie zrobione przez Mendla Grossmana i stworzył w 1943 roku serię 18 kolaży, w których oddał tragiczną rzeczywistość łódzkiego getta. 


W sierpniu 1944 roku Arie wraz z rodzicami został deportowany do Auschwitz-Birkenau (Oświęcim-Brzezinka), dokąd, nie przeczuwając niczego, zabrał swój album z kolażami. Album został skonfiskowany przez władze obozu i oryginał nigdy się nie odnalazł, lecz jego kopie znajdowały się w posiadaniu różnych organizacji działających w getcie i w 1946 roku został wydany przez Centralną Żydowską Komisję Historyczną.


Matka Ariego - Hinda została zamordowana tuż po przyjeździe do Auschwitz-Birkenau (Oświęcim-Brzezinka), ojciec oraz Arie, który podawał się za grawera, zostali pozostawieni w obozie. Stamtąd przewieziono ich do obozu koncentracyjnego Goerlitz i później do Gross-Rosen. Tam podczas Marszu Śmierci w 1945 roku zmarł ojciec. Arie przeżył, uratowany przez armię amerykańską, i po wielomiesięcznym pobycie w szpitalu w 1945 roku, przez Włochy wyjechał do ówczesnej Palestyny (Erec Israel). Tam początkowo zamieszkał w kibucu Beit She'an. W lutym 1946 roku ożenił się z poznaną jeszcze w łódzkim getcie Ewą Bialer, a następnie przeniósł się do kibucu Nitzanim w południowej części kraju.

Palestyna, Nitzanim, rok 1947.

Gdy w maju 1948 roku wybuchła wojna i kraje arabskie najechały nowo powstałe państwo Izrael, wojska egipskie doszły aż do kibucu Nitzanim. Dzieci i kobiety zostały ewakuowane, natomiast Arie wraz z innymi mężczyznami przystąpili do obrony kibucu. Dostali się jednak do niewoli egipskiej, w której Arie spędził osiem miesięcy.

Nitzanim, rok 1948. Arie Ben Menachem broniący kibucu.

Arie Princ zmienił swoje nazwisko na Ben-Menachem na pamiątkę po ojcu. Był aktywnym członkiem Związku Łodzian w Izraelu, mającego swoją siedzibę w Tel Awiwie, a także współpracownikiem Yad Vaschem w Jerozolimie.
W 1986 roku wraz ze swoim przyjacielem Josephem Raabem, przetłumaczył i wydał w całości Kronikę getta łódzkiego (po hebrajsku) oraz wybór pism Josefa Zelikowicza opublikowany przez Yad Vaschem w 1995 roku. Brał też udział w redakcji księgi o polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.


Należał do najwybitniejszych znawców dziejów getta łódzkiego i bardzo chętnie dzielił się swoją wiedzą. Jego biblioteka, licząca kilka tysięcy tomów, służy dzisiaj badaczom dziejów getta łódzkiego i Holocaustu.
Arie Ben-Menachem zmarł po długotrwałej chorobie 19 czerwca 2006 roku w Ramat Haszharon koło Tel Awiwu.

Zobacz jeszcze:
MOSTY ŁÓDZKIEGO GETTA ... i ich fotograf

źródła:
(podaję za: Marek Szukalak. Słownik biograficzny Żydów łódzkich oraz z Łodzią związanych):
A. Kempa, M. Szukalak. Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny Żydów łódzkich oraz z Łodzią związanych (dot. ojca).
Lodz Names. List of the ghetto inhabitans 1940-1944.
T. Pollin. Arie Ben-Menachem.
C. Bergman. Materiały i inf.
Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
https://www.geni.com/people/Arie-Ben-Menachem/
Yad Vashem 

Fot. współczesna Monika Czechowicz

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

ŁÓDZKIE MURALE. CHAZME I SEPE.



Mural przy Zachodniej 62a, autorstwa polskich artystów: Chazme i Sepe.
 





produkcja - MADEbyMIND
montaż - MADEbyMIND


Fot. Monika Czechowicz

Zobacz jeszcze:
ŁÓDZKIE MURALE

niedziela, 14 kwietnia 2013

LITZMANNSTADT GETTO - kwiecień 1940.

11 kwietnia

Uroczyste ogłoszenie zmiany nazwy Łodzi na Litzamnnstadt na cześć niemieckiego generała Karla von Litzmanna, który był bohaterem I wojny światowej, dowodził armią niemiecką w czasie tzw. "bitwy łódzkiej" w 1914 roku.
Herbem miasta stała się podwójna swastyka na niebieskim tle. Faktycznie więc łódzkie getto funkcjonowało na terenie Litzmannstadt i dlatego występuje pod obiema nazwami.
W kwietniu do budynku przy ulicy Limanowskiego 1 (wówczas Alexanderhofstrasse) wprowadziła się niemiecka policja ochronna (Schupo), dwa wydzielone pokoje zajęła tajna polityczna policja, czyli Gestapo.
 Limanowskiego 1, dzisiaj.
W narożnym budynku, który istnieje do dziś, w czasie wojny mieściła się siedziba ekspozytury łódzkiego gestapo, a także VI rewiru Schupo. Stąd sprawowany był nadzór polityczny i policyjny nad gettem.
Schupo pilnowało porządku. Strzegło, aby nikt nie uciekł z getta, ani nie wszedł nielegalnie na jego teren. Komendantowi VI rewiru Schupo podlegały wartownie getta. Było ich pięć: I - przy zbiegu ulic Podrzecznej i Zachodniej, II - przy Franciszkańskiej i Smugowej, III - przy Spornej i Boya-Żeleńskiego, IV - przy Inflanckiej i Zagajnikowej oraz V - przy Okopowej i Franciszkańskiej. Poza tym wartownie znajdowały się wzdłuż granic getta, a także wydzielonych ulic: Zgierskiej i Limanowskiego. Posterunki ustawione były co 50-100 metrów.
Od 1942 roku liczba posterunków zmniejszyła się, ustawiono je nawet co 400 metrów. Wokół getta umieszczono zapory i zasieki z drutu kolczastego. Wartownicy doskonale widzieli, czy nikt się nie zbliżał do granicy getta.


Funkcjonariuszy Schupo w pilnowaniu getta wspierały najpierw specjalne jednostki policji i SS, a na przełomie 1940/41 - batalion policji z Hamburga. Od kwietnia 1941 roku działał specjalny batalion policji porządkowej złożony z blisko 600 funkcjonariuszy.
Niektórzy z nich strzelali do Żydów zbliżających się do granic getta czy choćby idących wzdłuż zasieków. W ten sposób zabili wielu ludzi - według zarządzenia komendanta Schupo z czerwca 1941 roku funkcjonariusze mogli strzelać do każdego Żyda usiłującego opuścić getto bez ostrzeżenia. Ten rozkaz był często nadużywany.


Rynek Bałucki. Fot: Fotopolska.

Funkcjonariusze Schupo przejmowali na Bałuckim Rynku transporty Żydów przybywających do getta. Przy udziale gestapo konfiskowali mienie, głównie pieniądze i biżuterię. Często robili to bardzo brutalnie.

Limanowskiego 1.

Już w kwietniu 1940 roku w tym samym budynku przy ulicy Limanowskiego 1, dwa wydzielone pokoje zajmowała tajna polityczna policja państwowa, czyli gestapo. 
Na tym budynku w 40 rocznicę likwidacji łódzkiego getta mieszkańcy Łodzi umieścili tablicę przypominającą tragedię 200 tysięcy Żydów i 5 tysięcy Cyganów.



Od końca 1941 roku gestapo realizowało polecenia Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy w sprawie tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. To funkcjonariusze gestapo brali bezpośredni udział w akcji przesiedleń tysięcy Żydów z Kraju Warty oraz z Europy zachodniej do łódzkiego getta, a potem sukcesywnego wysyłania ich do Chełmna nad Nerem i Oświęcimia. Gestapo stosowało terror, aresztowania, egzekucje. Miało swoich konfidentów na terenie getta. W realizacji polityki eksterminacji pomagały im inne formacje hitlerowskiej policji i SS oraz żydowska służba porządkowa, a zwłaszcza jej specjalny oddział, tzw. Sonderkommando z siedzibą przy ulicy Lutomierskiej 1 (wówczas Hamburgerstrasse).

Lutomierska 1, dzisiaj.

Służba porządkowa (Ordnungsdienst), czyli policja żydowska została powołana przez Rumkowskiego już 11 kwietnia 1940 roku. Stało się to na podstawie polecenia wydanego przez nadburmistrza Łodzi Franza Schifera. Głównym zadaniem żydowskiej policji było pilnowanie wraz z funkcjonariuszami niemieckiej policji bram wejściowych oraz utrzymywanie porządku wewnątrz getta.

Fot: Inne oblicza historii.

Z czasem doszły także inne zadania: walka z nielegalnym handlem, korupcją, strajkami, a w końcu pomoc przy egzekucjach, aresztowaniach oraz organizacji wysiedleń mieszkańców do obozów zagłady. Komendantem policji był Leon Rosenblatt.



Od września 1944 roku - już po likwidacji getta, gdy na jego terenie została tylko grupa porządkująca - funkcję tę sprawował Mordka Brauder.
Początkowo Rumkowski powołał 250 osób, ale już w 1942 roku policja liczyła ponad 1100 funkcjonariuszy. Rok później ta liczba wzrosła do 1200.






Leon Rosenblatt, szef policji żydowskiej. Fot: Yad Vashem.
Getto było podzielone na pięć rewirów, w każdym była odrębna komenda. Ich siedziby to (na fotografiach widok obecny):

Komenda I, Franciszkańska 27.


Komenda II, Aleksandrowska (Limanowskiego) 56.

Komenda III, Łagiewnicka 61.

Komenda IV, Marysińska 69.

Komenda V, Zagajnikowa 36.

Powstały też dodatkowe oddziały służby porządkowej, w tym Wydział Śledczy i wspomniane już komando specjalne (Sonderkommando, od 31 października 1942 roku zwane Sonderabteilung). Brało ono udział w grabieży mienia żydowskiego, a także zwalczało wszelki opór w getcie.
Policjanci żydowscy nosili na rękawie białe opaski z niebieską gwiazdą Dawida oraz czapki z czerwonym otokiem. Byli uzbrojeni w pałki gumowe. Na początku mieli stopnie jak w przedwojennej policji polskiej, potem wprowadzono stopnie niemieckie. Od listopada 1942 roku w ramach służby porządkowej działała policja kobieca. Funkcjonariuszki nosiły zielone mundury i okrągłe czapki z żółtym otokiem, a na ramieniu znak FOD (Frauen-Ordnungsdienst - Kobieca Służba Porządkowa). Miały przede wszystkim sprawować nadzór nad nieletnimi, których rodzice zmarli bądź zostali wywiezieni. Siedziba policji znajdowała się tuż obok mostu nad ulicą Zgierską i blisko bramy otwieranej w określonych godzinach.
Most nad ulicą Zgierską, wyłączoną z getta.

Oryginalny przedwojenny budynek przy ulicy Lutomierskiej 1 nie zachował się, w jego miejscu w latach 50-tych postawiono nowy:


Ulica Lutomierska 1 obecnie.

"Policjanci getta - kim byli ci ludzie? Co czuli w tych nieludzkich dniach powtarzających się szper? Im także odbierano ich bliskich, nawet dzieci. I oni płakali, szukali kompromisów z samym sobą, głodowali, może trochę mniej niż inni, ale był to również głód okrutny. Wielu z nich, w czasie owej strasznej szpery, nie chciało się rozstać ze swoimi dziećmi i wybrało wspólną z nimi drogę, podzieliło z tymi maleństwami ostatni płacz, ostatnią skargę przeciw okrucieństwom tego świata. A ci, co ratowali swoje życie kosztem innych, czy mają być potępieni? Czy jest taka cena własnego i cudzego życia, której nie można, nie wolno nigdy zapłacić?"

Michał Mosze Chęciński. Zegarek mojego ojca, s.131.

30 kwietnia
Nastąpiło całkowite zamknięcie i odizolowanie terenu getta od reszty miasta. Wokół getta, a także na ulicy Zgierskiej i Limanowskiego, wyodrębnionych z jego obszaru, ustawiono zasieki oraz wartowników.

W pierwszym etapie getto było częścią Wydziału Aprowizacji i Gospodarki Zarządu Miasta, niemiecka centrala mieściła się w budynku przy ulicy Cegielnianej (Moltkestrasse, obecnie Jaracza 11), kierował nią Johann Moldenhauer.

Jaracza 11, dzisiaj.

źródło:
Joanna Podolska. Litzmannstadt-Getto. Przewodnik po przeszłości.
Źródła kalendarium (podaję za Joanną Podolską):
  • Julian Baranowski, Łódzkie getto 1940-1944. Vademecum, Archiwum Państwowe w Łodzi & Bilbo, Łódź 2003
  • Marek Budziarek, Łódź, Loodsch, Litzmannstadt. Wycinki z życia mieszkańców okupowanego miasta, Literatura, Łódź 2003.
  • Icchak (Henryk) Rubin, Żydzi w Łodzi pod niemiecką okupacją 1939-1945, Kontra, Londyn 1988.
  • The Last Ghetto. Life in the Lodz Ghetto 1940-1944, red. Michal Unger, Yad Vashem 1995.
Fot. współczesne Monika Czechowicz