poniedziałek, 13 maja 2019

Cmentarz wojenny w Wiączyniu Dolnym.

Cmentarz wojenny w Wiączyniu Dolnym, tuż przy granicy Łodzi.

Cmentarz na planie kwadratu zajmuje powierzchnię 1,03 hektara. 

Pochowani są na nim żołnierze armii rosyjskiej i niemieckiej (w tym Polacy, po obu walczących stronach...) polegli w listopadzie i grudniu 1914 roku, w walkach Operacji Łódzkiej.


Oś cmentarza dzieli go na dwie części. 


Niewiele zachowało się z pierwotnego zamysłu architektonicznego cmentarza, chociaż da się dostrzec ślady koncepcji. Cmentarz był kiedyś otoczony metalowym ogrodzeniem. 


Żołnierze armii rosyjskiej nie mieli "nieśmiertelników" z danymi personalnymi. Chowano ich bezimiennie a na grobach widnieją najwyżej liczby lub numery pułków. Najczęściej napis głosi: "Nieznany żołnierz rosyjski".


Po lewej stronie spoczywają (głównie w mogiłach zbiorowych) żołnierze rosyjscy...







… po prawej niemieccy:


W każdej części znajduje się aleja zakończona pomnikiem z krzyżem - 



… po stronie rosyjskiej krzyż prawosławny, po stronie niemieckiej katolicko-ewangelicki. 

Pomniki ufundowane zostały jeszcze w czasie wojny przez rodzinę znanego przemysłowca łódzkiego Karola Scheiblera. 


Na cmentarzu zwracają uwagę tak zwane kręgi bohaterów - głazy z wyrytymi nazwiskami (u Niemców) i bezimienne po stronie rosyjskiej. 


Pod głazami tworzącymi krąg chowano oficerów, podoficerów i żołnierzy, którzy wyróżnili się odwagą na polu walki. 


Podobno tradycja takich kręgów wywodzi się z czasów wikingów, którzy tak chowali swoich wodzów i wojowników.


Mogiły zbiorowe zajmują centralną część nekropolii.



Początkowo miejsce spoczynku znalazło tu 798 poległych. W wyniku komasacji przeprowadzonych w latach 30. XX wieku na cmentarz ten zostali przeniesieni żołnierze pochowani w innych miejscach ówczesnej gminy Nowosolna. 


Obecnie spoczywa tu prawdopodobnie około 9 tysięcy żołnierzy, poległych w grudniu i listopadzie 1914 roku pod Łodzią (walki toczyły się w Lesie Wiączyńskim, na którego terenie leży cmentarz).


Żołnierze rosyjski i niemiecki walczący w I wojnie światowej.



 Na terenie obecnego województwa naliczono 248 tysięcy miejsc pochówku poległych żołnierzy trzech walczących armii. 


Do 1939 roku wiele cmentarzy przestało istnieć. Szczątki ekshumowano i przenoszono do zbiorowych mogił na największych nekropoliach.


Cmentarz w Wiączyniu Dolnym był do niedawna całkowicie zapomniany. Nie było go nawet na szczegółowych mapach leśników. Dopiero w 2006 roku młodzi ludzie ze Stowarzyszenia Ekploracyjno-Historycznego "Grupa Łódź" zabrali się do porządkowania nekropolii. Wycięto niepotrzebne drzewa i krzaki, odsłonięto "kręgi bohaterów".



Gmina Nowosolna ogrodziła cmentarz drewnianym płotem.

Na cmentarzu do dziś chowani są żołnierze, których szczątki odkrywa się podczas prac ziemnych w okolicach Łodzi. Ostatni pochówek miał miejsce ok. 10 lat temu.

Ktoś

Gdzieś na rozstaju, u brzozy stóp,
Grób wykopano, przesmutny grób,
Ktoś tam w nim leży, bez desek, płyt,
Piotr Jefimienko czy Johann Schmidt.

Ktoś tam w nim leży, a kto - wie Bóg,
Ot, pochowano śród trojga dróg.
Padł pod huk armat, pod broni zgrzyt,
Piotr Jefimienko lub Johann Schmidt.

Leż, biedny bracie, a tam, gdzieś padł,
niech kwitnie żalu serdeczny kwiat,
Ktokolwiek leży - kwiat będzie kwitł,
Czy Jefimienko, czy Johann Schmidt.

                         Julian Tuwim, rok 1914.


źródła:
Joanna Podolska, Michał Jagiełło. Spacerownik. Rosyjskimi śladami po województwie łódzkim.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:


Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze stron:
https://historia.org.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz