sobota, 4 kwietnia 2015

Pałac Jakuba Hertza i Anny z domu Poznańskiej, czyli prezent ślubny od papy

Jakub Hertz (1846-1929)

Jakub Hertz urodził się 8 sierpnia 1846 roku w Warszawie. Był przemysłowcem, społecznikiem i filantropem. W 1908 roku, po śmierci syna Izraela Poznańskiego - Jakub przejął stanowisko prezesa rady nadzorczej Spółki Akcyjnej Wyrobów Bawełnianych  I.K.Poznańskiego.
Syn Mojżesza, żydowskiego buchaltera i Sury. Ożenił się z córką Izraela Poznańskiego Anną (Ajdlą Chudesą). Miał z nią syna Leona, Maurycego (Moryca) i Karola, oraz córkę Michalinę (później żonę Alfreda Poznańskiego). 
Pragnąc uczcić pamięć przedwcześnie zmarłego syna Leona (1882-1901) powołał fundację - przeznaczając na jej utrzymanie kwotę 7 tysięcy rubli rocznie - której ofiarował plac przy ulicy Cegielnianej pod budowę domu sierot i szkoły elementarnej dla 300 chłopców. Szkoła i dom miały nosić imię Leona. Na początku 1914 roku Hertz zadeklarował legat w wysokości 100 tysięcy rubli na stypendia dla utalentowanych, niezamożnych artystów plastyków bez różnicy wyznań. Wraz z żoną Anną ufundował ochronkę dla dziewcząt przy ulicy Gdańskiej 15 oraz Dom Sierot przy ulicy Północnej 39.


Budynek dawnej Ochronki dla Dziewcząt Wyznania Mojżeszowego 
(od 2004 roku siedziba Okręgowej Izby Inzynierów Budownictwa).

Od 1909 roku Jakub Hertz był prezesem rady nadzorczej Spółki Akcyjnej Wyrobów Bawełnianych I.K. Poznańskiego.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1913.

Po I wojnie światowej Hertz odbudował i uruchomił zniszczone przez Niemców zakłady, chociaż nie powróciły one już do dawnej świetności. Pełnił liczne funkcje kierownicze w instytucjach bankowych i dobroczynnych. Był między innymi członkiem zarządu Stowarzyszenia Kupców m. Łodzi i Towarzystwa Kredytowego m. Łodzi, prezesem zarządu Łódzkiego Towarzystwa Wzajemnego Kredytu, Kasy Pożyczkowej, wiceprezesem Giełdy, wiceprezesem (1902-1910) i prezesem Łódzkiego Żydowskiego Towarzystwa Pożyczkowo-Oszczędnościowego, Towarzystwa Pielęgnowania Chorych "Bykur Cholim" oraz członkiem i od 1909 roku prezesem zarządu Żydowskiego Szpitala im. małżonków Izraela i Leony Poznańskich.

Szpital im. małżonków Izraela i Leony Poznańskich przy dzisiejszej ulicy Seweryna Sterlinga (fot. archiwalna z ok. 1896 roku).

Jakub Hertz kilkakrotnie zabierał głos na łamach "Dziennika Łódzkiego" na temat przemysłu krajowego, między innymi w artykule "W obronie przemysłu Królestwa" (1884 nr 112-115) polemizował z tezami zawartymi w broszurze rosyjskiego ekonomisty Szarapowa "Łódź i Sosnowice zwyciężają Moskwę".
Jakub Hertz zmarł w Łodzi 10 lutego 1929 roku i został pochowany na cmentarzu przy ulicy Brackiej obok mauzoleum rodziny Poznańskich.


"Głos Polski", rok 1929.

Po jego śmierci w synagodze przy al. Kosciuszki zwołano nadzwyczajne posiedzenie komitetu synagogi (którego był wieloletnim prezesem) poświęcone jego pamięci.

Dajczeszil - Wielka Synagoga przy dawnej ulicy Spacerowej (dzisiaj al. Kościuszki).

"Głos Poranny", rok 1929.

Po śmierci Jakuba Hertza Spółka Akcyjna Wyrobów Bawełnianych I. K. Poznańskiego przeszła w ręce przedstawicieli włoskiego Banca Commerciale Italiana i Poznańscy już nigdy nie odzyskali dominującej w niej roli.

"Głos Poranny", rok 1935.


"Głos Poranny", rok 1936.


Pałac położony przy al. Tadeusza Kościuszki 4 w Łodzi. Budynek został wzniesiony przez Izraela Poznańskiego przy ówczesnej ulicy Spacerowej. Pałac był prezentem ślubnym Izraela Poznańskiego dla swojej córki Anny i Jakuba Hertza. Według doniesień ówczesnej prasy pałac został zaprojektowany przez Juliusza Junga, blisko współpracującego z Izraelem Poznańskim, natomiast zachowana kopia projektu nosi podpis Hilarego Majewskiego. Autorstwo projektu bywa też przypisywane Adolfowi Zeligsonowi. Na tej samej działce co pałac, ale od strony ulicy Piotrkowskiej Izrael Poznański wybudował kamienicę.

Pałac w okresie I wojny światowej.
Widoczny fragment synagogi reformowanej.

Anna Hertz
Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung" (1863-1913)

Pałac w wystroju zewnętrznym nawiązywał do renesansu włoskiego.  Front budynku charakteryzowały dwa boczne ryzality, oraz spacerowa loggia zajmująca środkową część pierwszego piętra. Pałac był przykryty wysokim, mansardowym dachem. W południowym ryzalicie znalazła się brama, prowadząca na dziedziniec. Wnętrza pałacu były bogato zdobione, m. in. polichromiami Antoniego Adama Piotrowskiego. 


"Głos Poranny", rok 1936.

"Głos Poranny", rok 1938.


Tyły składu przy Piotrkowskiej…  to najbardziej reprezentacyjna ulica ówczesnej Łodzi – Spacerowa (Promenada) pod numerem 4. Pałac został przebudowany na potrzeby Izby Przemysłowo-Handlowej w okresie międzywojennym i dzisiaj możemy oglądać jego modernistyczną fasadę. 

Izba Przemysłowo-Handlowa. Ok. 1930 roku.

Zmiany polegały przede wszystkim na przekształceniu elewacji frontowej w konwencji modernizmu z elementami klasycyzmu. Autorem projektu przebudowy był Marian Lalewicz.


Dzisiejszy wygląd bardzo daleko odbiega od pierwotnego. Budynek podlegał licznym przebudowom. Nadbudowano jedno piętro, zmieniono pierwotny wystrój. Zlikwidowano okna i loggie. Obecnie w budynku znajduje się rektorat Uniwersytetu Medycznego.


Rezydencja została wzniesiona na działce sąsiadującej z synagogą, w której budowę również był zaangażowany Izrael Poznański i Jakub Hertz. Widzimy ją na fotografii powyżej. Dajczeszil - Wielka Synagoga (zbudowana z funduszy łódzkich fabrykantów m.in.: Izraela Poznańskiego, Joachima Silbersteina i Karola Scheiblera). Projekt wykonał Adolf Wolff ze Stuttgartu, choć oficjalnie był zatwierdzony przez Hilarego Majewskiego. 


Synagoga była przeznaczona dla żydowskiej burżuazji, zasymilowanej z polską kulturą. Wstęp do świątyni umożliwiały tylko specjalne przepustki, wydawane najbogatszym Żydom, przede wszystkim tym, którzy sponsorowali jej budowę.
Ortodoksyjna żydowska ludność Łodzi odnosiła się do omawianej grupy współwyznawców z reguły niechętnie, a nawet z wrogością, jako do tych, którzy zrywali z uświęconą wiekami tradycją:

…Kobiety przyzwyczajone zawsze i wszędzie z mężami na spacer wychodzić, nie mogąc dla różnicy stroju, towarzyszyć im w te miejsce (tj. w dzielnicach chrześcijańskich), gdzie oni mieli wstęp dozwolony, ulegały konieczności i pomału zamieniały wstążki i aksamity imitujące włosy na peruczki, oraz włożyły salopy i kapelusze. Ale nie tak łatwo było z początku tym po europejsku przebranym paniom wychodzić na ulicę i przedostać się cało przez żydowskie rewiry, musiały one za każdą razą znosić sykanie, wytykanie palcami, śmiechy, docinki, przezwiska, groźby i przekleństwa, tak, że niejedna z nich wolała dopiero wieczorem z domu wychodzić, albo wysłać naprzód służącą z zawiniętym kapeluszem i innymi przyborami toalety, do umówionej bramy na egzymowanej ulicy, gdzie się formalnie przebierała. I nic dziwnego, Żyd, w owym czasie ciemnoty i zacofania, przebrany po europejsku, czyli jak się współwyznawcy wyrażali po niemiecku, był uważany jak dziwoląg, nowotwór, do którego oko wstecznej masy nie przywykło…

"Dziennik Łódzki", rok 1892.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1911.

Izba Przemysłowo-Handlowa. 1931 (zbiory NAC)

"Głos Poranny", rok 1933.

"Głos Poranny", rok 1933. 

"Głos Poranny", rok 1935.

Synagoga mieściła się przy ulicy Spacerowej 2, obecnie al. Tadeusza Kościuszki 2. Podpalona przez Niemców w 1939 (z 10 na 11 listopada) i rozebrana w 1940 roku.



Łukasz Stryjek, student Politechniki Łódzkiej, odtworzył wnętrza Wielkiej Synagogi, która przed wojną stała na pustym dziś placu u zbiegu al. Kościuszki i ul. Zielonej w Łodzi.

Źródło: YouTube.pl


Podobno  w miejscu po synagodze zniszczonej przez hitlerowców, ma powstać nowoczesny, elegancki biurowiec. Dziś na placu jest ryneczek, parking i postój taksówek:


W 2001 roku gmina żydowska odzyskała teren i sprzedała go rodzinie Gałkiewiczów. W umowie znajduje się zapis zobowiązujący inwestora do postawienia tablicy przypominającej historię miejsca.
Spółka, do której należy obecnie teren, od 2013/14 roku ma pozwolenie na budowę sześciokondygnacyjnego budynku z podziemnym, dwupoziomowym parkingiem na 98 aut. 



Elewacja ma nawiązywać do dwóch sąsiednich zabytkowych budynków, czyli kamienicy przy ul. Zielonej 6 oraz rektoratu Uniwersytetu Medycznego przy al. Kościuszki, a przed głównym wejściem do budynku został zaprojektowany placyk upamiętniający historię miejsca z ławkami i cokołem z wizerunkiem synagogi. Od hałasu ulicy chronić ma żywopłot. 

Nie wiadomo jeszcze, kiedy budynek powstanie. Podobno właściciel terenu szuka współinwestora i poszukuje przyszłych najemców.
Poniżej wizualizacja. Jak wam się podoba..?
 

źródła:
Jacek Walicki. Synagogi i domy modlitw Łodzi.
Leszek Skrzydło. Rody fabrykanckie.
Andrzej Kempa, Marek Szukalak. Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny.

Fot. współczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne FotoPolska  (fotografie Bronisława Wilkoszewskiego), zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
i inn.
Film Łukasza Stryjka ze strony YouTube.pl

Przeczytaj jeszcze:
OCHRONKA DLA DZIEWCZĄT WYZNANIA MOJŻESZOWEGO (działalność charytatywna Jakuba i Anny Hertz z domu Poznańskiej)
Sierocińce przy ulicy Północnej.
Szpital fundacji małżonków Leony i Izraela Poznańskich (żydowski).

czwartek, 2 kwietnia 2015

B jak BLANKI

Blanki (krenelaż) – to w średniowiecznych murach obronnych zęby przedpiersia wieńczącego mur lub basztę z regularnie rozmieszczonymi prześwitami o wykroju prostokątnym. Blanki stanowiły osłonę dla strzelających przez prześwity łuczników. Gdy mury warowne zaczęto zwieńczać hurdycjami lub machikułami (tu może wyjaśnienie: hurdycja to drewniany ganek na zewnątrz średniowiecznych murów warownych, z otworami w podłodze, stanowiącymi wyrzutnie pocisków lub wrzących cieczy. Hurdycje montowano tymczasowo, na wieść o zbliżającym się niebezpieczeństwie, a od XIV wieku zaczęto je zastępować machikułami, które były już konstrukcją stałą) blanki umieszczano niejednokrotnie na hurdycjach. W okresie upowszechnienia się broni palnej w blankach przebijano wąskie strzelnice dla hakownic i rusznic, zaczęły wówczas zanikać prześwity.
W XIV i XV wieku rozpowszechniło się (zwłaszcza we Włoszech) ozdobne blankowanie dekoracyjne w budowlach nieobronnych, tzw. blankowanie gwelfowskie o kształcie prostokątnym i blankowanie gibelińskie o kształcie jaskółczego ogona.

Dawna fabryka pończoch braci Seidenwurm, ulica Pomorska 163

Łódzkie fabryki, nawiązujące często do architektury średniowiecznych warowni obronnych posiadają takie blankowanie na wieżach kurzowych i wodnych.


"Zamek" Zygmunta Jarocińskiego przy ulicy Targowej 28/30

Jedna z dwóch wież w dawnej fabryce Juliusza Kondermanna przy ulicy Łąkowej 23 i  reklamowa winieta zakładów, na której widać trzy wieże, być może właściciel planował rozbudowę.

Imperium Izraela Kalmanowicza Poznańskiego - u zbiegu ulic Ogrodowej i Zachodniej (dawna Stodolniana).

Jeśli Łódź ma zachować swą tożsamość, powinno się pamiętać o przemysłowej chwale tego miasta. Konieczny jest wieloletni i kompleksowy program umożliwiający ochronę materialnych reliktów  - może już nie zawsze całych fabryk, tylko ich wybranych, najcenniejszych elementów...

Wieża stojąca przy ulicy Smugowej – tereny dawnej fabryki rodziny Biedermannów.

-  może powinny nimi stać się na przykład stare fabryczne wieże wodne i kurzowe – by, jak niegdyś latarnie morskie, pomagały nam w nawigacji po zagubionych w morzu niepamięci tajemniczych industrialnych archipelagach…

Wieża wodna remizy przyfabrycznej Karola Scheiblera, ulica Tymienieckiego 30.

Fot. Monika Czechowicz

źródła:
Słownik terminologiczny sztuk pięknych, pod red. Krystyny Kubalskiej-Sulkiewicz, Moniki Bielskiej-Łach, Anny Manteuffel-Szaroty. Wydawnictwo Naukowe PWN.
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi (fragment z przedmowy Jana Salma).

środa, 1 kwietnia 2015

HENRYK EPSTEIN – Łódź – Paryż – Oświęcim…



Henryk Epstein urodził się w Łodzi w 1892 roku. Uczęszczał do szkoły rysunku Jakuba Kacenbogena (Katzenbogena). Studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium.


W 1912 roku wyjechał do Paryża, gdzie związał się z czasopismem „Machmadim” i grupą La Ruche: Markiem Chagallem, Chaimem Soutine’em, Amadeo Modiglianim.


Od początku lat 20. XX wieku regularnie wystawiał w Salonie Niezależnych i Salonie Jesiennym w Paryżu, a od 1917 roku w Salonie Tuleryjskim.


Oprócz olejnych ekspresyjnych martwych natur i pejzaży, zajmował się także rysunkiem.


Ilustrował „Vagabondages” Gustave’a Coquiota i „Les Rois du Marquis » Pierr’a Bonardiego.


W czasie wojny ukrywał się, lecz w 1944 roku zatrzymano go i wywieziono do obozu w Drancy.
Jego dalsze losy są nieznane. Prawdopodobnie zginął w Oświęcimiu.



Malował głównie olejne pejzaże. Jego twórczość wskazuje na fascynacje malarstwem Paula Cezanne’a, fowistów, a także Soutine’a. 


źródło:
Irmina Gadowska. Żydowscy malarze w Łodzi w latach 1880-1919.


Reprodukcje malarstwa i rysunków Henryka Epsteina ze stron:
http://www.artbiznes.pl/
http://www.agraart.pl/
http://www.desa.pl/
http://www.malarze.com/