czwartek, 26 lipca 2012

Łódź. Zabytkowa willa zburzona.


Na karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazał w czwartek łódzki sąd 64-letniego Michała L. oskarżonego o bezprawne zburzenie zabytkowej willi w Łodzi. Mężczyzna będzie też musiał przekazać 15 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Łodzi.
Zabytkowa willa przy ul. Zgierskiej, pochodząca z ok. 1915 roku, została zburzona pod koniec czerwca ubiegłego roku. Obiekt był wpisany do gminnej ewidencji zabytków, a - według informacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków - wszczęto też procedurę wpisania go do wojewódzkiego rejestru zabytków.
Wyrok sądu jest wyższy, niż żądał prokurator, który chciał skazania L. na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 20 tys. zł nawiązki na cele związane z ochroną zabytków.
Zdaniem sądu kara proponowana przez prokuraturę była zbyt łagodna; oskarżony umyślnie zlecił zburzenie willi i systematycznie przygotowywał się do tego.
Sprawa przed łódzkim sądem ciągnęła się od wielu miesięcy. Proces miał się zakończyć już pod koniec stycznia, kiedy to oskarżony przyznał się do zarzutów i wyraził skruchę. Zobowiązał się także do odbudowy zabytkowej willi. Wcześniej w śledztwie nie przyznawał się do zarzucanych przestępstw, twierdząc m.in. że ma opinię prawną, iż obiekt nie miał charakteru zabytkowego.
Obrona wystąpiła wówczas o ograniczenie przewodu sądowego i wydawało się, że proces się szybko zakończy. Sąd uznał jednak, że ma wątpliwości prawne dotyczące kwalifikacji niektórych czynów i konieczne jest przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego.
Później oskarżony zmienił obrońcę i zmienił też swoje stanowisko. Wyparł się wcześniejszego przyznania do winy. Utrzymywał, że przyznał się, iż zburzył budynek, ale nigdy nie mówił o zburzeniu zabytku, powtarzając, że ma opinię prawników, iż nie był to obiekt zabytkowy.
W jego przekonaniu nie stworzył także zagrożenia - o co oskarża go prokuratura - dla bezpieczeństwa ludzi czy mienia, bo wynajął do zburzenia profesjonalną firmę. Obrona złożyła wniosek o umorzenie postępowania, ale sąd się na to nie zgodził.
Zburzenie willi zbulwersowało łodzian; na portalach społecznościowych wielu mieszkańców nie kryło oburzenia. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez właściciela willi złożył Wojewódzki Konserwator Zabytków w Łodzi, a także ówczesny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Według prokuratury właściciel willi działał bez wymaganego zezwolenia i w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa dla ludzi, mienia czy też zagrożenie dla środowiska.
Śledczy przedstawili właścicielowi obiektu zarzut naruszenia Prawa Budowlanego, czyli prowadzenia prac rozbiórkowych bez wymaganego zezwolenia oraz popełnienia przestępstwa z Ustawy o ochronie zabytków, czyli zniszczenia zabytku.
Z opinii powołanego przez prokuraturę biegłego z katedry sztuki Uniwersytetu Łódzkiego wynika, że willa była budynkiem zabytkowym ze względu na "wartość historyczną, artystyczną i naukową".

Źródło: PAP

sobota, 21 lipca 2012

Łódź. Życiorys Leona Niemczyka trafił do Muzeum Kinematografii

Łódzkie Muzeum Kinematografii w ostatnim czasie wzbogaciło się o rękopis życiorysu wybitnego aktora Leona Niemczyka, złożony przez niego ćwierć wieku temu w związku z prośbą o wydanie pozwolenia na broń. Rękopis znaleziono w archiwach łódzkiej policji.


O tym, że w policyjnych archiwach można znaleźć różne "skarby", przekonał się kilka miesięcy temu szef wydziału postępowań administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Wśród tomów akt odnalazł życiorys Leona Niemczyka, napisany własnoręcznie przez aktora w 1987 roku, w związku z prośbą o wydanie pozwolenia na broń osobistą. Dodatkowo do rękopisu dołączone jest zdjęcie.
Policja uznała, że życiorys "należy do wszystkich mieszkańców Łodzi, miasta, w którym żył i umarł" artysta. Dokument został przekazany przez Komendanta Wojewódzkiego Policji prezydent Łodzi, a w ostatnim czasie wzbogacił zbiory Muzeum Kinematografii - informuje muzeum na swojej stronie internetowej.


Życiorys spisany przez aktora zawiera podstawowe informacje dotyczące miejsca urodzenia, wykształcenia oraz odznaczeń, które otrzymał za pracę zawodową. Urodzony w 1923 roku aktor wspominał w nim m.in. czasy okupacji, gdzie na tzw. kompletach uzyskał maturę. Napisał, że po Powstaniu Warszawskim został wywieziony na roboty do Niemiec, skąd wrócił do Polski w 1947 roku. Opisał też swoją drogę zawodową od 1948 roku począwszy od Państwowego Teatru Wybrzeże do Teatru Powszechnego w Łodzi (1979); przyznał, że od 1979 roku pracował już tylko w filmie.
Jak wynika również z życiorysu, eksternistyczny egzamin aktorski Niemczyk zdał w 1952 roku przed Państwową Wyższą Komisją Egzaminacyjną w Warszawie. Napisał także, że "do partii politycznych nie należał i nie należy" i nigdy nie był karany sądownie.
Leon Niemczyk zmarł pod koniec listopada 2006 roku w wieku 83 lat. W ciągu ponad 50-letniej kariery aktorskiej zagrał w ponad 400 filmach. W filmie zadebiutował w wieku 30 lat w obrazie Jerzego Kawalerowicza "Celuloza". Aktor uznawany był za rekordzistę wśród polskich aktorów pod względem liczby zagranych ról. W 1998 roku na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto jego gwiazdę w Alei Gwiazd.
Do jego najznakomitszych ról należą kreacje w "Nożu w wodzie" Romana Polańskiego i "Pociągu" Jerzego Kawalerowicza.
Leon Niemczyk w "Nożu w wodzie" Romana Polańskiego (rok 1962)
Wystąpił także w takich filmach jak: "Baza ludzi umarłych" Czesława Petelskiego (1959), "Rękopis znaleziony w Saragossie" Wojciecha Jerzego Hasa (1964), "Wielki Szu" Sylwestra Chęcińskiego (1982), "C.K. Dezerterzy" Janusza Majewskiego (1987)




Gwiazda Leona Niemczyka (ulica  Piotrkowska w Łodzi).
źródło: PAP
fot. współczesna Monika Czechowicz

Would You in Łódź?

Would You in Łódź?
Łódź spot. BBC W Campaign (2007)