czwartek, 28 listopada 2013

ŁÓDZKIE TOWARZYSTWO ELEKTRYCZNE - Targowa-Tuwima-Kilińskiego

Fot. W. Jekimenko 

"Rozwój", rok 1905.

W 1900 roku niemieckie Towarzystwo Akcyjne "Siemens i Halske" uzyskało zgodę władz miasta i koncesję na eksploatację elektrowni. Odstąpiło ją innemu, także niemieckiemu "Towarzystwu Elektrycznego Oświetlenia z 1886 roku" z siedzibą w Petersburgu, które 25 maja 1906 roku, na placu sąsiadującym ze stacją kolejową Łódź Fabryczna, przy ulicy Targowej 1 rozpoczęło prace budowlane ukończone w rekordowym czasie - 18 września 1907 roku. 



Łódzka elektrownia rozpoczęła produkcję energii w oparciu o dwa turbozespoły, o mocy 1,3 MW każdy. Następne lata przyniosły znaczny wzrost produkcji, 7 turboprądnic i 15 kotłów podniosło moc elektrowni do 21 MW.
"Rozwój", rok 1908.


Odbiorcami energii były początkowo głównie zakłady pracy, wykorzystujące ją do zasilania napędów, zaledwie 10% energii przeznaczono na oświetlenie.

"Rozwój", rok 1908.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1910.

Fot. W. Jekimenko

"Rozwój", rok 1911.


Wybuch wojny w 1914 roku przyniósł łódzkiemu przemysłowi znaczne zniszczenia, niemieccy okupanci zdewastowali również urządzenia elektrowni. Wywieźli do Niemiec dwa najnowsze turbozespoły, zrabowali 100 ton miedzianych kabli i taką samą ilość kabli ołowianych. Produkcja energii spadła do 20%.

Fot. W. Jekimenko


Po odzyskaniu niepodległości przystąpiono do szybkiego usuwania skutków wojny. Odzyskano jeden ze skradzionych turbozespołów, zakupiono nowy i odtworzono sieć przesyłową.

Kalendarz Kościuszkowski, rok 1918.

Kalendarz Kościuszkowski, rok 1919.

"Rozwój", rok 1922.


W końcu 1923 roku moc elektrowni osiągnęła prawie 29 MW. Ogromnym problemem stała się sprawa jej własności. W roku 1918 łódzką elektrownię - dotąd stanowiącą własność "Towarzystwa Elektrycznego Oświetlenia 1886 roku" z siedzibą w Petersburgu - starał się przejąć rząd polski, mianując zarządcą państwowym pracownika elektrowni, inżyniera Leona Golca. Zanim jednak doszło do przejęcia elektrowni przez władze polskie, w Rosji - w wyniku rewolucji październikowej - zaszły znane nam zmiany polityczne, na skutek których "Towarzystwo Elektrycznego Oświetlenia 1886 roku" uległo likwidacji, a jego majątek przeszedł na własność rządu radzieckiego...


Wydawało się, że na tej samej zasadzie majątek owego Towarzystwa w Polsce przejmą władze polskie. Sprawa zaczęła się jednak komplikować, bo przecież w Polsce nie zaszły owe zmiany polityczne, na szczęście. 
Znaczna część akcji zlikwidowanego Towarzystwa znalazła się we Francji i Szwajcarii. Posiadaczami ich byli Niemcy: Arndt i Ulman. Zwrócili się oni do rządu polskiego o przekazanie im elektrowni łódzkiej. W wyniku porozumienia zawartego pomiędzy władzami miasta i akcjonariuszami "Towarzystwa Oświetlenia Elektrycznego 1886 roku", majątek tego towarzystwa w Łodzi przejęło utworzone "Łódzkie Towarzystwo Elektryczne - Spółka Akcyjna", w którym miasto otrzymało 20% udziałów.

"Ilustrowana Republika", rok 1925.

Podręczny Rejestr Handlowy, rok 1926.

"Ilustrowana Republika", eok 1926.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

Prezesem ŁTE został były premier rządu polskiego inż. Leopold Skulski, właściciel 5 akcji nowego Towarzystwa. Na dyrektorów powołano inż. Edwarda Ulmana i inż. Ludwika Tołłoczkę, byłego ministra poczt i telegrafów. Miasto uzyskało także zapewnienie, że właściciele elektrowni rozpoczną jej rozbudowę i zainstalują bezpłatnie 1500 lamp ulicznych.

"Panorama", dodatek niedzielny "Republiki", rok 1929.

"Głos Poranny", rok 1929.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

"Echo", rok 1929.


Spółka przystąpiła do modernizacji i rozbudowy elektrowni. Wykupiono w tym celu tereny fabryczne Ottona Goldamera i Józefa Kluka położone przy ulicy Kilińskiego 74/76 oraz przy ulicy Przejazd 46 (dziś Tuwima), z fabryką Icka Prusinowskiego.

"Echo", rok 1928.

"Echo", rok 1929.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.


"Głos Poranny", rok 1932.

Fot. W. Jekimenko

W 1930 roku w wysokim budynku o nowoczesnej konstrukcji uruchomiono tzw. "Nową Centralę". Łączna moc elektrowni osiągnęła 70,75 MW, było w niej 8 turbozespołów, 24 kotły oraz potężne drewniane chłodnie kominowe w kształcie wielkich beczek.

"Głos Poranny", rok 1930.

Fot. W. Jekimenko

"Głos Poranny", rok 1930.

"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1932.

Wyprodukowaną energię dostarczano do 90 tysięcy odbiorców siecią kablową o długości 724 km i siecią napowietrzną liczącą 357 km. 

Fot. W. Jekimenko

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1933.

"Głos Poranny", rok 1937.

W 1939 roku dodano dziewiąty turbozespół o mocy 30 MW. Łódzka elektrownia zaliczana była do najnowocześniejszych i największych w kraju.

"Głos Poranny", rok 1929.

Fot. W. Jekimenko

W latach okupacji Niemcy nie niszczyli urządzeń, traktując je jako swoją własność. Dopiero w końcu wojny zdecydowano się na demontaż kabli i części z metali kolorowych, przeznaczonych dla przemysłu zbrojeniowego, a u progu wyzwolenia wywieziono cały zapas węgla oraz znaczną ilość urządzeń. Odnaleziono je później w okolicach Drezna i przywieziono do Łodzi. Do końca 1945 roku elektrownia uzyskiwała 50 MW mocy.

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

Fot. W. Jekimenko

Łódzkie fabryki potrzebowały znaczne ilości pary technologicznej, konieczne stało się więc przystosowanie starej elektrowni do prac ciepłowniczych.
Od 1953 roku popłynęła z niej para dla przemysłu. Po wybudowaniu nowoczesnych elektrociepłowni stara elektrownia stopniowo ograniczała produkcję, aż do pełnej likwidacji w 2005 roku. 


Dzisiaj budynku przy ulicy Tuwima 58 znajduje się siedziba PGE (Polska Grupa Energetyczna S.A.) z piękną salą operacyjną:


"Głos Robotniczy", rok 1946.

"Dziennik Łódzki", rok 1946.

Pomiędzy budynkami przy Tuwima 58 i 56 wmurowano tablicę poświęconą energetykom łódzkim, ofiarom hitlerowskiej okupacji 1939-1945:


Całość terenu EC-1 (starej elektrociepłowni łódzkiej) staje się "Nowym Centrum Łodzi" - ale to już zupełnie inna historia...


źródła:
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.
Wacław Pawlak. W rytmie fabrycznych syren. 

Zobacz jeszcze:
EC-1 NOWE CENTRUM ŁODZI
JEKIMIENKO I ELEKTROCIEPŁOWNIA EC-1
PIOTRKOWSKA 37 - Kamienica Dawida Szmulewicza …i stała się światłość.

"Rozwój", rok 1910.


Archiwalia pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego (NAC)

Zdjęcia współczesne Monika Czechowicz

poniedziałek, 25 listopada 2013

LITZMANNSTADT GETTO - listopad, grudzień 1940

6 listopada
Powstaje Najwyższa Izba Kontroli, której zadaniem było tępienie nadużyć i kontrola działalności różnorodnych urzędów, wydziałów i agend. Kierował nią brat prezesa, Józef Rumkowski. Działała do 12 listopada 1942 roku.
Józef Rumkowski z grupą członków Żydowskiej Rady Starszych (Judenratu).
Fot: Yad Vashem Photo Archive

17 listopada
Z polecenia Chaima Rumkowskiego powstało Archiwum, które gromadziło dokumenty z życia getta. Mieściło się przy pl. Kościelnym 4:



Plac Kościelny 4.

Tu własnie powstawała "Kronika Getta Łódzkiego", jeden z najważniejszych dokumentów II wojny światowej.
Pracownicy Archiwum gromadzili dokumenty dotyczące funkcjonowania getta, zarówno obwieszczenia, plakaty i okólniki, jak i przemówienia Rumkowskiego, dokumenty pozostałe po deportowanych - ich paszporty, dowody czy prywatne listy. Duża część tych dokumentów przetrwała do dziś i znajduje się w Archiwum państwowym w Łodzi. Ale przede wszystkim zachowały się zapiski prowadzone starannie niemal każdego dnia...


W 2009 roku Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego i Archiwum Państwowe w Łodzi opracowało i opublikowało "Kronikę getta łódzkiego/Litzmannstadt Getto 1941-1944" (praca w 5 tomach).

Kronikę tworzyło kilkanaście osób: filozofowie, publicyści, literaci. Najpierw byli to polscy Żydzi, potem do tego grona włączono przesiedlonych do łódzkiego getta Żydów z Europy Zachodniej. Pierwszym kierownikiem Archiwum był Stanisław Cukier-Cerski, przed wojną dziennikarz łódzkiego dziennika "Republika", od lutego 1943 roku funkcję tę sprawował filozof z Pragi Oskar Singer.
Możesz przeczytać jeszcze: 

Plac Kościelny 4

Od 12 stycznia 1941 roku kronika prowadzona była po polsku jako Biuletyn Kroniki Codziennej, a od września 1942 roku do 30 lipca 1944 - po niemiecku jako Tageschronik. Są tam informacje, które pozwalają śledzić życie mieszkańców getta prawie dzień po dniu. Wiemy jaka była pogoda, jakie zarządzenia się pojawiały na ulicach dzielnicy zamkniętej. Ile osób zmarło, ile się urodziło. Jakie były przydziały żywnościowe, a jakie ceny na czarnym rynku. Czym wreszcie żyło getto, o czym plotkowano, gdzie chodzono na koncerty...


30 grudnia
Wprowadzenie kartek żywnościowych dla mieszkańców getta.
Kartka żywnościowa z łódzkiego getta.

31 grudnia
W getcie znajdowało się prawie 155 tysięcy ludzi. Dramatycznie wzrastała liczba zgonów z głodu i wyczerpania.


foto: The Mendel Grossman Gallery Images from the Lodz Ghetto.

źródła:
Joanna Podolska. Litzmannstadt-Getto. Przewodnik po przeszłości.
Źródła kalendarium (podaję za Joanną Podolską):
Julian Baranowski, Łódzkie getto 1940-1944. Vademecum, Archiwum Państwowe w Łodzi & Bilbo, Łódź 2003
Marek Budziarek, Łódź, Loodsch, Litzmannstadt. Wycinki z życia mieszkańców okupowanego miasta, Literatura, Łódź 2003.
Icchak (Henryk) Rubin, Żydzi w Łodzi pod niemiecką okupacją 1939-1945, Kontra, Londyn 1988.

The Last Ghetto. Life in the Lodz Ghetto 1940-1944, red. Michal Unger, Yad Vashem 1995.


fot: 
Yad Vashem Photo Archive
The Mendel Grossman Gallery Images from the Lodz Ghetto
Monika Czechowicz

niedziela, 24 listopada 2013

ŁÓDZKI WERK


Lubię spacerować po Łodzi, przyglądać się budynkom, ich twarzom, czasami nawet zaglądać w oczy. Okna łódzkie są piękne.  Czasami pytano mnie, dlaczego nie robię zdjęć wewnątrz budynków? Przecież uroda łódzkich kamienic i pałaców to nie tylko ich różnorodne, strojne (i mniej strojne...) elewacje...

Kilka dni temu weszłam do budynku, w którym zwykle jest tłum ludzi (popularna w Łodzi dyskoteka -  Klub Elektrownia RP). 



Nikogo nie ma? Uf, co za ulga! To wnętrze elektrowni, wchodzącej w skład zabudowań fabrycznych Izraela Poznańskiego, stojącej na rynku dzisiejszej Manufaktury.





Oficjalna strona Klubu Elektrownia RP:
TUTAJ

Klub Muzyczny Elektrownia RP (RP - to nie Rzeczpospolita Polska... to pierwsze litery imion właścicieli klubu)

fot. Monika Czechowicz