fot. Monika Czechowicz
Etykiety
ABC czyli ARCHIWUM
ABC czyli ARCHIWUM TEMATYCZNE
ACH ŚPIJ KOCHANIE...
BAEDEKER od A do Z
BLISKO CORAZ BLIŻEJ
CURRICULUM VITAE
DOMY UMIERAJĄ STOJĄC
DRZWI DO ŁODZI
FOTONOCOWANIE
FOTOSTREET
IN MEMORIAM
JAK TO Z ŁODZIĄ BYŁO...
KOLEKCJE ŁÓDZKIE
LODZBOOK
LUSTRA ŁÓDZKIE
ŁÓDŹ FESTIWALOWA
ŁÓDŹ FILMOWA
ŁÓDŹ KRZEPI
ŁÓDŹ OPISANA
ŁÓDŹ SIĘ BAWI
ŁÓDŹ SPORTOWA
M-ŁODZIAKI
MALOWANA ŁÓDŹ
MEA ORDINARIA CIVES LODZ
MIEJSCA POWRÓCONE
MISTERIUM ŁÓDZKIE
MOJA ŁÓDŹ
PAŁACE WILLE KAMIENICE
PIOTRKOWSKA STREET
POP i ART
POZNAŃSCY
PÓJDŹ DZIECIĘ JA CIĘ UCZYĆ KAŻĘ
PRO PUBLICO BONO
PRZEGLĄD PRASY
REGION ŁÓDZKI
REJS ŁODZIĄ
ROZBICIE DZIELNICOWE
SCHEIBLEROWIE
SEN O WIELKIEJ ŁODZI
SŁOWNICZEK ŁÓDZKI
SZLAK FABRYCZNY
ŚPIEWOGRA ŁÓDZKA
WOLNOSTOJE ŁÓDZKIE
WYSOKO CORAZ WYŻEJ
Z BRAM OTWARTYMI USTAMI
ZDROWEŚ DRZEWO ŁASKIŚ PEŁNE
ZIELONA ŁÓDŹ
ŻYĆ I UMRZEĆ W ŁODZI
ВОТ ОККУПАНТЫ
מיין שיפל
poniedziałek, 2 grudnia 2013
niedziela, 1 grudnia 2013
Henryk Szwajcer – legenda filmu
Zakazane
piosenki... rok 1947 - z
tego filmu pamiętamy postać ukrywającego się Żyda - zwłaszcza scenę ze zrzuconą
z parapetu doniczką… Rolę tę – aczkolwiek
drugoplanową – zagrał aktor nie byłe jaki: Henryk Szwajcer.
Zakazane
piosenki, film jakże warszawski, kręcono w Łodzi. Stolica
leżała w gruzach, a w Łodzi było nie tylko atelier, ale także niezburzone
miejskie pejzaże i cała czołówka ówczesnych polskich aktorów. A mimo to rolę
Henryka Szwajcera paryski „L’Ecran francais” uznał za najlepszą kreację w tym
filmie, a kiedy po latach artysta przebywał na występach estradowych w USA, był
tam główną atrakcją dla Polonii, właśnie jako odtwórca owej dramatycznej roli w
Zakazanych piosenkach:
"Zakazane piosenki"
Film z 1947 roku, reżyseria Leopold Buczkowski (scena z Henrykiem Szwajcerem, piosenkę wykonuje Zofia Mrozowska).
źródło: YouTube.pl
źródło: YouTube.pl
Film ten obejrzało w Polsce około 20 milionów
widzów, choć nie miał na początku dobrej prasy. Nie podobał się wówczas zarówno
Jerzemu Waldorffowi z popularnego „Przekroju”, jak i katolickiemu tygodnikowi
„Dziś i jutro”. Nie podobał się także ówczesnym urzędnikom od kultury.
Wprowadzono nawet pewną „ideologizację” montując drugą „poprawniejszą” wersję.
Niczego to w gruncie rzeczy nie zmieniło – do dziś Zakazane piosenki pozostały klasyką powojennego filmu polskiego.
Natomiast Henryk Szwajcer pozostał wierny scenie i
estradzie – tam odnosił największe sukcesy w Polsce i za jej granicą. Ale o tym
sam najlepiej – z humorem i łezką sentymentu – opowiedział w swojej książce "Uśmiech zza kulis" wydanej w 2005 roku.
Wspomnień aktorskich – zwłaszcza ostatnio – mamy
wiele, ale na ogół piszą je, na jedno kopyto, wynajęci dziennikarze, albo są to
książki sklejone z różnych wywiadów prasowych. Henryk Szwajcer nie potrzebował
redaktora, był od lat uznanym (choć może mało znanym) autorem
setek tekstów estradowych – sam więc swoją opowieść życia skomponował i
napisał. Tak powstał niecodzienny dokument czasów – historia życia na estradzie
i za kulisami, rzecz o aktorstwie pełna humoru i zadumy…
Wspólnie z Adolfem Dymszą tworzył kabaretowy duet na łódzkich scenach w latach 40.
Teatry, w których występował:
Teatr Gong w Łodzi (w latach 1946-1948),
Teatr Osa w Łodzi (w latach 1948-1950),
Teatr Satyryków w Łodzi (1954),
scena Poznańskiej Komedii Muzycznej w Poznaniu (w latach 1956-1957),
PPIE w Poznaniu (1958).
Artysta zmarł w Łodzi, w 2006 roku, pochowany został na Cmentarzu Komunalnym na Dołach.
Henryk Szwajcer: „Całe
życie na scenie – czy może być szczęśliwszy życiorys?”
sobota, 30 listopada 2013
Wacław Kondek – baśniowy świątek
Wacław Kondek. Zakłady Przemysłu Włókienniczego "Lodex" w Łodzi,
z cyklu Fabryki Łódzkie, 1974/1975.
(zbiory Muzeum Miasta Łodzi)
W 1996 można było podziwiać wystawę monograficzna artysty “Madonny, demony i człowieczy
świat” zrealizowaną przez Muzeum Historii Miasta Łodzi.
Łódź zawdzięcza Wacławowi Kondkowi trzy niezwykłej
urody i wartości cykle graficzne łódzkich pałaców, fabryk i fenomenu
Piotrkowskiej.
Wacław Kondek. Pałac Karola i Emila Steinertów.
Wacław Kondek. Willa Reinholda Richtera.
Pod koniec życia stworzył urokliwy cykl rysunków tuszem, bardzo
dziś ceniony wśród kolekcjonerów. Jest
to galeria kobiet świata - pięknych i,
jak wszystko u tego artysty, zupełnie bajkowych.
Te rozsypujące się domy i próchniejące drzewa, te wrastające w ziemię konie Don Kichotów, te diabły łęczyckie patrzące nam w oczy… Wszystko to jest pieśnią o przemijaniu rzeczy, stworzeń i legend. Przemijaniu tego, co stworzyły ludzkie ręce i tego, co stworzył ludzki umysł. Nie mogą to być zatem wizje radosne. Ale smutek Wacława Kondka nie jest smutkiem przerażonego – wynika po prostu ze spokojnej zamyślonej nad światem mądrości…
"Dziennik Łódzki", rok 1969.
"Dziennik Łódzki", rok 1972.
"Dziennik Łódzki", rok 1982.
"Odgłosy", rok 1981.
źródło:
Jerzy Wilmański. Łódzkie portrety pamięciowe.
Przeczytaj jeszcze w baedekerze:
Fot. pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz strony:
https://artinfo.pl/
Dom Aukcyjny Ostoya https://www.aukcjeostoya.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)























