sobota, 23 sierpnia 2014

PIOTRKOWSKA 13 - DOM JANA PETERA.


Piotrkowska 13 – klasycystyczny dom Jana Petera, ozdobiony trójkątnymi naczółkami, pilastrami i płaskorzeźbionymi płycinami.
W 1862 roku Jan Peter wybudował kamienicę według projektu Jana Karola Mertschinga. Jest to jeden z nielicznych zachowanych przy ulicy Piotrkowskiej domów z wcześniejszego okresu rozwoju Łodzi.

"Lodzer Zeitung", 1867.

"Lodzer Zeitung", rok 1867.
"Lodzer Zeitung", rok 1867

"Lodzer Zeitung", rok 1867.
 (dawna numeracja ulicy Piotrkowskiej, nr 277, dziś 13. Patrz TUTAJ).


Kamienica stoi przy ulicy Próchnika 2, frontem do Piotrkowskiej. Budynek jest niski - tylko jednopiętrowy, ale utrzymany w klasycystycznym stylu.

"Lodzer Zeitung", 1866.

"Dziennik Łódzki", rok 1890.

"Dziennik Łódzki", rok 1892.



Budynek pochodzi z wcześniejszego okresu niż większość reprezentacyjnych budowli przy ulicy Piotrkowskiej. Na jego przykładzie można dobrze zrozumieć zamysł Rajmunda Rembielińskiego, który projektował Nowe Miasto. Parcele miały być wąskie (najwyżej siedem okien i tyle właśnie ma kamienica) natomiast za budynkiem tkacza rozciągać miał się długi ogród, tak, aby robotnik mógł łączyć pracę przy warsztacie z ogrodnictwem.
Na przełomie wieku XIX i XX działała tu jedna z pierwszych księgarń należąca do H. Milbitza.

"Rozwój", rok 1900.

"Lodzer Tageblatt", 1894.

"Rozwój", rok 1910.



Jana Petera był znanym cukiernikiem. Na parterze domu mieścił się szynk i cukiernia, a w późniejszym czasie również księgarnia Juliusza Arndta.  

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Kalendarz Łódzki", rok 1888.

W latach 80./90. XIX stulecia przy Piotrkowskiej 13 prowadził swą firmę Ludwik Henig. 

"Dziennik Łódzki", rok 1885.

"Łodzianin", rok 1893.

"Łodzianin", rok 1893.

Numeracja ulicy Piotrkowskiej zmieniała się. Posesja przy dzisiejszej Piotrkowskiej 13 do 1850 roku posiadała numer 133,  a w latach 1850-1891 numer 277.

"Führer dur Łódź", 1898.

Mieszkali tutaj przedstawiciele miejscowej inteligencji, np. rejent Konstanty Płachecki i nauczyciele szkoły realnej.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjny na rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjny na rok 1905.

"Rozwój", rok 1914.

"Rozwój", rok 1918.
Przeczytaj w baedekerze:

Informator m. Łodzi z kalendarzem, rok 1920.

"Najer Fołksblat", 1934.

Kamienica przy Piotrkowskiej 13 przez wiele lat należała do rodziny Peterów.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Kalendarz Informator, rok 1924.

Od 1932 roku działała tu kolektura loterii państwowej prowadzona przez S. Passiermana.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1933.

"Głos Poranny", rok 1935.

W ostatnich dniach pierwszej wojny światowej otwarto tu filię Warszawskiego Ziemiańskiego Towarzystwa Mleczarskiego. Więcej o zakładach mlecznych w Łodzi przeczytasz TUTAJ.

"Godzina Polski", rok 1917.

Jeszcze niedawno był tu bar mleczny. Był to pierwszy w latach powojennych bar mleczny w Łodzi, otwarty w listopadzie 1949 roku.

"Głos Robotniczy", rok 1949.

Dom Petera. Lata 50/60 
(zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi)

"Dziennik Łódzki", rok 1957.

Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalna ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.

Kalendarz handlowo-przemysłowy m. Łodzi, rok 1910.

źródło:
Sławomir Krajewski, Jacek Kusiński. Ulica Piotrkowska. Spacer pierwszy.
i inn.
Fotografie archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Przeczytaj jeszcze:

piątek, 22 sierpnia 2014

Łodzianka - Irena Tuwim

22 sierpnia przypada rocznica urodzin Ireny Tuwim.
Irenie zawdzięczamy m.in polskie tłumaczenie Byczka Fernando, Mary Poppins i Kubusia Puchatka oraz takie powiedzonka jak: „Wszyscy krewni i znajomi Królika”, „małe co nieco”, „to, co tygrysy lubią najbardziej”. Jest również autorką książki "Łódzkie pory roku".


Irena Tuwim urodziła się  22 sierpnia 1898  albo 22 sierpnia 1899 w Łodzi – polska poetka, prozaik, tłumaczka literatury dla dzieci i młodzieży; siostra Juliana Tuwima.
Jako poetka debiutowała w 1916 roku na łamach dziennika „Godzina Polski”. Była związana z grupą Skamander. Pierwsze przekłady autorstwa Ireny Tuwim ukazały się w 1938 roku w wydawnictwie J. Przeworski; były to książki dla dzieci: Kubuś Puchatek i Chatka Puchatka A. A. Milne’a oraz Mary Poppins Pameli Lyndon Travers.
W latach 1939–1947 przebywała na emigracji we Francji i Wielkiej Brytanii, następnie w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do kraju zamieszkała w Warszawie.

Niektóre tłumaczenia:
Kubuś Puchatek, Chatka Puchatka Alana Aleksandra Milne’a; także Wiersze dla Krzysia tego autora (z Antonim Marianowiczem)
Mary Poppins Pameli Lyndon Travers (cztery pierwsze części)
powieści Edith Nesbit: Pięcioro dzieci i coś, Feniks i dywan, Historia amuletu, Ród Ardenów
Szczęśliwy książę i inne opowiadania Oskara Wilde'a
Gałka od łóżka Mary Norton
Byczek Fernando Munro Leafa
Widmo z Głogowego Wzgórza Edwarda Fentona
baśnie braci Grimm (przekład z niemieckiego)
Baśnie, bajki, bajeczki: ludowe bajki rosyjskie Aleksego Tołstoja (przekład z rosyjskiego)


Twórczość dla dzieci:
Marek Wagarek
Co okręt wiezie
O pingwinie Kleofasku
Kamizelka jeża
Pampilio
I jeszcze raz

Inne:









wspomnienia Łódzkie pory roku (1956)

tomiki poezji 24 wiersze (1921), Miłość szczęśliwa (1930), Wiersze wybrane (1958)


Stefania i Julian Tuwimowie oraz Irena Tuwim i jej mąż Julian Stawiński, Toronto 1945.
Fot. ze zbiorów Muzeum Literatury.

Grób rodziców Juliana i Ireny Tuwim znajduje się na Nowym Cmentarzu Żydowskim w Łodzi przy ulicy Brackiej.
Fot. Monika Czechowicz

Granitowe tablice w miejscu granic Litzmannstadt Getto



Sto granitowych tablic z napisem "Litzmannstadt Getto 1940-1944" pojawiło się w początkach sierpnia w miejscu przebiegu granic urządzonego przez Niemców getta. To jeden z elementów upamiętniających 70. rocznicę likwidacji getta. Tablice mają wymiary 50 na 25 cm, czyli połowy standardowej płyty chodnikowej. 


W wybranych miejscach zastąpiły tradycyjne płyty chodnikowe. -Tablice w żaden sposób nie będą przeszkadzały w ruchu ulicznym. Staną się zwykłą częścią chodnika - podkreśla Justyna Tomaszewska, rzeczniczka Centrum Dialogu im. Edelmana, które organizuje obchody. Oprócz płyt na terenie Bałut stanęły tablice informacyjne zgodne z Systemem Informacji Miejskiej i z mapami dawnego getta. 

Zgodnie z założeniami twórców, tablice mają upamiętniać dawnych mieszkańców, edukować młodzież, a także przyczynić się do ożywienia przestrzeni Bałut. 



Granitowe tablice zastąpiły poprzednie, wykonane na chodnikach i jezdniach w 2004 roku z okazji 60. rocznicy likwidacji getta. W międzynarodowym projekcie malowania granic wzięło udział kilkuset uczniów z Polski oraz grupa młodzieży z Izraela. W odległości co kilka metrów białą farbą wymalowano napisy "Litz-mannstadt Getto 1940-1944". Jednak malowane farbą napisy w ruchu ulicznym szybko zaczęły znikać. Po kilku latach zostały odnowione, ale nie poprawiło to sytuacji na długo. Turyści, którzy próbowali obejść granice getta gubili się na Bałutach.

''Pierwotna idea pochodziła ode mnie i od mojego zespołu JUDE – opowiada Wiktor Skok, kurator projektu. – Chcieliśmy, nie pytając nikogo o zgodę, oznaczyć pewnego dnia czy nocy kontury getta. W tamtym czasie w nasze ręce zaczęły dostawać się różne przekazy, strzępy informacji i wreszcie dawne mapy. Druga połowa lat 90. nie była na pewno momentem, gdy było o to łatwo. Sami na własną rękę szukaliśmy różnych śladów, konstruowaliśmy to z ułamków danych, z fragmentów… Chodziliśmy na stację Radegast (stacja Marysin, miejsce odjazdu transporów do obozów w Chełmnie nad Nerem i Auschwitz-Birkenau – przyp. fl), która wówczas była opuszczonym budynkiem otoczonym śmietniskiem materiałów budowlanych. Od połowy lat 80. wchodziłem na cmentarz żydowski przez otwór w płocie, później przez pewien czas pracowałem tam przy renowacji grobowca rodziny Izraela Poznańskiego. Nie, nie było to jakimś metodycznym budowaniem, odbudowywaniem historii. Interesowały mnie inne historie miasta, równoległe do tych wówczas głoszonych. Kształciłem się w czasach, gdy obowiązującą wykładnią były dzieje Łodzi rewolucyjnej, czerwonej Łodzi.''
Na początku lat dwutysięcznych opowiedziałem o swoim pomyśle kilku osobom zaangażowanym w oficjalne działania skupione wokół przywracania pamięci o łódzkich Żydach – mówi Skok. – Koncept przestał być naszą konspiracją. Zamierzeniem zainteresowała się Joanna Podolska (wówczas dziennikarka łódzkiej ''Gazety Wyborczej''), z jej inicjatywy w 2004 w 65. rocznicę likwidacji łódzkiego getta na chodnikach pojawiły się namalowane farbą drogową inskrypcje Litzmannstadt Getto 1940-1944. Napisy wykonali wolontariusze oraz uczniowie bałuckich szkół przy pomocy Urzędu Miasta i Gazety Wyborczej. Nie brałem bezpośredniego udziału, ale cieszyło mnie zaangażowanie w akcję dzieci i młodzieży. Wbudowanie granitowych tablic bezpośrednio w bruk jest dobrym uwieńczeniem tego projektu. Lapidarność jest intencjonalna. Celem jest zaznaczenie zasięgu getta w skali wymiarów miasta. Okazanie, jak wielka cześć była miejscem tragedii. Po wielu perypetiach, po ponad 10 latach doszło właśnie do sfinalizowania projektu. W międzyczasie zmieniło się bardzo wiele. Pamięć o społeczności żydowskiej nie stanowi już tabu, jest dzisiaj częścią uświadomionej tożsamości miasta".



Nowe tablice mają zapewnić oznaczeniom trwałość. Nowe tablice to tylko jeden z ponad 50 elementów planowanych na sierpień uroczystości związanych z 70. rocznicą likwidacji Litzmannstadt Getto, które przygotowuje Centrum Dialogu im. Edelmana w Łodzi. 

Główne uroczystości odbędą się w piątek, 28 sierpnia. W planach są uroczystości religijne na cmentarzu żydowskim i uroczystości oficjalne na stacji Radegast. Planowany jest też bogaty program kulturalny, m.in. koncert Kwartetu Czterech Kultur z orkiestrą smyczkową, a także koncert "Pieśni z łódzkiego getta" zespołu klezmerskiego Brave Old World. Wstęp będzie bezpłatny, jednak pierwszeństwo wejścia będą miały osoby, które zarejestrowały się na stronie internetowej centrumdialogu.com. Zaproszenia wysłano do kilku tysięcy osób, potwierdziło je 70 ocalałych z getta i ich rodzin. Szczegółowe informacje oraz program obchodów znajdziesz


Jak podkreślają organizatorzy 70. rocznica to jeden z ostatnich momentów, by porozmawiać z wiekowymi już naocznymi świadkami niemieckiej okupacji Łodzi. - Grupa ocalałych z roku na rok będzie coraz mniejsza aż do momentu, gdy to my będziemy musieli zostać świadkami - podkreśla Symcha Keller, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi. 



Litzmannstadt Getto utworzono na terenie Bałut w lutym 1940 roku decyzją niemieckich władz. Trafiło do niego ok. 200 tysięcy osób, przeżyło kilkanaście tysięcy. Większość zginęła w Chełmnie nad Nerem. Ostatni transport z getta do Auschwitz odjechał 29 sierpnia 1944 roku ze stacji Radegast.



Podczas obchodów 70. rocznicy, które będą trwać od 28 do 31 sierpnia, zaplanowano m.in. uroczystości religijne na cmentarzu żydowskim, koncerty i modlitwy szabatowe z udziałem kantorów z Izraela i USA, a także wystawy, pokazy filmów oraz spotkania z ocalałymi.
Litzmannstadt (nazwa Łodzi w okresie okupacji) Getto było drugim co do wielkości gettem w Polsce - po warszawskim - i najdłużej istniejącym na ziemiach polskich. Niemcy utworzyli je w lutym 1940 roku. Początkowo zamknęli w nim 160 tysięcy osób.
Jesienią 1941 roku do getta trafiło prawie 20 tysięcy Żydów z miast europejskich, w tym wielu żydowskich intelektualistów z Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga oraz 5 tysięcy Romów z Austrii. Łącznie w przebywało około 220 tysięcy osób. Przez pięć lat z głodu i wyczerpania zmarło w nim prawie 45 tysięcy osób.
Całkowita likwidacja Litzmannstadt Getto nastąpiła w sierpniu 1944 roku. Według różnych źródeł, ocalało z niego jedynie od 7 do 13 tysięcy osób.


Fot. Monika Czechowicz


źródła:
Joanna Podolska, ''Litzmannstadt-Getto. Ślady. Przewodnik po przeszłości''
materiały prasowe, rozmowa z Wiktorem Skokiem. 18.8.2014 opr. fl