Korzenie rodziny Heinzlów tkwią na Dolnym Śląsku, w obecnej Kamiennej Górze (wówczas niemieckie Landeshut). Stamtąd w 1834 roku przybył do Łodzi, jak tysiące innych, niemiecki tkacz Johannes Heinzel. Twórca potęgi rodu, Juliusz, urodził się już w Łodzi w tym samym roku, jako najstarszy z ośmiorga dzieci, które przychodziły na świat w kolejnych latach.
Juliusz Heinzel (1834-1895)
Jego droga do majątku była długa. Zaczynał w połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku od pracy na kilku warsztatach tkackich odziedziczonych po ojcu. Przez pewien czas pracował także w zakładach Karola Scheiblera przy Wodnym Rynku.
Imperium Karola Scheiblera.
Przeczytaj w baedekerze:
"Führer durch Łodz", 1898.
Działalność na większą skalę umożliwił Heinzlowi ślub w 1856 roku z Pauliną Volkmann, która wniosła w posagu 2650 rubli. Pozwoliło mu to na uruchomienie w 1857 roku własnej manufaktury.
"Führer durch Łodz", 1898.
Juliusz Heinzel miał odegrać znaczącą rolę w buncie łódzkich tkaczy, do którego doszło w kwietniu 1861 roku. Prowadził wówczas wzburzonych majstrów i czeladników do fabryki Scheiblera na Wodnym Rynku, gdzie zniszczono maszyny. Niepokoje te były wyrazem lęku tkaczy przed utratą pracy wskutek rosnącej mechanizacji produkcji. Heinzel, jako jeden z prowodyrów zamieszek, spędził kilka dni w areszcie.
Zakłady Juliusza Heinzla. Artystyczna panorama, ze zbiorów Centralnego Muzeum Włókiennictwa.
Pełny rozwój działalności gospodarczej fabrykanta rozpoczął się wraz z założeniem w 1866 roku mechanicznej przędzalni wyrobów wełnianych na posesji położonej w centrum miasta, przy ulicy Piotrkowskiej, o numerze hipotecznym 529, poszerzonej następnie o dwie sąsiednie nieruchomości: nr 528 i 530 - obecnie tworzą one działki o adresie Piotrkowska 102a, 104 i 104a. Był to czas, gdy Łódź wchodziła w okres intensywnego rozwoju, który określano mianem wielkoprzemysłowego. Dobra koniunktura pozwoliła Heinzlowi w następnych latach rozwinąć produkcję, rozbudować zakłady i stać się największym w mieście producentem wyrobów wełnianych oraz trzecim pod względem wartości produkcji fabrykantem w mieście - po Scheiblerze i Poznańskim - konkurującym z Geyerami. Swoją działalność rozszerzył wchodząc w 1874 roku w spółkę z właścicielem farbiarni Augustem Härtigiem, która przetrwała do roku 1880. W tym czasie zainicjował kolejne przedsięwzięcie, już znacznie bardziej udane. Wspólnie z Juliuszem Kunitzerem, należącym do najbardziej aktywnych postaci Łodzi przełomu XIX i XX wieku, zainwestował w tereny położone pod Łodzią, na obszarze wsi Widzew. Powstały tam nowe zakłady, które w 1889 roku przekształcono w Towarzystwo Akcyjne Wyrobów Bawełnianych Heinzel i Kunizer, znane później jako Widzewska Manufaktura.

"Führer durch Łodz", 1893.
"Führer durch Łodz", 1893.
Budynki Wimy, rok 2023, trwa rewitalizacja.
Przeczytaj w baedekerze:
Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung" 1863-1913.
Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung" 1863-1913.
Inwestycja ta ugruntowała pozycję Heinzlów, a dochody, jakie przyniosła, znacznie powiększyły majątek rodziny. Dzieje widzewskiej fabryki, należącej do największych łódzkich zakładów, są bogate i barwne i stanowią osobną historię.
Przeczytaj w baedekerze:
W 1890 roku główne zakłady Heinzla przekształcono w spółkę akcyjną Towarzystwo Akcyjne Manufaktur Wełnianych Juliusza Heinzla, która, mimo krótszych lub dłuższych kryzysów rozwijała produkcję, przynosząc coraz większe zyski. Do wybuchu I wojny światowej należała do największych zakładów Łodzi i Królestwa Polskiego.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1911.
W 1891 roku łódzki fabrykant, przypuszczalnie za namową dzieci, nabył tytuł Freiherr (tłumaczony w nomenklaturze polskiej jako baron) oraz kupił pałac w Koburgu w Niemczech.
Dawny pałac Heinzlów w Koburgu.
Fot. E. Grochowska, źródło fotografii: K. Stefański. Wielkie rody fabrykanckie Łodzi)
Barwne wydarzenia wiążą się głównie z drugim pokoleniem rodziny. Juliusz i Paulina Heinzlowie mieli sześcioro dzieci: synów Adolfa, Karola Gustawa, Teodora Juliusza i Ludwika oraz córki Rozalię Paulinę i Emilię.
Po śmierci nestora rodu w 1895 roku, wobec wcześniejszej śmierci najstarszych synów: Adolfa i Karola Gustawa, firmą zarządzał Teodor Juliusz, urodzony w Łodzi w 1861 roku (i zmarły w tym mieście w 1922 roku). Zazwyczaj używał tylko drugiego imienia i znany był jako Juliusz Heinzel syn.
Juliusz Teodor Heinzel baron von Hohenfels (1861-1922)
(źródło fotografii: https://pl.wikipedia.org/)
Juliusz Heinzel należał do najbardziej aktywnych postaci życia społecznego i gospodarczego Łodzi przełomu XIX i XX wieku. Jego nazwisko można odnaleźć wśród inicjatorów wielu ważnych dla miasta przedsięwzięć, między innymi wśród twórców Towarzystwa Łódzkich Kolei Elektrycznych.
Juliusz Heinzel syn ożenił się z Anną Emilią Geyer, córką Ryszarda i Olgi z Weilów, wnuczką Ludwika Geyera, pioniera łódzkiego przemysłu.
Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung" 1863-1913.
Widok na "Białą Fabrykę" Ludwika Geyera,
dzisiaj siedziba Centralnego Muzeum Włókiennictwa.
Przeczytaj w baedekerze:
To jeden z przykładów mariaży w kręgach łódzkich rodów fabrykanckich. Ich wzajemne związki rodzinne były jednym z charakterystycznych cech obyczajowości tej grupy społecznej. Juliusz i Anna z Geyerów Heinzlowie mieli czworo dzieci. W okresie międzywojennym ważną rolę odgrywał Juliusz Ryszard (1900-1940), który walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, a w roku 1940 jako porucznik ułanów został zamordowany przez Rosjan w Charkowie.
Juliusz Roman Piotr Ryszard Heinzel (1899-1940)
- porucznik kawalerii Wojska Polskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari, przemysłowiec.
(źródło fotografii: https://pl.wikipedia.org/)
Z kolei córka Juliusza i Anny z Geyerów, Irma Olga, wyszła za mąż za Feliksa Rzewuskiego. Ich syn, Jan Rzewuski, był po 1945 roku profesorem fizyki na Uniwersytecie Wrocławskim.
Mniejszą rolę w firmie odgrywał najmłodszy syn Ludwik, urodzony w Łodzi w 1863 roku, którego bardziej interesowało korzystanie z dóbr materialnych zdobytych dzięki prosperującym zakładom. Ważnym wydarzeniem w dziejach rodziny, potwierdzającym jej arystokratyczne ambicje, było zawarte przez niego w 1899 roku małżeństwo z Marią hr. Colonna-Walewską, córką Wincentego Walewskiego i Marii z Przezdzieckich. Słynny romans Napoleona z Marią z Łączyńskich Walewską miał być podstawą do twierdzeń Ludwika Heinzla, że ich dzieci będą w prostej linii prawnukami cesarza Francji - była to, oczywiście fikcja, bowiem Maria pochodziła z innej linii rodu Walewskich.
Ludwik Henryk Heinzel baron von Hohenfels (1863-1925).
(źródło fotografii: https://pl.wikipedia.org/)
Od 1890 roku był członkiem zarządu Towarzystwa Akcyjnego Fabryki Wyrobów Wełnianych. Po śmierci Juliusza Heinzla Ludwik odziedziczył Arturówek oraz dobra łagiewnickie. W Arturówku Ludwik otworzył browar i wytwornię win, a w Łagiewnikach stadninę i hodowlę koni wraz z terenem do ćwiczeń konnych.
"Führer durch Łodz", 1893.
Tajemnicą otoczona była późniejsza choroba psychiczna Marii z Walewskich Heinzlowej - zdradza ją notatka prasowa z 1908 roku:
"Rozwój", rok 1908.
Nie mniej istotne dla dziejów rodziny były małżeństwa córek Juliusza Heinzla. Emilia wyszła za mąż za Włocha Giuseppe Tanfaniego, który krótko później - w 1888 roku - nabył tytuł hrabiowski, co umocniło arystokratyczny status rodziny. Giuseppe Tanfani wraz z bratem Umbertem prowadzili interesy finansowe na międzynarodową skalę. Mniej ambitne, ale bardziej pragmatyczne, było małżeństwo Pauliny (pierwszego imienia Rozalia, nie używała) - wyszła za mąż za budowniczego Otto Gehliga, sprowadzonego przez jej ojca do Łodzi z Wrocławia, który na łódzkim gruncie stał się jednym z najbardziej cenionych przedsiębiorców budowlanych. Mieli oni pięcioro dzieci, a ich potomkowie żyją w Łodzi do dnia dzisiejszego.
"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.
Przeczytaj w baedekerze:
Kres znaczenia rodu Heinzlów przyniosła I wojna światowa. Choć jej skutki odczuli wszyscy, bez wyjątku, łódzcy przedsiębiorcy, to w przypadku Heinzlów straty były na tyle poważne, że ich zakłady już po wojnie nie wydźwignęły się z upadku.
Informator m. Łodzi i woj. łódzkiego, rok 1923.
W latach międzywojennych rodzina utrzymywała się głównie z wyprzedaży swojego, zdobytego przed 1914 rokiem majątku. W pierwszym rzędzie pozbyto się pałacu i majątku w Koburgu. Następnie wydzierżawione zostały, a ostatecznie sprzedane budynki przy ulicy Piotrkowskiej - pałac i obiekty przemysłowe.
Dawny pałac Heinzlów przy ulicy Piotrkowskiej 104, dzisiaj siedziba Urzędu Miasta Łodzi.
"Głos Poranny", rok 1935.
Wyprzedano też teren na Julianowie, dzieląc go na małe działki budowlane. Wreszcie sprzedany został także i sam pałac na Julianowie wraz z otaczającym go parkiem.
"Głos Poranny", rok 1932.
"Głos Poranny", rok 1936.
"Głos Poranny", rok 1937.
Park im. Adama Mickiewicza, przez łodzian nazywany Julianowskim.
Rodzinny majątek, pracowicie gromadzony przez kilkadziesiąt lat do czasu I wojny światowej, w latach międzywojennych został niemal całkowicie roztrwoniony. W okresie II wojny światowej i po wojnie niektórzy przedstawiciele rodziny wyjechali do Niemiec, większość jednak pozostała w Polsce. Część potomków rodziny Heinzlów mieszka nadal w Łodzi.
Zachowane w łódzkim archiwum kopie projektu budowli podpisane są przez ówczesnego architekta powiatowego Łodzi Ignacego Markiewicza i jemu pierwotnie przypisywano autorstwo tego obiektu. Właściwego autora ukazują rysunki Schwechtena znajdujące się wśród jego spuścizny w archiwum w Berlinie-Dahlem, jak i pozostawiony przez niego rękopiśmienny spis budowli.
Ignacy Markiewicz, kopia planu pałacu Ludwika Heinzla w Łagiewnikach autorstwa Franza Schwechtena - rzut parteru.
Projektując w marcu 1899 roku obiekt, architekt wziął pod uwagę zachowane mury starej budowli, które według opinii architekta powiatowego, wydanej 28 października 1898 roku, w pełni nadawały się do wykorzystania. Nadały one budowli kształt wydłużonego prostokąta z ryzalitami w części zachodniej, które przedłużono o nowe ryzality od wschodu i zachodu, a nad całością nadbudowano piętro. Plany zrealizowano do początku 1900 roku.
Powstał obiekt niezbyt duży o pełnych elegancji neorenesansowych formach nawiązujących do tradycji palladiańskiej.
Wejście główne umieszczono od północy, poprzedzając je kolumnowym portykiem z podjazdem.
Franz Schwechten, projekt pałacu Ludwika Heinzla w Łagiewnikach - elewacja północna.
Ze zbiorów Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz Berlin-Dahlem.