niedziela, 9 marca 2014

Karol Scheibler - pierwszy z pierwszych - ku wielkiej Łodzi...



Księży Młyn, zespół fabryczno-pałacowo-mieszkalny, powstały w XIX stuleciu w miejscu dawnej osady młyńskiej, już w latach międzywojennych uważany był za miejsce specyficzne, uosabiające ogromny awans ekonomiczny i socjalny miasta, a tym samym godne poznania, zwłaszcza przez gości odwiedzających Łódź po raz pierwszy. 


Stosunkowo niewielkie i zwarte terytorium, położone w pobliżu centrum miasta, zabudowane gmachami o różnorodnym przeznaczeniu, ale jednolite architektonicznie, przejrzyste komunikacyjnie i bardzo funkcjonalne, od dawna uważane było za wzór nowoczesnej dzielnicy przemysłowej.



Zespół urbanistyczny na Księżym Młynie, ograniczony od południa ulicą Milionową, od zachodu ulicą Magazynową, od północy ulicą Fabryczną i od wschodu ulicą Przędzalnianą z parcelami po obu stronach, stanowiący zamkniętą, dobrze rozplanowaną całość, jakby miasto w mieście, stworzył największy łódzki fabrykant - Karol Wilhelm Scheibler.
Karol Wilhelm Scheibler (1820-1881), wykształcony przedsiębiorca pochodzący z zachodniej Nadrenii, przybył do Królestwa Polskiego w 1848 roku by po kilku latach osiedlić się na stałe w Łodzi. Począwszy od 1870 roku zaczął tworzyć na Księżym Młynie własne "królestwo" przemysłowe, w którego projektowaniu zapewne miał udział Hilary Majewski (1838-1892), którego podpisy widnieją na projektach większości budynków tej dzielnicy.
Karol Scheibler doskonale potrafił wykorzystać swoje bogate doświadczenie wyniesione z pracy w firmach zachodnioeuropejskich, a ponadto był typem nowoczesnego fabrykanta, otwartego na wszelkie nowości i to w różnych dziedzinach życia. Doceniał postęp techniczny stając się jednym z twórców potęgi przemysłowej Łodzi, ale dostrzegał też potrzebę budowy pierwszego osiedla robotniczego.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1900.



Słowo "pierwszy" powtarza się przy jego nazwisku i jego żony Anny, a później przy spółce akcyjnej, wielokrotnie - pierwszy
fabryczny szpital, apteka, klub, biblioteka, robotnicza scena artystyczna i orkiestra, pierwsza spółka akcyjna w Łodzi, pierwsza zakładowa gazownia i oświetlenie gazowe hal produkcyjnych, pierwsze z miejscowych przedsiębiorstw posiadające połączenie telegraficzne, a później telefoniczne itd, itd, itd...
Wielu łódzkich przedsiębiorców wzorowało się na rozwiązaniach tej firmy wprowadzając w mniejszym lub większym zakresie podobne u siebie. Niektórzy, ci najbardziej zamożni, naśladowali budowę zwartych kompleksów fabryczno-rezydencjonalnych, lecz "jurydyka" Scheiblera obejmująca tereny przemysłowe przy Wodnym Rynku (obecnie Placu Zwycięstwa) i na Księżym Młynie pozostała zespołem największym w Łodzi.


Goniec Łódzki, rok 1904.



Dopiero niedawno, właściwie na początku lat 70. ubiegłego stulecia, zaczęto dostrzegać walory dziewiętnastowiecznej architektury industrialnej i zabytkową wartość całego układu urbanistycznego Księżego Młyna, zachowanego do dzisiaj w niemal nienaruszonym stanie. W latach 60. XX wieku jeszcze regułą były działania modernizacyjne, które w efekcie niszczyły elementy zabytkowe budynków.



W obwieszczeniu Konserwatora Zabytków m. Łodzi Antoniego Szrama z 20 stycznia 1971 roku ogłoszony został rejestr zabytków, w którym w grupie czterech najcenniejszych obiektów znalazł się zespół urbanistyczny na Księżym Młynie.


Przeczytaj też interesującą notkę (blog: Łódź okiem przechodnia): TUTAJ
i na blogu:
KAROL WILHELM SCHEIBLER - z Monschau, przez Ozorków do... Łodzi

źródła:
Grażyna Kobojek. Księży Młyn.
O Księżym Młynie. Historia - Architektura - Ogrody. Materiały z sesji zorganizowanej w 2001 r. w Rezydencji Księży Młyn przez Oddział Łódzki Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz Muzeum Sztuki Rezydencja Księży Młyn [red. Wiesław Kaczmarek].


Fot. Monika Czechowicz
Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

czwartek, 6 marca 2014

MAŁA LITERACKA W ŁODZI


11 marca  (wtorek) 2014 roku o godz. 19.00 zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach cyklu Mała Literacka - spotkania wielkiego formatu, który odbywa się w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi. Tym razem we współpracy z Gazetą Teatralną „Didaskalia” organizujemy panel dyskusyjny „Tłumacz w teatrze” dotyczący przekładów sztuk teatralnych. Rozmowę o translacji w teatrze z udziałem Karoliny Bikont, Moniki Muskały i Agnieszki Lubomiry Piotrowskiej poprowadzą Małgorzata Sugiera i Piotr Olkusz. Mała Sala (ul. Zachodnia 93). Wstęp wolny. Wydarzenia na FB.

Zachęcam również do zapoznania się ze wszystkimi wydarzeniami Małej Literackiej, które znajdziecie tutaj.

Choć od wieków przekładem sztuk teatralnych zajmowali się praktycy – aktorzy, reżyserzy czy dyrektorzy teatrów, pragnący włączyć do swojego repertuaru najbardziej interesujące teksty klasyczne i dramaturgiczne nowości ze świata, w powszechnym wyobrażeniu dominuje obraz tłumacza pracującego w zaciszu swojej biblioteki, w oderwaniu od zmiennych scenicznych mód i partykularnych gustów, dążącego do uniwersalizmu i obiektywizmu, nierzadko piszącego do szuflady. Tymczasem wielu spośród najwybitniejszych polskich tłumaczy dramatu tworzy przekłady z myślą o konkretnych reżyserach i realizacjach, często będąc częścią stałych tandemów inscenizatorskich. Tłumacze aktywnie uczestniczą w procesie powstawania przedstawienia: asystują reżyserowi podczas prób jako konsultanci, dramaturdzy, adaptatorzy, piszą teksty i redagują programy edukacyjne towarzyszące premierom; organizują też spotkania i festiwale, bywają kuratorami i networkerami inicjującymi transfer międzykulturowy. Są jedną z najbardziej aktywnych, a równocześnie jedną z najbardziej niedocenianych grup w polskim teatrze.
Rzadko stawia się pytania o to, jak wygląda współpraca tłumacza z teatrem, jakiego rodzaju czynniki wpływają na ostateczny kształt słyszanego ze sceny tekstu, z jakiego rodzaju trudnościami muszą się mierzyć autorzy przekładów. Jak zachować równowagę pomiędzy wizją dramatopisarza a reżysera? Na jakie odstępstwa od litery oryginału można sobie pozwolić? W jakim stopniu wolno tekst uwspółcześnić czy uprościć? Gdzie przebiega granica między tłumaczeniem a adaptacją lub przepisaniem? Czy przekładom „skrojonym na miarę” nie grozi bycie przekładami „jednorazowego użytku”? Wreszcie – jakie specyficzne problemy lingwistyczne czy kulturowe pojawiają się w tekstach, z którymi pracują zaproszeni przez nas tłumacze?

Małgorzata Sugiera – profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego i kierownik Katedry Performatyki UJ. Jej zainteresowania naukowe obejmują historię i poetykę europejskiego dramatu XX wieku oraz problematykę gender i queer. Opublikowała dziesięć monografii, ostatnio Upiory i inne powroty. Pamięć – historia – dramat (2005), Inny Szekspir. Nowe lektury europejskiego kanonu (2009) oraz W pułapce przeciwieństw. Ideologie tożsamości (2012, z Mateuszem Borowskim). Wspólnie z Mateuszem Borowskim zajmuje się tłumaczeniem tekstów naukowych i sztuk teatralnych. W serii „Dramat współczesny” ukazały się do ich tłumaczenia tekstów dla teatru następujących autorów: Lukas Bärfuss, Sybille Berg, Bertolt Brecht, Dirk Dobbrow, Laurent Gaudé, Elfriede Jelinek, Fritz Kater, Händl Klaus, Heiner Müller, Falk Richter, Roland Schimmelpfennig, Werner Schwab, Tim Stafel, Chantal Thomas.

Karolina Bikont – tłumaczka sztuk teatralnych z języka niemieckiego (m.in. Petera Turriniego, Dei Loher, Sibylle Berg, Rolanda Schimmelpfenniga, Mariusa von Mayenburga, Elfriede Jelinek, Einara Schleefa, Igora Bauersimy, Falka Richtera, Ödöna von Horvátha, Arthura Schnitzlera) oraz z języka polskiego na niemiecki (Ingmara Villqista, Dagny Ślepowrońskiej, Marka Koterskiego oraz Michała Walczaka). Często tłumaczy na potrzeby konkretnej realizacji teatralnej (współpracuje np. z Mają Kleczewską podczas jej realizacji dramatów Elfriede Jelinek). Tłumaczka i redaktorka w Agencji Dramatu i Teatru „ADiT”.

Agnieszka Lubomira Piotrowska – tłumaczka tekstów literackich z języka rosyjskiego (m. in. powieści Władimira Sorokina, Wiktora Jerofiejewa) – w tym licznych sztuk teatralnych klasycznych (Antona Czechowa, Mikołaja Gogola, Michaiła Sałtykowa-Szczedrina, Aleksandra Puszkina) i współczesnych (Iwana Wyrypajewa, Jewgienija Griszkowca, Wasilija Sigariewa, braci Presniakow, Pawła Priażko). Często tłumaczy dramaty na potrzeby konkretnej realizacji teatralnej. Współtwórczyni i dyrektorka artystyczna Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Demoludy w Olsztynie (w latach 2006-2008), kuratorka „części wschodniej” Konfrontacji Teatralnych w Lublinie oraz festiwalu „ДА! ДА! ДА! Współczesny teatr, dramat i performans z Rosji” w Warszawie. Jurorka w konkursach dramaturgicznych w Jekaterynburgu, Mińsku i Permie; członkini jury na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Kolyada Plays w Jekaterynburgu oraz na Międzynarodowym Festiwalu Teatru i Filmu TEXTURE w Permie. Laureatka Nagrody Stowarzyszenia Autorów ZAIKS „za wybitne osiągnięcia w dziedzinie przekładu literatury rosyjskiej na język polski”.

Monika Muskała – autorka sztuk teatralnych (Podróż do Buenos Aires. Work in Regress - 2001 i Daily Soup 2007, z siostrą Gabrielą Muskałą) i tłumaczka dramaturgii niemieckojęzycznej (m. in. Wernera Schwaba, Heinera Müllera, Thomasa Bernharda, Ödöna von Horvátha, Friedricha Schillera). Współpracuje z reżyserami teatralnymi jako tłumaczka i dramaturżka (Lulu w reż. Michała Borczucha, Kazimierz i Karolina w reż. Jana Klaty).

Piotr Olkusz – adiunkt w Katedrze Dramatu i Teatru Uniwersytetu Łódzkiego, redaktor działu zagranicznego miesięcznika „Dialog”. Tłumacz artykułów naukowych oraz sztuk teatralnych z języka francuskiego (m.in. Joela Pommerata, Rémi de Vosa, Patrice Pavisa, Davida Lescota oraz Matéi Visnieca, Maurice'a Maeterlincka).

Współorganizator wydarzenia:





Agnieszka Cytacka
Public Relations
Dział Marketingu


Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi
ul. Zachodnia 93, 90-402 Łódź
t: 42 636 08 47
514 600 158
www.nowy.pl | Facebook Teatru Nowego

11 marca  (wtorek) 2014 roku o godz. 19.00

Mała Sala (ul. Zachodnia 93). Wstęp wolny. Wydarzenia na FB

środa, 5 marca 2014

MIEJSKA ELEMENTARNA SZKOŁA ŻYDOWSKA FUNDACJI HERMANA I MINY MAŁŻONKÓW KONSTADT. Herman Konstadt organizator powszechnego szkolnictwa żydowskiego na terenie Łodzi.

Od przełomu lat 50. i 60. XIX wieku na ostateczne rozwiązanie w Królestwie Polskim oczekiwała kwestia równouprawnienia ludności żydowskiej. Chodziło też o rozbudowę szkolnictwa dla dzieci i młodzieży wyznania mojżeszowego. Ukaz carski z 5 czerwca 1862 roku wprowadzał oczekiwane równouprawnienie.
Na początku lat 60. XIX wieku ludność żydowska stanowiła około 15,4 % ogółu mieszkańców Łodzi, a nie dysponowała własną szkołą elementarną. Niewielka ilość dzieci wyznania mojżeszowego uczęszczała do szkół publicznych, bogatsze rodziny kształciły dzieci u prywatnych nauczycieli. W połowie 1861 roku Dozór Bożniczy zabiegał o utworzenie szkoły elementarnej. Sprawa ta była przedmiotem obrad Rady Miejskiej w dniu 6 lutego 1862 roku. Przygotowano wówczas projekt jej budżetu i przedstawiono kandydata na  nauczyciela, posiadającego uprawnienia do prowadzenia prywatnej szkoły żydowskiej. Dalsze prace nad zorganizowaniem takiej szkoły zostały odłożone w związku z zapowiedzią reorganizacji szkolnictwa powszechnego w Królestwie. Wybuch powstania styczniowego również nie sprzyjał takim zamierzeniom.

 Pocztówka z przełomu XIX/XX w. 

Mimo występowania niesprzyjających okoliczności w 1863 roku grupa zamożniejszych przedstawicieli społeczności żydowskiej wystąpiła do Naczelnika Okręgu Wojennego Aleksandra von Broemsena o pozwolenie na organizację żydowskiej szkoły elementarnej, którą zamierzano utrzymywać ze środków zebranych w postaci składki szkolnej, opłacanej przez bogatszą część ludności wyznania mojżeszowego. W styczniu 1864 roku Dozór Bożniczy w Łodzi otrzymał zgodę na utworzenie takiej szkoły. Miała to być szkoła prywatna. Ludność żydowska ponosiła już wydatki wchodzące w skład funduszu edukacyjnego miasta, z którego opłacano koszty funkcjonowania szkół chrześcijańskich.


Na przełomie lat 1864/1865 Dozór Bożniczy w Łodzi (Jakub Dobranicki, Lejzer Berger i Henoch Goldberg) i grupa Żydów „postępowych” zwróciła się do władz z inicjatywą utworzenia 2-klasowej męskiej szkoły elementarnej pod nazwą: Szkoła dla Dzieci Wyznania Mojżeszowego w Łodzi. Na jej kuratora wyznaczono znanego działacza gospodarczego i społecznego, ówczesnego członka Rady Miejskiej – Hermana Konstadta. Szkoła ta została uruchomiona 27 kwietnia 1865 roku w obiekcie dzierżawionym przy ulicy Jakuba (obecnie nie istnieje). 

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

Przeciwko omawianej inicjatywie wystąpiła zacofana część społeczności żydowskiej, inspirowana przez miejscowego rabina. Sprawa stała się głośna i dotarła nawet do ówczesnych władz oświatowych Królestwa Polskiego. W obronie istnienia nowej placówki wystąpiły władze miejskie w Łodzi, zachęcane do tego przez samego H. Konstadta. Przy szkole uruchomiono szwalnię dla nauki zawodu dzieci osieroconych i pochodzących z ubogich warstw społecznych. W rezultacie wszystkich tych zabiegów elementarna szkoła żydowska nie została zamknięta. Wkrótce otrzymała status szkoły 1-klasowej i była wzorową palcówką oświatową w Łodzi.


Przez 30 lat kuratorem szkół powszechnych żydowskich w Łodzi był właśnie Herman Konstadt, choć jego osoba była przedmiotem ostrych ataków ze strony konserwatywnej części społeczności żydowskiej. Pierwsza męska żydowska szkoła powszechna utrzymywana była ze środków gromadzonych w postaci corocznej składki opłacanej przez bogatszą część społeczności żydowskiej. Zbierał ją Dozór Bożniczy, który również dokonywał jej podziału zgodnie ze zgłaszanymi potrzebami. Do połowy lat 80. XIX wieku władze miejskie nie wydzielały żadnych środków na wspieranie funkcjonowania szkolnictwa żydowskiego.

"Dziennik Łódzki", rok 1885.
                                                                      
Herman Konstadt był właściwie twórcą żydowskiego szkolnictwa powszechnego w Łodzi. Najwięcej wysiłku włożył w rozwój Powszechnej Szkoły Elementarnej nr 1, która w końcu lat 60. została przeniesiona do bardziej funkcjonalnych  pomieszczeń przy ulicy Solnej. Dla jej potrzeb Herman Konstadt z własnych środków zbudował w 1869 roku salę gimnastyczną, a przez 13 lat płacił wynagrodzenie dla nauczycieli wychowania fizycznego i śpiewu. W 1879 roku na mocy decyzji kuratora Warszawskiego Okręgu naukowego szkołę przemianowano na 2-klasową. 

Ulica Solna dzisiaj (zobacz: ŁÓDŹ. ULICA SOLNA ).

W 1882 roku obiekt przy ulicy Solnej otrzymał nowe meble i inne elementy wyposażenia. Herman Konstadt miał też duże zasługi w otwarciu w roku szkolnym 1882/1883 żeńskiej żydowskiej szkoły elementarnej. Między innymi utrzymywał ją z własnych środków w okresie dwu pierwszych lat. Później również troszczył się o rozwój tej placówki. Jego usilne zabiegi doprowadziły do tego, że władze Łodzi zaczęły przeznaczać środki z Kasy Miejskiej na rozwój szkolnictwa żydowskiego. 

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Dziennik Łódzki", rok 1890.

Gazeta "Rozwój", rok 1898.

Dopiero w styczniu 1891 roku przekazano do użytku drugą żydowską szkołę powszechną męską. Na początku lat 90. XIX wieku Konstadt zabiegał o uruchomienie drugiej żeńskiej szkoły elementarnej.

Gazeta "Rozwój", rok 1898.

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.

Konstadt był ponadto twórcą fundacji „Dom Ubogich w Łodzi” zatwierdzonej przez władze rosyjskie w dniu 11 kwietnia 1893 roku. Była to pierwsza fundacja małżonków Konstadtów, która dysponowała przekazanymi jej obiektami przy ulicy Średniej (obecnie Pomorska).

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.

W roku 1893 Herman Konstadt odwołał swój testament publiczny z 1881 roku, a w dniu 20 kwietnia 1894 roku sporządził rozporządzenie majątkowe, w którym zdecydował się o skapitalizowaniu swojego majątku i utworzeniu funduszu wieczystego i nietykalnego. Dochody z tego funduszu miały być przeznaczone na wskazane przez niego cele. W testamencie znalazł się zapis mówiący o przekazaniu  „jednorazowo trzydzieści tysięcy rubli na kupno domu na szkołę elementarną w Łodzi trzy lub czteroklasową pod warunkiem, jeśli ta szkoła uzyska nazwę szkoły elementarnej imienia Hermana i Miny małżonków Konstadt”.
Wykonawcami testamentu zostało sześciu mieszkańców Łodzi: bankier i przemysłowiec Adolf  Dobranicki, kupiec Jakub Sachs (Zaks), kupiec i bankier Salomon Landau, przemysłowiec Jakub Hirszberg i lekarz dr Edmund Krakowski. Każdy z egzekutorów wyznaczał swojego następcę. W ten sposób 6-osobowy zarząd funkcjonował nad skapitalizowanym majątkiem Konstadta. On też był odpowiedzialny za realizację celów wymienionych w testamencie. Żona Konstadta, Mina uczestniczyła w pracach zarządu aż do śmierci, dysponowała 3 głosami, ale tylko w przypadku podejmowania ważnych decyzji finansowych. W składzie zarządu nie było przedstawicieli łódzkiego Dozoru Bożniczego.

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.

Herman Konstadt zmarł w Łodzi 21 października 1895 roku, a w dniach 20-21 stycznia 1896 roku dokonano spisania jego majątku. Na wieczysty i nietykalny fundusz Konstadta przekazano około 473 tysiące rubli. Po kilkuletnich zabiegach władze rosyjskie zatwierdziły „Zasady funkcjonowania funduszu wieczystego i nienaruszalnego H. Konstadta”.
Z dniem 21 października 1899 roku Fundacja Dobroczynna imienia Hermana i Miny małżonków Konstadt rozpoczęła funkcjonowanie formalno-prawne. 

"Rozwój", rok 1910.

"Rozwój", rok 1911.

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.


Grobowiec Miny i Hermana Konsztatów (Konstadtów) na Nowym Cmentarzu Żydowskim przy ulicy Brackiej. Był pierwszym wybudowanym grobowcem rodzinnym na tym cmentarzu. Herman - honorowy obywatel Łodzi i filantrop, Mina - fundatorka domu przedpogrzebowego:

Wykonawcy testamentu Konstadta wraz z jego żoną przystąpili przede wszystkim do realizacji zapisu dotyczącego zakupu domu z przeznaczeniem na potrzeby męskiej żydowskiej szkoły powszechnej. W dniu 8 maja 1896 roku rosyjskie Ministerstwo Oświaty zatwierdziło zapis Konstadta dotyczący  przekazania na powyższy cel 30 tysięcy rubli. W rezultacie dalszych konsultacji i zabiegów władz Warszawskiego Okręgu Naukowego Min. Oświaty zdecydowało, zgodnie z wnioskiem egzekutorów testamentu Konstadta, ze najlepszym rozwiązaniem byłoby nabycie domu dla istniejącej już 2-klasowej męskiej szkoły elementarnej z klasami przygotowawczymi, funkcjonującej w strukturze szkół miejskich. W piśmie podkreślono, że H. Konstadt był długoletnim kuratorem tego obiektu, położył nieocenione zasługi w jej rozwoju, w tym przeznaczał corocznie na jej potrzeby znaczne środki finansowe. Władze rosyjskie wyraziły też zgodę na nadanie jej nazwy: Szkoła imienia Hermana i Miny małżonków Konstadt.
Szkoła funkcjonująca przy ulicy Solnej otrzymywała z kasy Dozoru Bożniczego w Łodzi 900 rubli na opłatę najmu pomieszczeń i 450 rubli na wynajem mieszkań dla 3-4 młodych nauczycieli. W przypadku nabycia na jej potrzeby własnego obiektu zwolnione środki miano przeznaczać na rozbudowę szkoły, tj. na utworzenie trzech równoległych oddziałów dla 1 klasy. Jednocześnie podkreślano, że możliwość zakupu takiego pomieszczenia dla owej szkoły przez Dozór Bożniczy w tym okresie była nierealna.

Ulica Zawadzka 42 (dzisiejsza ulica Adama Próchnika)

Wreszcie pismem z 22 listopada 1897 roku wykonawcy testamentu Konstadta poinformowali naczelnika Łódzkiej Dyrekcji Szkolnej, iż zdecydowali się na nabycie odpowiedniego placu i zbudowaniu na nim obiektu dla potrzeb Szkoły Męskiej Żydowskiej nr 1. Takie rozwiązanie zostało zaaprobowane przez Min. Oświaty  w dniu 17 maja 1898 roku i  wyłożone w piśmie do Kuratora Warszawskiego Okręgu Naukowego z 5 czerwca 1898. Na wniosek wykonawców testamentu kontrolerem tej akcji został wyznaczony naczelnik Łódzkiej Dyrekcji Szkolnej, Adrian Abramowicz. Ponadto gubernator piotrkowski, Konstanty Miller, występujący w imieniu Rady Opieki Społecznej Guberni Piotrkowskiej zaakceptował przedstawione wnioski w sprawie nadania Szkole Męskiej nr 1 imienia Hermana i Miny małżonków Konstadt.


W ten sposób wszystkie formalności zostały zakończone, do realizacji zadania zaproszono inżyniera architekta Gustawa Landau-Gutentegera, a także – z głosem doradczym kuratora szkół żydowskich w Łodzi, Bernarda Dobranickiego.


W dniu 10 września 1898 roku u notariusza Konstantego Mogilnickiego dokonano sporządzenia aktu kupna-sprzedaży placu przy ulicy Zawadzkiej 51 (późniejszy 42, obecnie ulica Adama Próchnika). Właścicielami tej posesji byli Chaim Dawid i Rywka-Ruchla małżonkowie Zinger. Powyższą nieruchomość Zingerowie nabyli za 3 tysiące rubli, sprzedali ją natomiast za 8 tysięcy rubli dla:
…istniejącej w mieście Łodzi miejskiej elementarnej żydowskiej męskiej szkoły dla budowy gmachu tej szkoły imienia Hermana i Miny małżonków Konstadt na jednostronny wniosek każdego z kontrahentów i przekazują nieruchomość w faktyczne władanie wymienionej szkoły z chwilą podpisania tego dokumentu”.
Egzekutorzy testamentu Konstadta zlecili Gustawowi Landau-Gutentegerowi opracowanie projektu budowlanego, zatwierdzonego przez Rząd Gubernialny Piotrkowski. Przetarg na budowę wygrała firma „Oszer i Szczeciński”.
26 października 1900 roku miało miejsce przekazanie do użytku obiektu szkolnego przy ulicy Zawadzkiej 42. Przybyli wtedy: Mina Konstadt, sześciu egzekutorów testamentu jej męża, członkowie Dozoru Bożniczego: Szaja Rosenblatt, Adolf Dobranicki i Jonasz Warszawski, opiekunowie żydowskich szkół elementarnych miejskich: Bernard Dobranicki i Aleksander Tykociner, rabin Eliasz Chaim Majzel, a także naczelnik Adrian Abramowicz.
Było to ważne wydarzenie w dziejach żydowskiej społeczności w Łodzi. Najstarsza szkoła elementarna męska otrzymała nowocześnie urządzony obiekt i doskonałe warunki dla dalszego rozwoju  (dotychczas większość miejskich szkół powszechnych mieściła się w wynajętych pomieszczeniach, zwykle tylko przystosowanych do prowadzenia w nich działalności dydaktycznej). Pod względem wyposażenia i poziomu nauczania szkoła przodowała wśród łódzkich szkół elementarnych.

Gazeta "Rozwój", rok 1911.


W roku 1912 były w Łodzi 92 szkoły elementarne i 291 nauczycieli, w których uczyło się 16 211 dzieci, w tym było 12 szkół dla dzieci żydowskich z 44 nauczycielami i 2156 uczniami.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1912.


Dzisiaj w budynku przy ulicy Próchnika 42 mieszczą się szkoły o profilu medycznym.


Podwórko brzydkie:


A na murze, niespodziewanie.. takie oto "malowidło":

Fot. współczesne Monika Czechowicz
      
źródła:
Kazimierz Badziak, Jacek Walicki. Żydowskie organizacje społeczne w Łodzi (do 1939 r.)
Artur Eisenbach. Kwestia równouprawnienia Żydów w Królestwie Polskim.
Filip Friedman. Dzieje Żydów w Łodzi od początków osadnictwa do roku 1863.
Eugenia Podgórska. Szkolnictwo elementarne w Łodzi w latach 1808-1914.
Zygmunt Ellenberg. Żydzi i początki szkolnictwa powszechnego w Łodzi.
fot. archiwalne:
Archiwum Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
i inn.