Etykiety
ABC
ABC czyli ARCHIWUM
ABC czyli ARCHIWUM TEMATYCZNE
ACH ŚPIJ KOCHANIE...
BAEDEKER od A do Z
BLISKO CORAZ BLIŻEJ
CURRICULUM VITAE
DOMY UMIERAJĄ STOJĄC
DRZWI DO ŁODZI
FOTONOCOWANIE
FOTOSTREET
IN MEMORIAM
JAK TO Z ŁODZIĄ BYŁO...
KOLEKCJE ŁÓDZKIE
LODZBOOK
LUSTRA ŁÓDZKIE
ŁÓDŹ FESTIWALOWA
ŁÓDŹ FILMOWA
ŁÓDŹ KRZEPI
ŁÓDŹ OPISANA
ŁÓDŹ SIĘ BAWI
ŁÓDŹ SPORTOWA
M-ŁODZIAKI
MALOWANA ŁÓDŹ
MEA ORDINARIA CIVES LODZ
MIEJSCA POWRÓCONE
MISTERIUM ŁÓDZKIE
MOJA ŁÓDŹ
PAŁACE WILLE KAMIENICE
PIOTRKOWSKA STREET
POP i ART
POZNAŃSCY
PÓJDŹ DZIECIĘ JA CIĘ UCZYĆ KAŻĘ
PRO PUBLICO BONO
PRZEGLĄD PRASY
REGION ŁÓDZKI
REJS ŁODZIĄ
ROZBICIE DZIELNICOWE
SCHEIBLEROWIE
SEN O WIELKIEJ ŁODZI
SŁOWNICZEK ŁÓDZKI
SZLAK FABRYCZNY
ŚPIEWOGRA ŁÓDZKA
WOLNOSTOJE ŁÓDZKIE
WYSOKO CORAZ WYŻEJ
Z BRAM OTWARTYMI USTAMI
ZDROWEŚ DRZEWO ŁASKIŚ PEŁNE
ZIELONA ŁÓDŹ
ŻYĆ I UMRZEĆ W ŁODZI
ВОТ ОККУПАНТЫ
מיין שיפל
czwartek, 25 kwietnia 2013
środa, 24 kwietnia 2013
ŁÓDZKI BANK HANDLOWY
Kalendarz Informator m. Łodzi i województwa łódzkiego, rok 1923.
Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX wieku Łódź weszła w okres najbardziej intensywnego rozwoju gospodarczego. Najpotężniejsi łódzcy przedsiębiorcy, których fortuny rosły w tym czasie bardzo szybko, pomyśleli o stworzeniu miejscowego dużego banku, który umożliwiałby zaciąganie wysokich długoterminowych pożyczek i tym samym pozwalał na finansowanie większych przedsięwzięć przemysłowych i handlowych. Inicjatywie tej przewodzili Karol Scheibler i Ludwik Grohman a wsparli ją bankierzy warszawscy. W 1872 roku, w tym samym czasie, kiedy powołano do istnienia Towarzystwo Kredytowe, utworzony został Bank Handlowy w Łodzi o kapitale akcyjnym 1 milion rubli. Znalazł on początkowo siedzibę przy ulicy Średniej, w niewielkim, ale eleganckim piętrowym budynku. W ciągu następnych lat Bank Handlowy stał się największym łódzkim bankiem o kapitale akcyjnym sięgającym 10 milionów rubli. W okresie dobrej koniunktury, jaka nastąpiła po przezwyciężeniu kryzysu lat 1905-1907, postanowiono o budowie nowej reprezentacyjnej siedziby. W tym celu zakupiono w 1909 roku wystawiony na licytację dawny pałac Juliusza Kunitzera, położony w bardzo dobrym miejscu na rogu ulicy Spacerowej i św. Benedykta, vis-a-vis gmachu Banku Państwa.
"Rozwój", rok 1898.
Bank Handlowy w Łodzi ok. 1915 roku.
Projekt nowego gmachu banku zamówiono w znanej berlińskiej firmie architektoniczno-budowlanej „Bielenberg Und Moser” specjalizującej się w budowlach bankowych. Firma ta miała już na swoim koncie kilka tego typu gmachów w Berlinie i innych miastach niemieckich. Pierwotny projekt budynku, z 1910 roku, zachował się w łódzkim Archiwum Miejskim w postaci kopii podpisanej przez ówczesnego architekta miejskiego Łodzi Franciszka Chełmińskiego.
Nowy obiekt stanął w latach 1911-1913, w trakcie realizacji porzucono formy neobarokowe, na rzecz architektury z wyraźnymi już cechami modernistycznymi.
Bank, usytuowany na narożnej działce, założony został na planie zbliżonym do prostokąta, z dwoma wysokimi skrzydłami ujmującymi niższą, położoną w centrum obszerną salę operacyjną. Gmach otrzymał zwartą i masywną bryłę nakrytą wysokimi dachami. Na ciężkim rustykowanym cokole, oddzielonym antycznym motywem meandrowym, wspierają się oblicowane kamieniem elewacje z dużymi prostokątnymi oknami. Główny akcent plastyczny budowli stanowi monumentalny portyk ujmujący wejście główne od al. Kościuszki. Pary kolumn na postumentach wspierają masywny szczyt zamknięty łukiem wklęsło-wypukłym. Ciekawy element elewacji tworzy dekoracja rzeźbiarska, niestety zazwyczaj niedostrzegana przez przechodnia, który spiesząc się rzadko podnosi głowę do góry. Są to przedstawienia zwierząt w podokiennych i nadokiennych płycinach pierwszego piętra, mające charakter symboliczny: chomiki, oznaczają oczywiście przysłowiowe „chomikowanie”, sowy – mądrość, lew i orzeł symbolizują potęgę i bogactwo. Symbolika ta obraca się więc wokół pojęć związanych z funkcjonowaniem instytucji bankowych.
Architektura banku, wzniesionego przez budowniczych berlińskich, stanowi odbicie tendencji panujących w ówczesnej architekturze niemieckiej, gdzie dominowały ciężkie formy neobarokowe, określane mianem „stylu wilhelmińskiego”. W przypadku łódzkiego banku dostrzec możemy wyraźną tendencję do upraszczania form i eliminowania detalu historycznego. Zdradza to wpływy kształtującej się tuż przed I wojną światową architektury wczesnego modernizmu, zrywającej z dawnymi stylami i torującej drogę architekturze współczesnej.
Jubileuszowe wydanie "Lodzer Zeitung", 1863-1913.
"Ilustrowana Republika", rok 1929.
"Echo", rok 1925.
"Głos Poranny", rok 1933.
"Głos Poranny", rok 1933.
Bank Handlowy. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.
Pocztowa Kasa Oszczędności funkcjonowała w gmachu przy al. Kościuszki 15 do 1950 roku...
"Głos Poranny", rok 1935.
"Głos Poranny", rok 1936.
"Głos Poranny", rok 1937.
– z wojenną przerwą, gdy niemieccy okupanci umieścili w budynku Urząd Pracy – po czym została przekształcona w Powszechną Kasę Oszczędności Bank Państwowy.
Fot. Monika Czechowicz
źródła:
Krzysztof
Stefański. Gmachy użyteczności publicznej w dawnej Łodzi.
Dariusz
Kędzierski. Ulice Łodzi.
Przeczytaj w baedekerze:
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im.
Józefa Piłsudskiego w Łodzi oraz NAC (Narodowe Archiwum Państwowe).
wtorek, 23 kwietnia 2013
Łódź i Fashion Philosophy w ... 1911 roku
Pod koniec pierwszej dekady XX wieku pojawiła się zaskakująca moda: panie zaczęły nosić spodnie, zwane po francusku joupe-culette. Właściwie było to połączenie spódnicy ze spodniami.
Na temat nowej fantazji niewieściej różnie mówiono i pisano. Jedni oburzali się, inni brali się za boki ze śmiechu, ale byli i tacy, którzy w pojawieniu się damskich pantalonów upatrywali zwrot ku uczynieniu ubioru kobiecego jak najbardziej praktycznym. Zresztą, co do tego zdania były podzielone.
"Spacerować można doskonale w joupe-culette, aby móc tańczyć, okazuje się potrzeba rozcięcia z boku owej spódnicy - dowodził pewien dziennikarz - Może wtedy trzeba będzie zdecydować się na spodenki do kolan, bufiaste, oraz na pończochy, jakie używa się przez niewiasty dosiadające welocypedu. Strój to wcale niebrzydki i w pełnym znaczeniu praktyczny. Natomiast wszelkie ni to ni owo, ani estetyczne, ani praktyczne".
Na temat nowej fantazji niewieściej różnie mówiono i pisano. Jedni oburzali się, inni brali się za boki ze śmiechu, ale byli i tacy, którzy w pojawieniu się damskich pantalonów upatrywali zwrot ku uczynieniu ubioru kobiecego jak najbardziej praktycznym. Zresztą, co do tego zdania były podzielone.
Nowa moda niewieścia nie uszła uwagi satyryka. Pisał on:
Nowy ciężar kładzie moda
Na niewieście wątłe barki,
każąc im połączyć w jedno
Suknie i szarawarki.
W Łodzi zaprowadzenie nowej mody nie obyło się bez sensacji. Kiedy dwie panie w spodniach po raz pierwszy ukazały się na ulicy Piotrkowskiej, stały się przyczyną ogromnego zbiorowiska. Podobno liczyło ono kilka tysięcy osób! Niesforny tłum gwizdał, sykał i manifestował swoje oburzenie w dosyć brutalny sposób. Zaalarmowani policjanci daremnie wzywali ludzi do rozejścia się. A niefortunne prekursorki nowej mody, wystraszone zachowaniem się gawiedzi, pod opieką policji wróciły do domu...
źródło:
Wacław Pawlak. Na łódzkim bruku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























