wtorek, 11 października 2022

PIOTRKOWSKA 77 – dawny dom bankowy Maksymiliana Goldfedera, klub "Siódemki" i inne historie 🙂


W lipcu 1834 roku, na mocy protokołu deklaracyjnego, wolny plac przy dzisiejszej Piotrkowskiej 77 (dawna Piotrkowska 771, do 1850 roku Piotrkowska 131) objął tkacz przybyły z Czech – August Rasche. W zamian Rasche zobowiązał się do utrzymania fabryki wyrobów bawełnianych składającej się z trzech warsztatów, oraz do wystawienia najdalej w ciągu dwóch lat drewnianego domu. August Rasche nie wystawił domu frontowego i w drugiej połowie lat 30. XIX stulecia sprzedał nieruchomość Edwardowi Schmidtowi, a ten – w 1839 roku zbudował tu drewniany parterowy dom.
W 1842 roku plac wraz z domem kupił Antoni Pischel. W 1862 roku Pischel sprzedał nieruchomość Ignacemu Schatke, od niego zaś w 1865 roku kupił plac wraz z domem buchalter, Teodor Kahl.
Ernest Teodor Kahl, urodził się w Aleksandrowie Łódzkim w 1833 roku, był synem sukiennika Beniamina i Fryderyki Kahl, z domu Hund. W latach 50. XIX wieku Kahl mieszkał przy Piotrkowskiej 97, nieruchomość ta należała do Franciszka Ludwiga, później do jego syna Józefa. W latach 70. Kahl prowadził pod tym adresem ręczną tkalnię Józefa Ludwiga (być może był jej właścicielem lub współwłaścicielem).

Piotrkowska 97 dzisiaj.

W 1871 roku Teodor Kahl poślubił Fanny Seeliger, córkę Ferdynarda Seeligera, właściciela apretury bawełnianej przy Piotrkowskiej 184/186.

Kalendarz Handlowo-Przemysłowy m. Łodzi, rok 1910.

W 1869 roku Teodor Kahl sprzedał nieruchomość Adolfowi Otto. W tym czasie na froncie ulicy Piotrkowskiej nadal stał drewniany parterowy dom. 

"Lodzer Zeitung", 1867.

W latach 70. XIX wieku Otto wykupił grunt działki. Teodor Kahl zmarł w styczniu 1887 roku.
Taryfa domów z 1888 roku nadal wymienia Adolfa Otto jako właściciela posesji.


Budynek w obecnym kształcie, czyli dom bankowy Maksymiliana Goldfedera został zbudowany w latach 1891-1892, według projektu podpisanego przez Hilarego Majewskiego. Pierwotny projekt budynku dwupiętrowego, wykonany przez warszawskiego architekta Bronisława Brodzica-Żochowskiego nie został zrealizowany.

"Dziennik Łódzki", rok 1890.

"Führer durch Lodz", 1898.

"Łodzianin", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1899.


Dom Bankowy został wzniesiony w miejsce parterowego tkackiego domu.

"Dziennik Łódzki", rok 1887.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1902.


Na parterze umieszczono salę operacyjną banku, piętro zaś pełniło funkcje mieszkalne i reprezentacyjne. Dodatkowo w podwórzu zostały wybudowane dwie oficyny pełniące również funkcje mieszkalne.

"Rozwój", rok 1889.


Budynek zbudowano w stylu neorenesansowym, nawiązującym do doskonałych włoskich wzorców.


Zachowany do dzisiaj pałac, to budowla usytuowana w linii regulacyjnej ulicy, jednopiętrowa, oparta na wzorcach renesansu włoskiego, z przylegającą do niego oficyną.


Budynek zwieńczony jest gzymsem kordonowym z tralkową balustradą, na której niegdyś stały wazy i obeliskowe sterczyny. 
Budynek cechuje harmonijna, pełna wdzięku fasada o bogatym detalu architektonicznym, szczególnie widocznym w obramieniu okien pierwszego piętra opasanych kolumnami i zwieńczonych półowalnymi frontonami z motywem konchy (muszli).


Okna parteru i brama zamknięte są półkoliście, zaś okna piętra prostokątnie, zwieńczone półkolistym tympanonem z motywem konchy. 


Dwa z nich, typu porte fenetre, są wyjściem na balkony o marmurowej ażurowej balustradzie, z bogato zdobionymi wspornikami. 


Na bocznej osi umieszczono przejazdową bramę, w której znajduje się wejście do budynku. Do budynku prowadziły dwa wejścia: główne z bramy przejazdowej i gospodarcze do bocznej klatki schodowej w oficynie.
Fasada zdobiona jest rustykalnym boniowaniem na parterze, płaskim na piętrze. Pod gzymsem biegnie fryz, z niewielkimi kwadratowymi kinami, a płaszczyzny pomiędzy nimi wypełnione są dekoracją z motywem girland, podtrzymywanych przez putta. 


Godny uwagi jest także fryz, przedstawiający kwiatowe girlandy unoszone przez puta.


Na parterze mieścił się dom bankowy z bezpośrednim wejściem z bramy. Obok znajdowało się wejście na klatkę schodową, prowadzącą do pomieszczeń mieszkalnych na pierwszym piętrze. Klatka schodowa ma bogatą balustradę z kutej kraty i okno witrażowe. 


Pierwsze piętro zajmowały pomieszczenia reprezentacyjne, różne stylowo, w układzie amfiladowym, z kwadratowym hallem pośrodku, oświetlonym świetlikiem wypełnionym witrażem. 


Z hallu prowadziły wejścia do dużej sali o wystroju neorokokowym, w której na uwagę zasługuje bogato dekorowany piec w tym samym stylu, oraz do dwóch saloników i dwóch pokoi w stylu neorenesansowym, połączonymi z rozsuwanymi drzwiami z witrażami (jeden z pokoi być może był jadalnią). 


Od strony podwórka usytuowany był salonik w stylu mauretańskim. W oficynie znajdowały się pomieszczenia mieszkalne, kuchenno-gospodarcze oraz pokoje dla służby.


W zachowanych stylowych wnętrzach warto zwrócić uwagę, na cenne zabytkowe witraże, piece, kinkiety i sztukaterie.


Maksymilian (Mendel) Goldfeder urodził się w 1846 roku w Warszawie, był synem Izraela i Małki, bratem Adolfa. Gdy Adolf, wygrawszy na loterii sporą sumę pieniędzy, założył w roku 1860 w Warszawie dom bankowy, Maksymilian został jego wspólnikiem. Około roku 1870 Adolf utworzył filię swojego banku w Łodzi. W 1884 roku przeniósł biuro domu bankierskiego do domu B. L. Fiszmana przy ulicy Piotrkowskiej 50. 

"Dziennik Łódzki", rok 1884.
(dawna numeracja ulicy PIotrkowskiej; nr 263 to dzisiejsza Piotrkowska 50)
Przeczytaj w baedekerze:

Drugą filię warszawskiego banku Adolf Goldfeder otworzył w Pasażu Meyera (dzisiaj ulica Moniuszki), powierzając jej kierownictwo Albertowi Jarocińskiemu. Maksymilian zaś otworzył kantor handlowy w domu własnym przy ulicy Piotrkowskiej 77. 

"Dziennik Łódzki", rok 1887.

"Dziennik Łódzki", rok 1892.

Kantory Adolfa i Maksymiliana należały przed I wojną światową do najsilniejszych ekonomicznie prywatnych domów bankierskich. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1901.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1913.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1913.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1914.

Bank Maksymiliana Goldfedera był udziałowcem poważnego rosyjskiego banku „Wołga-Kama” i zajmował się kredytowaniem transakcji rosyjskich kupców, nabywających towary w Łodzi. Goldfeder
był członkiem zarządu Towarzystwa Akcyjnego „Heinzel i Kunitzer”. Mieszkał przy Piotrkowskiej 77.


Związek byłego warszawianina z Łodzią przypieczętowało małżeństwo z Anną (Fanny) Jarocińską, córką Zygmunta Jarocińskiego.

"Dziennik Łódzki", rok 1888.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1900.
Przeczytaj w baedekerze:

Tanie mieszkania dla ludności żydowskiej sfinansowane przez rodzinę Goldfederów. 
 Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 rok.
Maksymilian Goldfeder był fundatorem wzniesionego przy ulicy Średniej 104 (dzisiaj ulica Pomorska 92) trzypiętrowego gmachu, któremu później nadano nazwę „Tanie Mieszkania Fundacji Maksymiliana i Anny małżonków Goldfeder”.

Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 rok.


Fundacja Anny i Maksymiliana Goldfederów wspierała Łódzkie Żydowskie Towarzystwo Dobroczynności w prowadzeniu kamienicy.
Chodziło o zapewnienie najbiedniejszym dachu nad głową za umiarkowaną cenę. Była to kropla w morzu potrzeb, bo postawienie jednej czy kilku kamienic problemu i tak by nie rozwiązało, ale tego typu konstatacje zawsze towarzyszą wszelkim działaniom charytatywnym.

Budynek przy ulicy Pomorskiej 92.

Maksymilian Goldfeder kupił dużą nieruchomość przy ulicy Pomorskiej 92, projekt zabudowy opracował znany architekt łódzki Gustaw Landau-Gutenteger i w szybkim tempie powstało 30 mieszkań z myślą o przeznaczeniu ich dla drobnych przemysłowców, handlowców, rzemieślników. Czynsz był tak obliczony, aby przynosił zysk w skali roku, za który miano wybudować kolejny dom mieszkalny.


Cenna inicjatywa jednak się nie rozwinęła. Na przeszkodzie jak zwykle stanęły sprawy finansowe, głównie niewypłacalność lokatorów. „Tanie mieszkania” nie przynosiły żadnych dochodów, zaległości pokrywano ze środków Łódzkiego Żydowskiego Towarzystwa Dobroczynności. W Warszawie na podobnych zasadach działała fundacja Wawelbergów, ale i ona przezywała podobne kłopoty.

"Rozwój", rok 1901.

Fundatorzy przekazali nieruchomość w darze Łódzkiemu Żydowskiemu Towarzystwu Dobroczynności. Żona Maksymiliana Anna z Jarocińskich, była również zaangażowana w budowę ochronki dla dzieci wyznania mojżeszowego przy ulicy Północnej 39.


Jednodniówka "Dzień ubogich w Łodzi", 17 września 1911 roku.
Przeczytaj w baedekerze:

"Głos Poranny", rok 1930.

Maksymilian Goldfeder w małżeństwie z Anną (Fanny) z Jarocińskich, córką Zygmunta i Berty ze Starkmanów, miał dzieci: Stanisława, Józefa, Felicję i Izabelę. 

"Rozwój", rok 1902.

Zmarł 18 lutego 1923 roku i został pochowany na cmentarzu przy ulicy Brackiej.

"Republika", rok 1923.

"Republika", rok 1923.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

Bank uległ likwidacji po śmierci właściciela na początku lat 20. XX wieku. Bank był zadłużony, jego majątek, w tym nieruchomość przy Piotrkowskiej 77 zlicytowano. Jednym z prawdopodobnych skutków bankructwa domu bankowego Maksymiliana Goldfedera była samobójcza śmierć jego zięcia, Aleksandra Fajansa.


W latach 20. ubiegłego stulecia miał tu swój oddział Warszawski Bank Zjednoczony.

"Republika", rok 1923.

"Republika", rok 1923.

"Republika", rok 1924.

W 1927 roku umieściła tu swoje biura firma C. Hartwig z Poznania.

"Republika", rok 1927.


Wystawioną na licytację w 1930 roku posesję przy Piotrkowskiej 77 kupiła dyrekcja Łódzkich Wąskotorowych Elektrycznych Kolei Dojazdowych. 

"Głos Poranny", rok 1933.

W latach 30. XX wieku mieścił się tutaj „Dom Bankowy Najda, B-cia Winter i Weiss”.

"Głos Poranny", rok 1934.

"Głos Poranny", rok 1938.

W okresie okupacji niemieckiej w budynku przy Piotrkowskiej 77 swoją siedzibę miała filia banku drezdeńskiego.

"Litzmannstädter Zeitung", 1940.

"Litzmannstädter Zeitung", 1941.

Lata 50./60. ubiegłego stulecia.
Pasaż ZMP, widoczny dawny pałac Maksymiliana Goldfedera.
Przeczytaj w baedekerze:

"Dziennik Łódzki", rok 1948.

"Dziennik Łódzki", rok 1947.

Po II wojnie światowej budynek stał się siedzibą MPK, które użytkowało obiekt do końca lat 80. XX wieku.

"Dziennik Łódzki", rok 1972.


Tu, na pierwszym piętrze, mieściła się jedna z lepszych łódzkich restauracji - Klub Spadkobierców, a na parterze od kilkudziesięciu lat klub studencki, który został obecnie przekształcony w pub, jeden z niewielu gdzie można było potańczyć.


"Dziennik Popularny", rok 1978.


Pod Siódemkami" - to miejsce znane od 1960 roku, kiedy powstał tu klub studencki. Przez lata tu skupiało się życie rozrywkowe Łodzi akademickiej.

Tu mieścił się Klub "Siódemki", zwany także "Pod Kosami". Najstarszy klub muzyczny w Łodzi wziął swoją nazwę od adresu, czyli Piotrkowskiej 77. Siódemki były jednym z kilku tego typu klubów w Polsce i regularnie gościły tam zespoły jazzowe i rockowe.
Lista zespołów i solistów, którzy występowali w klubie przy ulicy Piotrkowskiej 77, jest imponująca. Grali tu m.in. Bill Evans, Tomasz Stańko, Michał Urbaniak, Urszula Dudziak, Dżem, Kobranocka, Myslovitz, T.Love, John Porter, Lech Janerka oraz kultowe łódzkie grupy takie jak: Brak, Blitzkrieg, Jezabel Jazz, Klaatu, Krótkie Spięcie, Moskwa, Pornografia, Rendez Vous czy Sqaw.

"Dziennik Łódzki", rok 1984.

Siódemki” to miejsce pełne legend i anegdot. Jedna z atrakcji turystycznych naszego miasta.


Na ścianie budynku od strony pasażu Rubinsteina, widzimy ciekawy „pomnik” upamiętniający 50-lecie Zrzeszenia Studentów Polskich. Ma on formę… kobiecych nóg.
W podwórzu znajdował się jeden z najpopularniejszych pubów – Irish Pub. Latem ogródek Irisha zajmował całe podwórze i był uznawany za jeden z najładniejszych w mieście.

Letni ogródek Irish Pubu, w tle legendarny mural prosto z Dzikiego Zachodu 😉, rok 2003.
Fot. baedeker łódzki



Przy ul. Piotrkowskiej 77 w ramach remontu odnowione zostały elewacje, wyremontowano podwórze, a także wykonane zostały prace remontowe w oficynie. Wszystko odbyło się pod okiem Konserwatora, ponieważ obiekt ten wpisany jest to rejestru zabytków.


Podwórko, zgodnie z wytycznymi konserwatora zabytków, zostało wyłożone płytami granitowymi w dwóch kolorach. Trzeba było je sprowadzić z Indii, gdyż takie u nas nie występują. Powstał na nim dwupoziomowy ogródek przeznaczony dla lokali gastronomicznych. 


Drewniana przybudówka baru została rozebrana, a w jej miejsce pojawiła się zabudowa nawiązująca charakterem do pozostałej części budynku. Zasadzona została również zieleń niska, drzewa oraz roślinność pnąca umocowana na specjalnych stelażach. Powstały budki lęgowe dla jerzyków. 
W oficynie i na nieużytkowanym poddaszu powstały nowe lokale biurowe.


Zaskoczyć może powrót do pierwotnej kolorystyki budynku wybranej przez Hilarego Majewskiego. Była ona utrzymana w odcieniach zieleni i jasnej oliwki. W podobnej tonacji utrzymana jest też nowa wiata z antresolą wybudowana na dziedzińcu, która będzie pełniła funkcję ogródka gastronomicznego.


Do tej pory miejsce to kojarzyło się głównie ze słynnym, działającym od lat 50., klubem studenckim „Siódemki”, w którym na niewielkiej, wciśniętej w róg sali scenie regularnie koncertowały największe gwiazdy jazzu i rocka. Teraz to miejsce zaoferuje łodzianom i turystom nową atrakcję – dwupoziomowy, przeszklony ogródek zlokalizowany na odnowionym podwórku pełnym zieleni: pnącz, krzewów, kwiatów i bylin. Od niedawna rosną tam też dwa graby.
Pałac Goldfedera to jeden z najpiękniejszych zabytków architektonicznych ulicy Piotrkowskiej i jednocześnie jeden z klejnotów łódzkiej rewitalizacji. Jego trwający blisko trzy lata remont dobiega wreszcie końca.


Generalny remont przeszły pałacowe wnętrza, w których odrestaurowano zabytkowe polichromie, malowidła i zdobienia. 


Z konserwatorską pieczołowitością odnowione zostały również elewacje budynku od strony podwórza, wraz z ich ozdobami.


Dawny pałac Maksymiliana Goldfedera pełni nadal funkcję usługową, a działające w nim od lat lokale gastronomiczne, które na stałe wpisały się w gastronomiczną i rozrywkową mapę Łodzi, pozostały w budynku. 

Veranda & Club 77

Na zakończenie dawny pałac Maksymiliana Goldfedera w nocnej odsłonie, podczas Light Move Festiwal, rok 2014:

źródła:

Piotr Machlański. Szlak ulicy Piotrkowskiej.
Andrzej Kempa, Marek Szukalak. Żydzi dawnej Łodzi. Słownik biograficzny.

Przeczytaj jeszcze:
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi oraz Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz i Sławek Maciaszczyk

niedziela, 9 października 2022

- a tymczasem na Nowym Rynku...

 

"Rozwój", rok 1913.

"Rozwój", rok 1913.


Wycinki prasowe pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
Fot. współczesne Monika Czechowicz

Dawna kamienica Ludwika Meyera... i jej powojenna ponura historia.


Okazała, monumentalna kamienica stojąca przy zbiegu ulic Moniuszki 10 (dawniej Pasaż Meyera) i Sienkiewicza 21 (dawniej ulica Mikołajewska, wcześniej Dzika) była pierwotnie własnością przemysłowca Ludwika Meyera.

"Führer durch Lodz", 1898.


"Führer durch Lodz", 1898.

Kamienica Ludwika Meyera, rok 1890
(źródło fotografii: FotoPolska.eu)

Kamienica została wzniesiona prawdopodobnie według planów architekta Hilarego Majewskiego (lub Juliusza Junga, a sygnowana przez Majewskiego) z przeznaczeniem na siedzibę Poczty Głównej oraz na mieszkania dla jej pracowników.
Przeczytaj w baedekerze:

Placówkę pocztowo-telegraficzną z przyczyn niefunkcjonalności budynku przeniesiono w roku 1903 do nowego obiektu wybudowanego przy zbiegu ulic Tuwima i Kilińskiego.

Przeczytaj w baedekerze:

W roku 1908 kamienica przy dawnym Pasażu Meyera została kupiona przez przemysłowca Salomona Danzigera.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1910.


Dwa lata później właściciel przebudował budynek zmieniając również jego styl architektoniczny. Po tych „zabiegach” miał pełnić funkcję kamienicy czynszowej. W kolejnych latach nadbudowano kolejną kondygnację.


Kamienica przy ulicy Sienkiewicza 21, której obecny wystrój architektoniczny pochodzi z ok. 1910 roku zaskakuje potraktowaniem narożnika, wyróżniając się wyraźnie wśród innych wielkomiejskich kamienic łódzkich. Przybiera on formę czworobocznej wieży, wysuwającej się poza lico elewacji i ponad linię gzymsu wieńczącego. Zakończona jest ustawionymi w narożnikach swoistego rodzaju "pinaklami". Geometryczne motywy dekoracyjne przywołują bez wątpienia ducha wiedeńskiej secesji.


Przed 1914 roku w budynku miały swoje siedziby: Handlowo-Przemysłowe Towarzystwo Wzajemnego Kredytu oraz Towarzystwo Łódzkich Wąskotorowych Elektrycznych Kolei Dojazdowych.

Informator Handlowo-Przemysłowy m. Łodzi, rok 1914.

Informator Handlowo-Przemysłowy m. Łodzi, rok 1914.


W okresie międzywojennym w oficynie kamienicy funkcjonowała firma Stanisława Förstera. We frontowym zaś budynku Spółdzielczy Bank Udziałowy w Łodzi oraz agencja ubezpieczeniowa M. Marbera.

Informator m. Łodzi, rok 1939.


W latach 1946-1956 w budynku znajdował się Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi. Większość ówczesnych rozpraw odbywających się w gmachu kończyło się wyrokami śmierci lub wieloletnim więzieniem. O tej minionej historii informuje pamiątkowa tablica, znajdująca się na budynku od strony ul. Moniuszki.


Od 1990 roku budynek jest własnością Uniwersytetu Łódzkiego. Do niedawna mieściła się w nim filologia germańska. Kilka lat temu Katedra Języka Niemieckiego została przeniesiona do nowo wybudowanego budynku Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Pomorskiej 171/173.


Budynek przy ul. Sienkiewicza 21 (róg ul. Moniuszki) jest własnością Uniwersytetu Łódzkiego, i przez jakiś czas był na sprzedaż:


Uniwersytet Łódzki włączył się jednak do rewitalizacji centrum Łodzi i będzie remontował kamienicę. 


Uczelnia ogłosiła otwarty konkurs na koncepcję architektoniczną odnowy zabytkowej kamienicy, budynku potocznie zwanego „Motylem” ze względu na dawny mural reklamowy zdobiący jego ścianę.


Od strony ul. Moniuszki widać kultową reklamę - Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego „PEWEX" z 1987 roku, która jest już mocno nadszarpnięta przez czas. Mural stworzyli Jerzy Bystry, Paweł Porzycki i Zenon Adamkiewicz (współpraca). Najsłynniejszy łódzki mural, przedstawiający motyla, będący znakiem rozpoznawczym sklepów Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego Pewex.

"Dziennik Popularny", rok 1976.

Przeczytaj w baedekerze:


Planowana renowacja kamienicy nie będzie jedynie generalnym remontem. 
W zamyśle władz UŁ budynek przy ul. Sienkiewicza 21 ma stać się przestrzenią do pokazywania szeroko rozumianej nauki głównie za pomocą sztuki.
Będzie to miejsce spotkań, wystaw, warsztatów i wszelkiego typu imprez, które pozwolą rozwijać się osobom zainteresowanym szeroko rozumianą wiedzą. Liczymy na to, że dzięki tym spotkaniom będą się rodzić nowe pomysły. Będziemy dawać również możliwość prezentowania swoich dokonań młodym ludziom. Wszystko to robimy z myślą nie tylko o uniwersytecie. To ma być miejsce dla wszystkich łodzian, ale także dla osób spoza Łodzi – zapowiedziała rektor UŁ, prof. Elżbieta Żądzińska.
Ośrodek ten ma proponować nowe formy i sposoby przekazywania wiedzy akademickiej, dlatego położy nacisk na praktyczny wymiar badań naukowych i skoncentruje się na sztuce jako głównym medium narracji. Ma w niekonwencjonalny sposób prezentować szerokiemu gronu artystyczne działania multi- oraz transdyscyplinarne.

Wewnętrzny dziedziniec wychodzący na ulicę obok.

Dawny blask odzyskają m.in. klatki schodowe z bogatą metaloplastyką i wyłożone drewnem sale na piętrze. 


To tu kręcona była scena na poddaszu paryskiej kamienicy w filmie „Zimna Wojna”.

Obecnie budynek jest w złym stanie. 


W kompleksowym remoncie wnętrz i elewacji ma pomóc Urząd Miasta Łodzi.


– Bardzo zależy nam, żeby nauka nie wyprowadzała się na obrzeża miasta. Niech skupia się w śródmieściu, które jest naturalnym miejscem spotkań. Pragniemy oddać inspirującą przestrzeń zarówno naukowcom, jak i łodzianom - mówiła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.


źródła:
Zeszyty Wiejskie”, Z. XXII, 2016. Dariusz Klemantowicz „Zabytkowa kamienica przy ul. Sienkiewicza 21 w Łodzi”
Michał Domińczak, Artur Zaguła. Typologia łódzkiej kamienicy.


Przeczytaj jeszcze:


Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi oraz strony FotoPolska.eu.

Fot. współczesne Monika Czechowicz
Dziękuję Pani Agnieszce Kotkowskiej i UŁ za możliwość wykonania zdjęć wewnątrz obiektu.