czwartek, 13 kwietnia 2017

Dole i niedole łódzkich akuszerek

„Goniec Łódzki”, rok 1901 
26 października (8 listopada):

Akuszerki
„Dola robotnicy fabrycznej w zestawieniu z dolą nauczycielki, kasjerki lub sklepowej, do których to zawodów garną się przeważnie panny z tzw. „średniej inteligencji”, przedstawia się niemal świetnie. Przeciętny zarobek kobiet, pracujących w fabrykach waha się pomiędzy 50, 60 kop. a rublem dziennie, choć wiele zarabia i więcej, np. pakarki, „noperki” (przy przeglądaniu towaru i naprawianiu w nim mniejszych błędów tkackich itp.). Przy obliczeniu miesięcznym wypada to od 12 do 25 rubli.

"Goniec Łódzki", rok 1905.

Ile zaś zarabia przeciętna nauczycielka, biegając cały dzień po mieście?

"Goniec Łódzki", rok 1905.

Pensje sklepowych i kasjerek niezmiernie rzadko przewyższają normę 25 rubli, zwykle zaś za pracę np. w sklepie kolonialnym od godz. 7 rano do 10 wieczorem płaca wynosi od 10 do 20 rubli miesięcznie.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Na każdą z podobnych posad jest zawsze tyle kandydatek, że pracobiorca ma w czym przebierać, szukając nie tylko najzdolniejszej, ale i najprzystojniejszej.
Rzecz prosta, że zastępy kobiet pracujących pozwalają się wyzyskiwać nie dla własnej przyjemności, lecz z potrzeby, nieraz bardzo ciężkiej. Niemniej jednak ważny wzgląd gra tu rolę, na który małą się zazwyczaj zwraca uwagę: owczy popęd rzucania się tłumami na utarte szlaki.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Są przecież pola mało wyzyskane, na które wstąpiwszy, kobieta nie potrzebuje być pariaską. Tylko trzeba inicjatywy a czasem i cywilnej odwagi w szukaniu nowych dróg życiowych.
Refleksje powyższe nasunął mi przyjaciel mój, opowiadając ze łzami w oczach ile wycierpiał, gdy żona jego znajdująca się w poważnym stanie zasłabła niebezpiecznie. Mieszkali na wsi, od której najbliższy doktór znajduje się w Wieluniu o 4 mile, drugi w Słupcy o 5 mil, w dodatku zaś w żadnej z bliższych osad nie ma – wyraźnie nie ma – ani jednej akuszerki.

"Rozwój", rok 1903.

W Łasku na przykład jest tylko jedna akuszerka, która ma taki nawał pracy, że mu po prostu wydołać nie jest w stanie. A Łódź czy nie posiada ich za mało świadomych rzeczy?

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.

"Dziennik Łódzki", rok 1885.

"Rozwój", rok 1908.

O ile zaś wiem, szkoła akuszerek jest bardzo nielicznie uczęszczana. Jaki to jednak jest piękny zawód: ile dobrego zdziałać może inteligentna kobieta, poświęciwszy mu się, ile istnień uratować od śmierci, albo, co gorsza, od długotrwałej choroby!

"Rozwój", rok 1914.

"Gazeta Wieczorna", rok 1915.

Przy tym wszystkim zajęcie niezależne, a zyskowne powinno by nęcić kobiety, dlaczego atoli dzieje się przeciwnie? Chyba nie ciężka praca, ani odpowiedzialność odstrasza je, bo setne przykłady codziennie dowodzą, że kobieta i jednej i drugiej podołać potrafi.
Zatem pozostają dwie bariery: przesąd i magiczne „nie wypada” – co z resztą jest jednoznaczne. Świat kobiecy tyle już zapór usunął, że i te zapewne powoli znikną”.
K. Rl.
"Ilustrowana Republika", rok 1926.

"Rozwój", rok 1907.

„Goniec Łódzki”, rok 1900
24 czerwca (7 lipca):

Do akuszerek
„W uzupełnieniu wiadomości o zmianach i przepisach co do sposobu pozyskiwania tytułu akuszerek podajemy odpowiednie prawo w tłumaczeniu dosłownym:
1)    Wyłącznie praktycznymi tytułami naukowo-lekarskimi, zyskiwanymi przez osoby kształcące się w sztuce akuszeryjnej są: a) akuszerka pierwszego rzędu i b) akuszerka drugiego rzędu.
2)    Akuszerki drugiego rzędu nie mogą być mianowane na posady etatowe i nadetatowe w zakładach rządowych i społecznych.
3)    Tytuł akuszerki pierwszego rzędu otrzymują osoby, które przeszły kurs z powodzeniem i zdały egzamin w zakładzie naukowym położniczym, akuszerki zaś drugiego rzędu – osoby, które przeszły kurs z powodzeniem i zdały egzamin w szkole akuszeryjnej. Niezależnie od tego tytuły te przyznawane być mogą również osobom, które chociaż nie przeszły kursu wspomnianych zakładów naukowych, lecz wykazały na egzaminie odpowiednie wiadomości praktyczne i teoretyczne.
4)    Przepisy o przyjmowaniu do zakładów naukowych położniczych i szkół akuszeryjnych, tudzież program nauk i sposób egzaminowania są określone przez ministra spraw wewnętrznych po uprzednim opracowaniu ich przez izbę lekarską. W ten też sposób wydane będą przepisy o egzaminowaniu osób, które nie przeszły kursu wspomnianych zakładów naukowych.
5)    Omawiane w poprzednim artykule egzaminy mają być prowadzone obowiązkowo w obecności inspektora lekarskiego gubernialnego lub jego pomocnika, którzy korzystają tu z praw, nadanych delegatom kuratorów okręgów naukowych, obecnym na egzaminach ostatecznych w gimnazjach prywatnych.
6)    Dyplomy akuszerek wydają władze prowadzące egzamin”.

"Rozwój", rok 1900.

"Rozwój", rok 1903.

"Rozwój", rok 1907.

"Gazeta Łódzka", rok 1913.

"Rozwój", rok 1913.

"Rozwój", rok 1922.

źródło: 
Czego chce współczesna kobieta? Problematyka kobieca na łamach polskiej prasy w Łodzi przełomu XIX i XX wieku. Wybór i opracowanie Marta Sikorska-Kowalska.
Fot. z zasobów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi.

"Dziennik Łódzki", rok 1884.
"Dziennik Łódzki", rok 1884.

Przeczytaj jeszcze:

"Rozwój", rok 1907.

"Rozwój", rok 1908.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1912.

"Nowa Gazeta Łódzka", rok 1913.

"Rozwój", rok 1921.

"Rozwój", rok 1921.

BAEDEKER POLECA:
Czego chce współczesna kobieta? Problematyka kobieca na łamach polskiej prasy w Łodzi przełomu XIX i XX wieku. Wybór i opracowanie Marta Sikorska-Kowalska.

Antologii tekstów poświęconych problematyce kobiecej z przełomu XIX i XX wieku, za tytuł posłużyło pytanie, które nigdy nie straci na aktualności: „Czego chce współczesna kobieta?” - artykuł, w którym próbowano rozstrzygnąć to zagadnienie ukazał się w „Kurierze Łódzkim” z 1908 r. Próbowano w nim rozstrzygnąć to zagadnienie na łamach „Kuriera Łódzkiego” z 1908 r. Podkreślano w nim, że kobiety są twórcami kultury i bez nich nie dokonają się przemiany cywilizacyjne, a Polska nie odzyska niepodległości. W szczególności kobiety zażądały prawa do pracy, rozporządzania swoim majątkiem, wolności, równości, szacunku. Część artykułów dotyczy wychowania oraz edukacji kobiet, m. in. problemów łódzkich gimnazjów żeńskich, dopuszczenia kobiet do studiów wyższych. Zamieszczono też teksty z zakresu higieny kobiety i macierzyństwa. Poświęcono także rozdział pracy kobiet – ukazuje on ciężkie warunki pracy robotnic oraz ustawodawstwo fabryczne. Praca prezentuje również publicystykę poświęconą walce z prostytucją oraz handlem żywym towarem. Część wydawnictwa poświęcona jest modzie oraz walce z gorsetem, który niszczył zdrowie kobiety. Pokazano, że nowe trendy w modzie należały do ważnych tematów podejmowanych przez ówczesną publicystkę, również tę prowincjonalną. 

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Ilustrowana Republika", rok 1932.

środa, 12 kwietnia 2017

ALFRED GROHMAN - STRAŻAK

Dom Alfreda Grohmana, przy ulicy Tylnej 14. 

Został wybudowany w 1873 roku dla Ludwika Grohmana, ale występuje także jako dom jego syna, Alfreda.
Jest to willa w stylu dworkowym - budynek powstawał w dwóch fazach i uzyskał ostatecznie charakter skromnej rezydencji o klasycystycznych formach i skromnym detalu. 
Po 1945 roku obiekt pełnił między innymi funkcję przedszkola, a na początku lat 90. XX wieku mieściło się tu Muzeum Artystów, które zostało założone podczas trzeciej edycji Konstrukcji w Procesie w 1990 roku.
Konstrukcja w Procesie jest rodzajem festiwalu sztuki. Artyści spotykają się, by razem tworzyć. W 1993 roku ich domem była właśnie willa Grohmanów.

KONSTRUKCJA W PROCESIE:

W 2001 roku budynek kupiła firma Gromar SA, która przeprowadziła generalny remont pod kuratelą konserwatora zabytków. Z ogromną dbałością o szczegóły zrekonstruowano to, co uległo zniszczeniu lub przemalowaniu.


Odnowiony zabytek kupiła Okręgowa Izba Radców Prawnych, która ma tu teraz swoją siedzibę.
Alfred Grohman, "Lodzer Zeintung", wydanie jubileuszowe.

Alfred Grohman urodził się 24 maja 1874 roku w Łodzi w rodzinie, chlubnie zapisanego w dziejach kraju, przemysłowca Ludwika. 

Zakłady Ludwika Grohmana, rok 1839.

"Dziennik Łódzki", rok 1886.

"Czas", kalendarz na rok 1901.

Dziad Alfreda, Traugott, tkacz rodem z Saksonii, przywędrował do Polski, kiedy tworzył się polski przemysł przędzalniczy w czasach Stanisława Staszica. Założył fabrykę przędzalniczą w Polsce, która stała się jego drugą ojczyzną. Za poparcie powstania styczniowego cudem uniknął zesłania na Sybir. Zmarł w 1868 roku.

"Lodzer Zeintung", rok 1868.

Grób Traugotta Grohmanna na starym cmentarzu przy ulicy Ogrodowej.

Dom Traugotta Grohmanna, ulica Targowa 81 (kolejne pokolenia pisały już swoje nazwisko przez jedno "n").

Młody Alfred wychowywał się w atmosferze miłości bliźniego, troski o dobro wspólne i miłości do nowej ojczyzny. Po ukończeniu szkoły średniej na Łotwie i odbyciu służby wojskowej rozpoczął studia w Charlottenburgu i Monachium, otrzymując w 1900 roku stopień doktora filozofii. 

Ludwik Grohman. Założyciel i pierwszy Komendant Łódzkiej Straży Pożarnej.

Zamiłowanie do pożarnictwa odziedziczył po swoim ojcu Ludwiku, który najpierw zorganizował pierwszą straż w swojej fabryce w Łodzi, a później współpracował z Łódzką Ochotniczą Strażą Pożarną, zostając jej pierwszym komendantem. 
Rocznik "Strażak", rok 1883.

 "Dziennik Łódzki", rok 1891.

"Rozwój", rok 1900.

"Rozwój", rok 1900.

W roku 1901 młody Alfred wstąpił w szeregi strażackie, wyróżniając się gorliwością i poświęceniem w służbie. Dwanaście lat później został zastępcą komendanta jednostki.

"Lodzer Zeintung", rok 1905.

"Rozwój", rok 1909.

Wybuch wojny zastał go za granicą, ale już w 1915 roku powrócił z niewoli do Łodzi i zajął się organizowaniem pomocy dla głodujących mieszkańców. W tym samym roku został komendantem Łódzkiej Ochotniczej Straży Pożarnej.

W 1918 roku Alfred Gorhman urządził w swoim mieszkaniu skład broni i amunicji, którą przemycano na wozach strażackich z terenów sąsiednich. W listopadowych dniach 1918 roku  z powodzeniem podjął akcję rozbrajania okupantów niemieckich, zapewniając mieszkańcom Łodzi bezpieczeństwo i chroniąc majątek państwowy. W roku 1920 wstąpił do czynnej służby wojskowej, wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej, oddając jednocześnie do dyspozycji władz całą łódzką straż.


Pracował dużo na rzecz pożarnictwa krajowego. Jeszcze przed I wojną światową uczestniczył w pracach nad zjednoczeniem strażactwa polskiego, dostrzegając w tym warunek jego rozwoju i umocnienia. We wrześniu 1916 roku brał udział w organizacji I Ogólnokrajowego Zjazdu Straży Ogniowych z Królestwa Polskiego. Powołany do Zarządu Głównego, utworzonego na zjeździe Związku Floriańskiego, dał się poznać jako wytrawny działacz społeczny i wybitny pożarnik. 

"Lodzer Zeintung", rok 1921.

"Republika", rok 1924.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

W późniejszym okresie przyczynił się wydatnie do powstania we wrześniu 1921 roku Głównego Związku Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej. Od utworzenia w roku 1923 Związku Straży Pożarnych Województwa Łódzkiego energicznie pracował w jego władzach. 

"Hasło Łódzkie". Dodatek ilustrowany, rok 1927.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.

W działalności strażackiej wiele czasu poświęcił na pracę z młodzieżą. Miał duże zdolności pedagogiczne, zachęcał młodych do pracy nad sobą, pokonywania przeszkód, rozbudzał ich zapał i chęć służby dla dobra ojczyzny.

"Hasło Łódzkie", rok 1927.

Jego zdolności szkoleniowe i organizacyjne przyczyniły się do spektakularnego zwycięstwa pożarników polskich podczas międzynarodowych zawodów pożarniczych w Turynie w 1928 roku. Będąc komendantem łódzkiej straży, pokonał wszystkie trudności (m.in. finansowe - część kosztów sam pokrył) i wysłał do Turynu drużynę strażaków, która pod dowództwem Tadeusza Brzozowskiego zdobyła złoty medal.

"Republika", rok 1928.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

Jego dziełem była znakomita organizacja straży, szereg ważnych inwestycji, unowocześnienie taboru. Z jego inicjatywy powstał też chór strażacki, zaliczany później do I klasy państwowej. Przejawiał wielką inicjatywę na polu dobroczynności, sportu, wychowania itp. A przy tym nie było w Łodzi większego pożaru, podczas którego nie kierowałby osobiście akcją ratowniczą.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Republika", rok 1923.

"Republika", rok 1929.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Głos Poranny", rok 1931.

"Głos Poranny", dodatek ilustrowany, rok 1931.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

Za swoją niezmordowaną działalność Alfred Grohman został wyróżniony Orderem Polonia Restituta.
Zmarł 13 marca 1934 roku.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

"Ilustrowana Republika", rok 1934.

Grobowiec rodziny Grohmanów na starym cmentarzu przy ulicy Ogrodowej.


"Łódź w Ilustracji", dodatek niedzielny "Kuriera Łódzkiego", rok 1934.

"Głos Poranny", dodatek ilustrowany, rok 1934.

"Głos Poranny", rok 1935.



Źródło:
Strona Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej

Przeczytaj jeszcze:

Rocznik "Strażak", rok 1883.
"Lodzer Zeintung". Wydanie jubileuszowe.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

"Rozwój", rok 1921.

Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Józefa Piłsudskiego w Łodzi