piątek, 6 listopada 2026

PIOTRKOWSKA 126/NAWROT 1. Dawna kamienica Estery i Lewka Krykusów - cukiernia "Szwajcarska", złote monety w pączkach...i dentysta Roman Ritt.


Do lat 50. XIX wieku nieruchomość przy Piotrkowskiej 126 kończyła się na ulicy Dzikiej (dzisiaj ul. Sienkiewicza). Tyły posesji zajmował ogród. W 1851 roku, na terenie ogrodów przynależnych posesjom przy Piotrkowskiej 126 i 128, wydzielono sześć nowych placów budowlanych przy ulicy Nawrot.
Na mocy Protokołu Deklaracyjnego, zatwierdzonego w październiku 1829 roku, plac przy dzisiejszej ulicy Piotrkowskiej 126 objął Adalbert (vel Albert, Wojciech) Schütz (vel Schütze). Od około 1839 roku Adalbert był również właścicielem nieruchomości przy Piotrkowskiej 74, a na początku lat 40. przy Piotrkowskiej 248.
Adalbert Schütz (Schütze) przybył na ziemie polskie z miejscowości Falkenau (Sokolov) w Czechach. Adalbertowi towarzyszyła żona Barbara (z domu Sieber) i dzieci.


Stosownie do protokołu spisanego w łódzkim Magistracie, w październiku 1842 roku, Adalbert sprzedał nieruchomość przy Piotrkowskiej 126 synowi, Józefowi Schützowi.
Nowy właściciel zobowiązał się do spłaty 400 złotych polskich Skarbowi Królestwa, wraz z odsetkami, z pożyczki 500 złp zaciągniętej przez ojca.
Na froncie Piotrkowskiej stał w tym czasie drewniany dom mieszkalny.
Przynajmniej od drugiej połowy lat 80. XIX wieku właścicielem nieruchomości był Antoni Schumpich.
Józef Schumpich, czeski Niemiec, przybył na ziemie polskie w latach 30. XIX wieku i osiedlił się w Nowej Częstochowie (obecnie Częstochowa). Wśród licznego potomstwa Józefa i jego żony, Marianny (z domu Keler (Köler), byli bracia Antoni i Ignacy. W latach 50. rodzina Schumpichów przeniosła się do Łodzi.
Na początku lat 90. XIX stulecia, przez krótki czas, nieruchomość przy Piotrkowskiej 126 była w rękach Karola Bennicha.

"Führer durch Lodz", 1893.
Piotrkowska 541, to dzisiaj Piotrkowska 126.
Przeczytaj w baedekerze:

Karol Bennich (1842-1905)
(źródło fotografii: APŁ)
Przeczytaj w baedekerze:

W drugiej połowie lat 90. nieruchomość należała do małżeństwa Estery i Ludwika (Lewka) Krykusów.

"Führer durch Lodz", 1898.

Ludwik Krykus, kupiec, prowadził w latach 90. XIX wieku skład towarów bławatnych przy Piotrkowskiej 19.

"Lodzer Zeitung", 1895.

"Łodzianin", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1903.


Krykusowie wystawili u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Nawrot narożny jednopiętrowy dom, według projektu Dawida Lande z 1898 roku.

Dawid Lande (1868-1928)
Przeczytaj w baedekerze:

W połowie lat 90. XIX wieku miała tu powstać trzypiętrowa kamienica narożna, ale zamierzenie nie zostało zrealizowane. Państwo Krykusowie bardzo chcieli aby ich dom sięgnął wysokości położonej vis-a-vis przy Nawrocie kamienicy Tyszerów.

Kamienica Krykusów i widoczna po drugiej stronie ulicy Nawrot przy Piotrkowskiej, trzypiętrowa kamienica Tyszerów.
Przeczytaj w baedekerze:

Architekt Dawid Lande stworzył nawet w 1894 roku projekt okazałego budynku w stylu neobarokowym, ale nigdy nie został on w całości zrealizowany. 


Legenda głosi, że narożny wykusz zwieńczony okazałą balustradą był swoistą obietnicą przyszłej rozbudowy.


W pierwszej dekadzie XX wieku właścicielami kamienicy zostali sukcesorzy Estery i Ludwika Krykusów, czyli ich dzieci.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1909.

"Rozwój", rok 1910.

Roman Ritt

Pod koniec pierwszej dekady XX wieku właścicielem posesji został pochodzący z Kowna, dentysta Roman Ritt (Rytt), który figuruje również w taryfach domów z roku 1920. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy, rok 1914.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

"Ilustrowana Republika", rok 1925.

Także i on planował dobudowę kolejnych kondygnacji kamienicy przy Piotrkowskiej. Realizację tego planu uniemożliwiał mu magistrat, rozważając w tym miejscu poszerzenie ulicy Nawrot, co miało być przyczyną blokowania pozwolenia. Ostatecznie narożna kamienica nigdy nie wzniosła się ponad pierwsze piętro. Ale niski budynek, w którym długi czas znajdowało się kasyno, i tak stał się sławny.

Piotrkowska 126, rok 2021, widoczne wejście do kasyna/ fot. baedeker łódzki

Piotrkowska 126, rok 2026.

"Rozwój", rok 1918.

W latach międzywojennych działała tutaj znana łódzka cukiernia Tadeusza Szaniawskiego. Wypieki prowadzono w zabudowaniach na ulicy Podleśnej (dzisiaj Skłodowskiej-Curie 10), którą to nieruchomość Szaniawski kupił w 1913 roku.

Lodzer Informations und Hause Kalendar, 1919.

Zanim Tadeusz Szaniawski otworzył swoją Cukiernię „Szwajcarską”, był podobno producentem cukierków. Współpracował z Aleksandrem Roszkowskim, właścicielem legendarnego lokalu przy ulicy Piotrkowskiej 76, gdzie spotykała się śmietanka towarzyska naszego miasta.

Piotrkowska 76.
Przeczytaj w baedekerze:

"Gazeta Łódzka", rok 1917.


Punkt przy Nawrocie uroczyście zainaugurował swoją działalność 1 grudnia 1917 roku.
Na otwarciu u Szaniawskiego zjawili się liczni goście, w tym dziennikarze i proboszcz z pobliskiej parafii katolickiej pw. Podwyższenia św. Krzyża, który cukiernię poświęcił.

"Rozwój", rok 1919.

Miejsce urządzono bardzo elegancko, a artystyczny wystrój wykonał zakład stolarski Antoniego Tarkowskiego z ulicy Głównej 5.

"Rozwój", rok 1919.

Szaniawski chciał też wystawić drewnianą werandę, ale nie dostał na nią zgody. Klienci mogli zamawiać: torty, ciasta, lody, czekolady, pierniki i świąteczne wypieki. Serwowano tu herbatę, kawę i wytrawne trunki. Kawiarnię zaopatrywano też w bogaty wybór czasopism.

"Rozwój", rok 1919.

Fot. Bracia Szaniawscy – Aleksander i Tadeusz (właściciel cukierni).
Źródło fotografii: zbiory rodziny Szaniawskich, za: Marcin Nowicki. Nawrotem tam i z powrotem. Czasoprzestrzeń łódzkiej ulicy.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

Cukiernia bardzo szybko zyskała popularność. Wkrótce stało się modne, aby podczas spaceru Piotrkowską wstąpić do lokalu przy Nawrocie. Zamawiano kawę, ciastko i przy stoliku przeglądano prasę ze świata lub plotkowano o tym, czym aktualnie żyło miasto (…) Łódzkie mieszczanki organizowały u Szaniawskiego spotkania towarzyskie, w czasie których zbierano środki na potrzeby żołnierzy, ubogich i dzieci. Cukiernia stała się miejscem tzw. charytatywnych wieczorków (…). Modna kawiarnia szybko stała się ważnym punktem na mapie plotkarskiego światka i nieocenionym źródłem informacji. Dlatego chętnie wpadali tu dziennikarze.

"Rozwój", rok 1920.

Wkrótce sam właściciel został bohaterem skandalu opisanego w prasie. W 1923 roku doszło do konfliktu między Tadeuszem Szaniawskim a właścicielem domu Romanem Rittem. Ten ostatni prowadził nad cukiernią gabinet stomatologiczny. Ponoć chciał eksmitować ze swojej nieruchomości Szaniawskiego, co zakończyło się karczemną awanturą.

"Rozwój", rok 1923.

Sprawę ujawnił prawicowy „Rozwój”, który rozpisywał się o skandalicznym zachowaniu Ritta (…). Konflikt musiał zostać jakoś zażegnany, bowiem Tadeusz Szaniawski prowadził tu cukiernię jeszcze przez trzy lata. 

"Nowiny", rok 1924.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Już 1925 roku Szaniawski otworzył lokal przy Piotrkowskiej 113.

"Ilustrowana Republika", rok 1925.

Piotrkowska 113.
Przeczytaj w baedekerze:

W 1926 roku Cukiernię „Szwajcarską” przy Piotrkowskiej 126 przejął znany łódzki przedsiębiorca, pochodzący ze Zgierza Józef Piątkowski.

Fot. Józef Piątkowski (1876-1946)
źródło fotografii: MMŁ/za: Marcin Nowicki. Nawrotem tam i z powrotem. Czasoprzestrzeń łódzkiej ulicy.
Przeczytaj w baedekerze: 

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Piątkowski wcześniej nabył już cukiernię Konrada przy placu Wolności 4, a w latach trzydziestych przejął jeszcze były lokal Aleksandra Roszkowskiego, gdzie funkcjonowała już wówczas słynna „Ziemiańska”, do której wpadali między innymi Julian Tuwim i Artur Rubinstein.

"Najer Fołksbłat", 1933.

"Głos Kupiectwa", rok 1935.
Przeczytaj:

Piątkowski kształcił się w fachu cukierniczym w Hamburgu, terminował także w cukierni Ernesta Barcza w Łodzi. Dorobił się pieniędzy prowadząc pod Kijowem piekarnię, cukiernię i wytwórnię czekolady.

"Głos Poranny", rok 1932.

Do cukierni przy Piotrkowskiej 126 słodkie wyroby dostarczała piekarnia, którą Piątkowski uruchomił w podwórku przy ulicy Piotrkowskiej 80. Przed wojną zatrudniał 140 ludzi, w tym 14 cukierników.
Wyborne w smaku były pączki, w tłusty czwartek Piątkowski miał ich produkować nawet dziesięć tysięcy.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Choć lokal był popularny, to Piątkowski chętnie reklamował się w prasie poprzez wymyślne akcje promocyjne. Zdarzało się, że umieszczał w swych wyrobach...złote monety.

"Głos Poranny", rok 1936.

„Łódź w Ilustracji”, rok 1937.
Życie towarzyskie południowej dzielnicy naszego miasta ogniskuje się w cukierni przy zbiegu ul. Nawrot i Piotrkowskiej. W tradycję weszły długie spotkania i gawędy na roku - „u Piątka” - pisała w 1937 roku „Łódź w Ilustracji”.


Barwny świat przedwojennych łódzkich cukierni odszedł jesienią 1939 roku (…) Cukiernie Piątkowskiego przeszły pod okupacyjny zarząd. W 1940 roku w lokalu przy Nawrocie/Piotrkowskiej 126 otworzył swoją „Konditorei Dornfeld”  F. Schweitzer.

Książka telefoniczna, woj. łódzkie i poznańskie, 1939-1945.

Wielu klientów cukierni nie doczekało końca niemieckiej okupacji. Podobnie było z mieszkańcami kamienicy przy Piotrkowskiej 126/Nawrot 1. Tragiczny los spotkał właścicieli budynku - rodzinę Rittów. Roman - właściciel domu i doktor stomatologii - uznał, że dla niego i rodziny warunki w generalnej Guberni będą znośniejsze niż na terenach wcielonych do Rzeszy, gdzie leżała Łódź. Trafił do warszawskiego getta wraz z żoną - Zentą z Blicsztajnów. Prowadził tam zakład stomatologiczny przy ulicy Elektoralnej. Prawdopodobnie zamordowano ich w obozie zagłady. Zginęła również ich córka Alicja oraz najstarszy syn Mikołaj, który prowadził w kamienicy ojca sklep radiowy Alfa-Radio. Dramatyczne były też losy młodszego syna, jego żony i córeczki. Eugeniusz Ritt był uzdolnionym chemikiem, pracującym w warszawskim getcie w wydziale aprowizacji. Udało mu się przedostać na aryjską stronę i ukryć z rodziną na Żoliborzu. Ufny w swój aryjski wygląd opuścił kryjówkę i został rozpoznany w tramwaju przez znajomego Niemca. Zamordowano go na Pawiaku. Jego los podzieliła też żona. Zanim jednak zginęła, ukryła kilkuletnią córkę w klasztorze prowadzonym przez siostry zakonne. Dziewczynka przeżyła powstanie warszawskie. Trzy razy uratowała się z zawalonych po bombardowaniu domów. Przez obóz w Pruszkowie trafiła do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie doczekała końca wojny. Joanna Ritt (1932-2009) została historyczką sztuki i tłumaczką literatury.

Roman Ritt (1873-ok.1943)
„Łódzkie Echo Wieczorne”, rok 1928.

Łódź w latach 50/60 XX wieku. Widoczne wejście do "Akademickiej". 
Fot. Ignacy Płażewski.
Zbiory Muzeum Miasta Łodzi.

W pomieszczeniach dawnej cukierni w latach powojennych ulokowała się kawiarnia „Akademicka”. Kawiarnię otwarto pod nowym szyldem 6 lipca 1950 roku. Była częścią Łódzkich Zakładów Gastronomicznych.
W 1956 roku wprowadzono w kawiarni innowację polegającej na zainstalowaniu urządzeń klimatyzacyjnych, w których pobierane z zewnątrz powietrze przechodziło przez specjalne filtry.

"Dziennik Łódzki", rok 1969.

Łódź w latach 50/60 XX wieku. Widoczne wejście do "Akademickiej". 
Fot. Ignacy Płażewski.
Zbiory Muzeum Miasta Łodzi.

"Dziennik Łódzki", rok 1969.

Łódź w latach 50/60 XX wieku. Piotrkowska 124 i 126. 
Fot. Ignacy Płażewski.
Zbiory Muzeum Miasta Łodzi.

W 1992 roku powstał tu pierwszy w Łodzi amerykański bar szybkiej obsługi „Twister”. Wystrój z lat 50. XX wieku sprowadzony został z USA. Serwowano tu potrawy kuchni amerykańskiej.


Inne firmy, składy i sklepy mieszczące się niegdyś przy Piotrkowskiej 126:

"Goniec Łódzki", rok 1898.

"Rozwój", rok 1900.

"Rozwój", rok 1901.

"Lodzer Informations und Hause Kalendar", 1910.

"Neue Lodzer Zeitung", 1910.

W pierwszej dekadzie XX wieku znajdował się tu sklep z odzieżą firmy "Bajon, Wihan i S-ka" (później E. J. Wihan i S-ka).

Kalendarz Handlowo-Przemysłowy, rok 1910.

"Neue Lodzer Zeitung", 1910.

"Rozwój", rok 1910.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1911.

Informator Handlowo-Przemysłowy, rok 1911.

.... i nieco później konkurencja:

"Nowa Gazeta Łódzka", rok 1913.

"Nowa Gazeta Łódzka", rok 1913.

"Gazeta Łódzka", rok 1916.

"Godzina Polski", rok 1918.

Kalendarz Informacyjno-Handlowy, rok 1919.

W 1917 roku przeniosła tu z ulicy Konstantynowskiej (dzisiaj ul. Legionów) swój magazyn gorsetów Anna Leferska.

"Godzina Polski", rok 1917.

"Nowy Kurier Łódzki", rok 1917.

Kalendarz Kościuszkowski, rok 1918.
Przeczytaj w baedekerze:

Informator m. Łodzi, rok 1920.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Informator m. Łodzi, rok 1920.

"Republika", rok 1925.

Podręczny Rejestr Handlowy, rok 1926.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

Po II wojnie światowej:

"Dziennik Łódzki", rok 1945.

"Dziennik Łódzki", rok 1947.

Księga Adresowa, rok 1947.

"Dziennik Łódzki", rok 1951.

W 1950 roku umieszczono przy Piotrkowskiej 126 pierwszą w Łodzi Spółdzielnię Pracy Zegarmistrzowsko-Jubilerskiej (ceny były tu o 30-40% niższe niż w zakładach prywatnych). / dodać, jeśli znajdę reklamę/

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

"Dziennik Łódzki", rok 1966.

"Dziennik Łódzki", rok 1967.

"Dziennik Łódzki", rok 1968.

"Dziennik Łódzki", rok 1972.

"Dziennik Łódzki", rok 1973.

Łódź w latach 60. XX wieku.
(zbiory APŁ)

Źródła:
Ulica Piotrkowska w Łodzi – historia kamienic i mieszkańców
Jacek Kusiński, Ryszard Bonisławski, Maciej Janik. Księga fabryk Łodzi.
Sławomir Krajewski, Jacek Kusiński. Ulica Piotrkowska. Spacer pierwszy.
Marcin Nowicki. Nawrotem tam i z powrotem. Czasoprzestrzeń łódzkiej ulicy.
Grażyna Kobojek. Łódź – kalendarium XX wieku.

"Głos Poranny", rok 1936.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi, Archiwum Państwowego w Łodzi, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

BAEDEKER POLECA:
Marcin Nowicki. Nawrotem tam i z powrotem. Czasoprzestrzeń łódzkiej ulicy.

Wydawnictwo Księży Młyn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz