wtorek, 3 listopada 2015

PIOTRKOWSKA - Najstarszy szlak Łodzi



Ulice Nowomiejska i Piotrkowska – to najstarszy szlak przemysłowej Łodzi. Na ich osi prezes Komisji Województwa Mazowieckiego, Rajmund Rembieliński, zaprojektował urządzenie osad rękodzielniczych Nowego Miasta i Łódki.
Wiele lat temu, zanim powstały wspomniane ulice, biegła tędy śródleśna droga, prowadząca do wsi Wólki i nieco dalej na południe położonych Chojen. Po jej zachodniej stronie ciągnęły się lasy należące do mieszczan łódzkich, a po wschodniej – bory rządowe, wchodzące w skład leśnictwa łaznowskiego. Droga ta była częścią ważnego szlaku, łączącego Piotrków Trybunalski z Łęczycą.
Przy wytyczaniu Nowego Miasta w 1821 roku trakt piotrkowski, zwany wówczas „Gościńcem Narodowym”, uległ wyprostowaniu, splantowaniu i obrzeżony został głębokimi rowami dla odprowadzenia wody. W parę lat później trakt otrzymał twardą nawierzchnię z tłucznia.



Nazwa „Ulica Piotrkowska” na oznaczenie odcinka traktu piotrkowskiego, przebiegającego przez tereny Łodzi, pojawiła się po raz pierwszy w 1823 roku, kiedy to burmistrz Antoni Czarkowski wraz z budowniczym obwodowym obwodu łęczyckiego Krzysztofem Düringiem oznaczali ulice miasta tablicami z odpowiednimi nazwami.
Tam gdzie dzisiaj jest ulica Nowomiejska, umieszczono pierwszy słup z napisem „ulica Piotrkowska”. Ówczesna Piotrkowska zaczynała się więc od mostu na rzece łódce, a kończyła się za Górnym Rynkiem (dzisiaj plac Reymonta) przy granicy dóbr chojeńskich. Odcinek Piotrkowskiej położony na północ od Nowego Rynku (dziś plac Wolności) otrzymał nazwę ulicy Nowomiejskiej dopiero w 1863 roku.

Widok na ulicę Nowomiejską od Nowego Rynku

Widok na ulicę Nowomiejską od Starego Rynku

W latach trzydziestych XX wieku ulica Nowomiejska i północny odcinek Piotrkowskiej do ulicy Dzielnej (obecnie Narutowicza) otrzymały bruki z kamienia polnego. Na pozostałej części Piotrkowskiej dopiero po 1865 roku zmieniono trakt bity na bruk.
Zabudowa ulicy Piotrkowskiej zaczęła się w 1825 roku. W tym czasie władze rządowe wzniosły tu dwanaście domów drewnianych, przeznaczonych dla osadników przemysłowych. Następna seria domów rządowych – murowanych – składała się z trzydziestu budynków. Prywatne budownictwo rozwijało się bardzo powoli. Jeszcze w 1835 roku przy Piotrkowskiej znajdowało się ponad dwieście pustych, nie zabudowanych placów. Domy osadników, bliźniaczo do siebie podobne, nadawały ulicy nieco monotonny wygląd.
Dawny dziejopis Łodzi, Oskar Flatt, rysuje obraz ulicy Piotrkowskiej z połowy XIX wieku następująco:
„Długie, regularne, ruchliwe panorama przedstawiają oku szeregi większą częścią niskich domków, rozpoczynających się w Rynku Nowego Miasta, środkowym punkcie ruchu i biegnących długim pasem aż do fabrycznej dzielnicy, gdzie wyniosłe gmachy stanowią wielkie, ostateczne ogniwo tego łańcucha. Z drugiej strony bieży ku północy ulica Piotrkowska (Nowomiejska, wiążąca Nowe ze Starym Miastem)”.

Piotrkowska. Widok od Nowego Rynku (pl. Wolności)

Piotrkowska. Widok od skrzyżowania z ulicą Jaracza w kierunku Nowego Rynku 
(pl. Wolności)

Południowy, nie zabrukowany odcinek głównej arterii Łodzi, długo jeszcze zachował na pół wiejski charakter. Po obu stronach jezdni ciągnęły się rowy, zarosłe trawą i wypełnione nieczystościami. Na rowach tych przed każdym domem znajdowały się mostki, kładki, a nawet zwykłe bale. Cuchnące ścieki zatruwały powietrze, a zrujnowane mostki były przyczyną częstych wypadków. Nie dodawało to prestiżu pryncypalnej ulicy miasta. Władze municypalne zmusiły więc właścicieli posesji, ażeby na własny koszt zasypali rowy i urządzili brukowane rynsztoki…


Część północna Piotrkowskiej. Widoczna kamienica Karola Scheiblera pod nr.11.


"Głos Poranny", rok 1929.

W 1963 roku ulice Nowomiejska i Piotrkowska otrzymały oświetlenie gazowe, zamiast stosowanego dotychczas olejowego. Odtąd dopiero rozpoczął się na tej głównej arterii miasta ruch wieczorny.

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Najstarszy szlak Łodzi szybko teraz nabierał wielkomiejskiego wyglądu. Wśród parterowych domków tkaczy poczęły wyrastać wielopiętrowe czynszowe kamienice. W większości pozbawione były jakichkolwiek form architektonicznych. Zwracała na to uwagę ówczesna prasa, pisząc, że domy te „stoją jako koszary zbudowane naprędce, bez tynków i wszelakich ornamentów, powleczone grubą warstwą czarnego jak noc pyłu”.
Jednak już pod koniec XIX stulecia Piotrkowska wzbogaciła się o szereg pięknych, bogato zdobionych, często secesyjnych kamienic...


Piotrkowska 51. Kamienica Izraela Kalmana Poznańskiego (wcześniej należała do Franciszka Hillera). W kamienicy umieszczono skład główny firmy I.K.Poznańskiego jako jej wizytówkę w centrum Łodzi.


Piotrkowska 53. Kamienica Hermana Konstadta z 1885 roku. Mieścił się tu jeden z najelegantszych składów obuwia produkowanego przez Petersburskie Towarzystwo "Skorochód". Od 1918 roku siedziba powstałego Związku Zawodowego Urzędników Miejskich w Łodzi.


Piotrkowska 90. Kamienica według projektu Franciszka Chełmińskiego z 1895 roku. Na przełomie XIX i XX wieku w podwórzu działała tkalnia Teodora Steigerta.


Piotrkowska 96. W kamienicy mieścił się oddział łódzki Spółki Akcyjnej Polskich Elektrycznych Fabryk Simens. Jest to jedno z najlepszych dzieł w architekturze Łodzi początku XX wieku. Przez wiele lat mieściły się tu redakcje łódzkich gazet: "Głosu Robotniczego", "Expressu Ilustrowanego", "Karuzeli" oraz siedziby PAP, łódzkiego Wydawnictwa Prasowego RSW "Prasa-Książka-Ruch", łódzki oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Klub Dziennikarza.

Piotrkowska 107. Kamienica należąca do Salomona Bahariera, a następnie Henryka Sachsa. Jedna z najciekawszych fasad ulicy Piotrkowskiej, bogato zdobiona motywami orłów, maszkaronów, bukranionów i motywami roślinnymi.


Piotrkowska 135. Na przełomie XIX i XX wieku działała tu tkalnia kortów Karola Eiserta i administracja firmy. Od 1935 roku Urząd Pocztowy, a od 1968 mieścił się tu Ośrodek Ligi Kobiet. Obecnie siedziba Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

 Piotrkowska 149. Eklektyczna kamienica czynszowa Traugota Lehmana zbudowana według projektu Franciszka Chełmińskiego z lat 90. XIX wieku. Siedziba Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu Oddział w Łodzi.

Piotrkowska 242/250. Monumentalny gmach tkalni wzniesiony w 1896 roku dla Markusa Silbersteina przez inżyniera Adolfa Zeligsona. Fasada stylizowana na gotycką budowlę obronną.

  Piotrkowska 258/260. Okazały eklektyczny budynek wzniesiony w 1892 roku przez Gustawa Landau-Gutentegera dla Henryka Birnbauma i zarządu spółki "Dąbrówka". W okresie międzywojennym siedziba konsulatu niemieckiego. Siedziba łódzkiej "Solidarności" (przypominają o tym: tablica pamiątkowa i izba pamięci) zdewastowana przez ZOMO 
13 grudnia 1981.

 Piotrkowska 266. Zespół pałacowy rodziny Scheiblerów powstały w miejscu dawnej farbiarni Leonarda Fesslera. Za pałacem znajduje się oranżeria i ogród. Po II wojnie światowej budynki przejęła Politechnika Łódzka.

 Piotrkowska 272a/272b. Neobarokowy pałac rodziny Steinertów. Powstał w 1909 roku według projektu Alfreda Balckiego.

U schyłku XIX stulecia ulica Piotrkowska na przestrzeni od Nowego Rynku do ulicy Nawrot była już zwarcie zabudowana wielopiętrowymi domami. Im dalej na południe, tym zabudowa była rzadsza, choć i tu, pośród nisko przycupniętych domków dawnych rękodzielników wyrastały kamienice czynszowe i ozdobne pałace fabrykanckie. Na ostatnim odcinku tej długiej, ponad cztery kilometry liczącej ulicy, panowały niepodzielnie budowle fabryczne Johna, Steinerta, Geyera i innych.

Część południowa ulicy Piotrkowskiej. Pałac Scheiblera, w tle biurowiec powstały w latach 90. XX wieku, obecnie m. inn. siedziba Banku Pekao SA.


Dachy ulicy Piotrkowskiej. Widok z Hotelu Grand, Piotrkowska 72.

W tym okresie ukształtowały się wyraźnie dwa oblicza centralnej arterii Łodzi.
Część północna miała charakter wyraźnie handlowy. Rozmach ruchu handlowego wzrastał w miarę zbliżania się do Nowego Rynku (pl. Wolności), przedsionka dzielnicy żydowskiej z jej magistralą handlu ulicą Nowomiejską. Każda kamienica, każda oficyna były tu siedliskiem sklepów, magazynów, kantorów, warsztatów rzemieślniczych. Na Nowomiejskiej robotnicy łódzcy i okoliczni chłopi zaopatrywali się w gotową odzież i obuwie, artykuły gospodarstwa domowego, nowe i używane meble. 


Ulica Nowomiejska. Widok od Nowego Rynku (plac Wolności).

Literacki opis ulicy Nowomiejskiej dał nam Reymont w „Ziemi obiecanej”:

„Domy stare, obdarte, brudne, poobtłukiwane z tynków, świecące niby ranami nagą cegłą, miejscami drewniane, albo ze zwykłego pruskiego muru, który pękał i rozsypywał się przy drzwiach i oknach o krzywych obsadach futryn, pokrzywione, wyssane, zabłocone, stały ohydnym rzędem domów-trupów, między którymi wciskały się nowe, trzypiętrowe kolosy o niezliczonych oknach, a pełne już ludzkiego mrowia i stuku tkackich warsztatów”.

Piotrkowska 137/139.  "Kuferek Reymonta".

Znacznie lepiej prezentowała się ulica Piotrkowska. Była to ulica większych sklepów, lepszych mieszkań i licznych lokali rozrywkowych. Wprawdzie pośpiech, z jakim ją zabudowywano, gonitwa za budownictwem użytkowym sprawiły, że duża część wystawionych tu domów wyglądała dosyć tandetnie i przedstawiała mieszaninę różnych stylów. Pod koniec XIX stulecia Piotrkowska wzbogaciła się o szereg pięknych, bogato zdobionych, często secesyjnych kamienic. Wyróżniały się także okazałością pałace łódzkich fabrykantów: Scheiblera, Geyera, Heinzla i wielu innych.

Piotrkowska 106. Kamienica z 1891 roku według projektu Hilarego Majewskiego. W 1976 roku utworzono tu pierwszy w Łodzi "Hortex". Codziennie o godzinie 12 w południe łodzianie mogą tu usłyszeć grany hejnał Łodzi - "Prząśniczkę" Stanisława Moniuszki.

Na odcinku ulicy Piotrkowskiej od Nowego Rynku do ulicy Przejazd (dzisiaj Tuwima) koncentrowało się życie Łodzi. Tu panował największy ruch pieszy i kołowy. Zgrzytały po lśniących szynach tramwaje elektryczne, założone pod koniec 1898 roku. Na jezdni, wyłożonej drewnianą kostką, tłumiącą hałas uliczny, toczyły się koła załadowanych wozów i licznych dorożek…


Piotrkowska przy Tuwima (dawniej Przejazd)

Południowa część ulicy Piotrkowskiej różniła się zasadniczo od północnego jej odcinka. Mniej tu było ruchu i gwaru, więcej ogrodów i zieleni. Znaczne przestrzenie zajmowały zabudowania fabryczne, a wśród nich, otoczone drzewami pałace fabrykanckie. Przy końcu ulicy, nad rozlewiskiem rzeki Jasień bielił się stylowy gmach fabryki Geyera.
Warto zaznaczyć, że ulica Piotrkowska, mimo iż stanowiła główną arterię kilkusettysięcznego miasta,  aż do lat 20. XX wieku pozbawiona była kanalizacji (przeczytaj: "Uśmiechnij się", czyli historia łódzkich... wodociągów).

Dla pełniejszego zobrazowania dziejów najstarszego szlaku Łodzi, trzeba dodać, że ulica Piotrkowska była zawsze miejscem różnych uroczystości i manifestacji.
W długim okresie niewoli wielokrotnie przeciągały nią tłumy łodzian; w 1863 roku błotnistą drogą, wśród białych domków tkaczy z pieśnią na ustach maszerowały oddziały powstańcze. Ta sama droga, ale mająca już charakter ruchliwej ulicy, była świadkiem „buntu łódzkiego” w 1892 roku. Ulica piotrkowska upamiętniła się wreszcie w okresie rewolucji 1905 roku wielką manifestacją, w której uczestniczyło 70 tysięcy ludzi.

Przemarsz wojsk niemieckich ulicą Piotrkowską. I wojna światowa.

Ulica Piotrkowska w czasie II wojny światowej, udekorowana z okazji urodzin Adolfa Hitlera.


Oplakatowana ciężarówka uczestnicząca w manifestacji na ulicy Piotrkowskiej. 
Akcja propagandowa przed wyborami do Sejmu Ustawodawczego, Łódź rok 1947. 

W okresie PRL-u Piotrkowska była tradycyjnym szlakiem pochodów pierwszomajowych…


Lipiec 1981 roku, marsz „głodowy” na ulicy Piotrkowskiej.

13 grudnia 1981 roku ZOMO wkracza do siedziby "Solidarności" przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. (Archiwum NaszeMiasto.pl)

„Nie dla Acta”, protesty na ulicy Piotrkowskiej, rok 2012.


Marsz Równości, rok 2013.

źródło:
Wacław Pawlak. Patrząc na starą fotografię.

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Fot. archiwalne ze stron:
Muzeum Miasta Łodzi.
http://lodz.naszemiasto.pl/
http://lodz.wyborcza.pl/
http://piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/
Fundacja Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego. http://www.sowiniec.com.pl/
Archiwum NaszeMiasto.pl
Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

niedziela, 1 listopada 2015

Kwatera wojenna łódzkiego Cmentarza Prawosławnego na Dołach.

„Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć tracą życie”. 

Blanka Gosik: "Te słowa wypowiedziane przez jednego z najważniejszych dowódców I wojny świtowej, marszałka Ferdinanda Focha, mają bardzo głębokie przesłanie. Foch miał słuszność, gdyż cmentarze i groby są bardzo wymownym obrazem dziejów narodowych, zarówno okresu pokoju jak i czasu wojny. Właśnie ta żołnierska śmierć jest jedną z najbardziej tragicznych śmierci. Polegli żołnierze, pochowani z dala od miejsca zamieszkania, często w obcym kraju, w ogromnej większości pozostają anonimowi".
Cmentarze wojskowe są stosunkowo młodym tworem sztuki sepulkralnej. Pierwsza na świecie, planowo założona nekropolia kryjąca szczątki poległych żołnierzy znajduje się w Arlington w Stanach Zjednoczonych. Cmentarz ten, powstał w okresie wojny secesyjnej i liczył około 16 tysięcy nagrobków. W Europie pierwsze cmentarze wojskowe powstały w trakcie i po skończeniu I wojny światowej. Odznaczają się one bardzo piękną architekturą i bogatą stylistyką. Niestety z biegiem czasu, pamięć o nich powoli się zaciera…


W Łodzi, w końcu części prawosławnej cmentarza Doły w znajdują się zbiorowe  mogiły żołnierzy rosyjskich poległych w 1914 roku w czasie walk pod Łodzią.


Cmentarz prawosławny pw. św. Aleksandra Newskiego zlokalizowany jest w północnej części Łodzi na obszarze dzielnicy Bałuty. Wraz z cmentarzem rzymskokatolickim, komunalnym oraz wojskowym stanowi większy kompleks cmentarzy nazywany "cmentarzami na Dołach". Cmentarz prawosławny od północy ograniczony jest ulicą Smutną od południa ulicą Telefoniczną. Od zachodu graniczy z cmentarzem komunalnym a od wschodu z rzymskokatolickim.


Kwatera żołnierzy poległych podczas I Wojny Światowej - obiekt stanowią kopce o powierzchni trawiastej. Na kopcach ustawione są betonowe tablice z nazwiskami lub informacją o ilości pochowanych.


Zbiorowe mogiły żołnierzy rosyjskich poległych w 1914 roku w czasie walk pod Łodzią, usytuowane w kwaterze wojennej Cmentarza prawosławnego pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi.


Trzy betonowe stele nad zbiorowymi mogiłami:
10 Russische Krieger. Dezember 1914... 
80 Russische Krieger. Dezember 1914... 
94 Russische Krieger. Dezember 1914. 
(10,80,94 poległych Rosjan, grudzień 1914).

200 Russische Krieger. Zbiorowa mogiła 200 żołnierzy rosyjskich poległych w grudniu 1914 roku.

Russ soldat.  Rosyjski żołnierz 1914.
 
Kwatera grobowa sanitariuszy rosyjskich (sanit soldat) z 17 sekcji Czerwonego Krzyża poległych 26 listopada 1914 roku w walkach pod Łodzią.


W centralnej części kwatery wojennej łódzkiego Cmentarza Prawosławnego na Dołach, znajduje się pomnik wykonany współcześnie z napisem " PAMIĘCI ŻOŁNIERZY ARMII ROSYJSKIEJ I ŻOŁNIERZY ARMII NIEMIECKIEJ POLEGŁYCH W PIERWSZEJ WOJNIE ŚWIATOWEJ 1914-1918
I POCHOWANYCH NA TYM CMENTARZU"

źródło:
Blanka Gosik. Wielka bitwa o Ziemię Obiecaną. Operacja Łódzka 1914.
… oraz notkę Michała Rusinka na blogu „Łódź, tak właśnie ją widzę” o wojskowym cmentarzu w Gatce Starej: 

Przeczytaj w baedekerze: CMENTARZ WOJENNY - STARA GADKA

Fot. Monika Czechowicz 

sobota, 31 października 2015

PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA – Łódź sto lat temu, październik 1915 roku

1 października
Zakłady Scheiblera ograniczają wypłacanie zasiłków postojowych jedynie dla tych robotników i majstrów, którzy przepracowali w zakładach co najmniej 15 lat. Rodziny zamieszkujące domy fabryczne zostają zwolnione z opłat czynszowych pod warunkiem dbania o dobre utrzymanie mieszkań.

Domy robotnicze zakładów Scheiblera na Księżym Młynie.

W zakładach Poznańskiego poza postojami koniecznością stają się zwolnienia, zapowiadane na rok 1916.


"Gazeta Łódzka", 30 września 1915.

"Gazeta Łódzka", 2 października 1915.

2 października
Na wniosek magistratu w sprawie przywrócenia w mieście łączności telefonicznej władze niemieckie udzielają odpowiedzi odmownej.


"Gazeta Łódzka", 3 października 1915.


Pierwsze telefony pojawiły się w Łodzi już w 1883 roku. Powstała wtedy Polska Akcyjna Spółka Telefoniczna (PAST) jako spółka skarbu państwa i szwedzkiej firmy "Cedergren". Po I wojnie światowej władze spółki zadecydowały o budowie własnej siedziby. Zakupiono działkę przy alei Kościuszki 12, a autorem projektu był Józef Kaban. Budynek spółki ukończono w latach 1927-1928. W siedzibie łódzkich telefonów zainstalowano nowoczesną centralę szwedzkiego "Ericssona", co umożliwiło rozbudowę połączeń w następnych latach. Po II wojnie światowej wygasła koncesja PAST i sieć telefoniczną oraz budynek przejęła Państwowa Poczta i Telekomunikacja, a w latach 90-tych, gdy nastąpił podział, budynek należał już tylko do Telekomunikacji Polskiej…

4 października
Wizyta generał gubernatora warszawskiego Hansa Hartwiga von Beselera rozpoczyna się paradą żołnierzy garnizonu łódzkiego na placu musztry. Gubernator udał się następnie w okolice Rzgowa, gdzie zaakceptował wybór miejsca na planowany cmentarz wojskowy z pomnikiem.
Hans Hartwig von Beseler (1850- 1921) – niemiecki wojskowy, generał pułkownik. Od sierpnia 1915 roku objął stanowisko generalnego gubernatora okupowanej przez wojska niemieckie części Królestwa Polskiego, był głównym wykonawcą niemieckiej polityki 5 listopada. W okresie od 10 kwietnia 1917 do 21 października 1918 roku pełnił funkcję naczelnego dowódcy Polskiej Siły Zbrojnej. 12 listopada tegoż roku samowolnie opuścił Warszawę, w której trwało rozbrajanie jego żołnierzy i powrócił do Niemiec. Tam stał się obiektem ataków konserwatystów i nacjonalistów, którzy zarzucali mu zbytnią pobłażliwość względem Polaków.

 "Gazeta Łódzka", 5 października 1915.

7 października
Zarząd Gminy Żydowskiej włącza do swego składu wyznaczone przez Matthiasa von Oppena (w roku 1915 pełnił funkcję szefa policji w Łodzi) „kolegium przedstawicieli gminy żydowskiej”, mające reprezentować interesy tej grupy ludności bezpośrednio przed prezydentem policji. W skład kolegium weszli: Albert Jarociński, Ezra Szykier, Ludwik Hirschberg i Tobiasz Bialer.

17 października
Paradą przed Grand Hotelem garnizon niemiecki wita nowo mianowanego gubernatora wojskowego w Łodzi, generała-lejtnanta Felixa von Bartha.

Oficerowie niemieccy przed Grand Hotelem przy ulicy Piotrkowskiej.


"Gazeta Łódzka", 18 października 1915.

Felix von Barth (1851-1931).
Po kryzysie przysięgowym i odesłaniu do dyspozycji władz Austro-Węgier Polskiego Korpusu Posiłkowego, na terenie Królestwa Polskiego pozostali tylko nieliczni legioniści, którzy łudząc się nadzieją odbudowania państwa przy pomocy mocarstw centralnych, złożyli nakazaną przysięgę. Z nich oraz z nowozaciężnych Niemcy utworzyli Polską Siłę Zbrojną (Polnische Wehrmacht). Była to formacja bardzo słaba liczebnie, 12 listopada 1917 roku liczyła zaledwie 139 oficerów i 2636 szeregowych. Początkowo tworzyły ją kursy wyszkolenia piechoty nr 1,2 i 3, kawalerii, artylerii, saperów i taborów. Podlegały one Inspektorowi Kursów Wyszkolenia płk. Henrykowi Minkiewiczowi. Natomiast Inspektorowi Szkół Piechoty (płk Leon Berbecki) podporządkowano szkoły: podoficerską i podchorążych. Istniała też żandarmeria polowa i stacja zborna w Warszawie. Władzą zwierzchnią owych inspektorów była Inspekcja Wyszkolenia przy Naczelnym Wodzu Wojsk Polskich, bezpośrednio podległa Naczelnemu Wodzowi Polskiej siły Zbrojnej, a zarazem generał-gubernatorowi ziem Królestwa Polskiego, okupowanych przez Niemców, gen. płk. Hansowi von Beselerowi. Na czele jej stał gen. Felix von Barth.

22 października
Obchody 500-lecia panowania domu Hohenzollernów połączone zostają z urodzinami cesarzowej Augusty Wiktorii. Budynki administracyjne Łodzi oraz dachy wagonów tramwajowych zostają przystrojone niemieckimi flagami. Przed Grand Hotelem nastąpiła uroczysta zmiana warty oraz odbył się koncert orkiestry wojskowej.









Augusta Wiktoria Friederike Luise Feodora Jenny von Schleswig-Holstein-Sonderburg-Augustenburg (1858- 1921) – królowa Prus i cesarzowa niemiecka,  żona Wilhelma II, ostatniego władcy Prus i Niemiec.




Niemiecka orkiestra wojskowa pod Grand Hotelem w Łodzi.



"Gazeta Łódzka", 23 października 1915.

23 października
Na ulicy Krótkiej rozpoczyna się wymiana bruku drewnianego na kostkę z ciosanego kamienia. Ta śródmiejska ulica nosiła nazwę Krótka od 1827 roku, a w 1915 została przemianowana na Kurzestrasse, w latach 1918–1920 na planie była zaznaczana znów jako Krótka. W 1920 roku zyskała patrona Romualda Traugutta. W 1940 roku zmieniono go na Herbert Norkus Strasse, a później na Strasse der 8 Armee. W 1945 roku ulica odzyskała międzywojennego patrona. Dzisiaj ulica Traugutta zmieniła się w  podwórzec, czy inaczej woonerf.

Wizualizacja ze strony http://www.skyscrapercity.com/

"Gazeta Łódzka", 24 października 1915.

26 października
Od tego dnia działa nowoczesne oświetlenie w centrum Pabianic, zasilane z nowej turbiny elektrycznej w zakładach Feliksa Kruschego. Prąd popłynął również do licznej grupy odbiorców indywidualnych, którzy zgodzili się na założenie instalacji elektrycznej.






Syn przedsiębiorcy Hermana Kruschego — Feliks Krusche (1872-1939), urodzony w Pabianicach.

Zakłady "Krusche i Ender".



"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1912.

29 października
Z powodu epidemii tyfusu prezydent policji Matthias von Oppen wprowadza zakaz wjazdu i wyjazdu z Aleksandrowa. Miasto otoczone jest kordonem posterunków policyjnych. Tramwaje dojeżdżają do Kochanówki. Kwarantannę zakończono 28 grudnia.

Krańcówka tramwajowa linii 44, Aleksandrów Łódzki -  rok 1915.

31 października
Przywrócenie możliwości swobodnego korzystania przez osoby cywilne z głównej sali restauracyjnej Grand Hotelu…

Fot. współczesne Monika Czechowicz


Fot. archiwalne ze stron:
http://www.lodzianin.pl/ 
oraz ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

Przeczytaj jeszcze:
CMENTARZ WOJENNY - STARA GADKA
Hotel „Fabryka Wełny” w Pabianicach. Nowe życie Fabryki rodziny Baruchów.
POCZĄTEK I WOJNY ŚWIATOWEJ W ŁODZI: sami swoi..?
ŁÓDŹ - PIERWSZE DNI PIERWSZEJ WOJNY
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA - Gumilow w Operacji Łódzkiej
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA - uroczyste nabożeństwa i... pożegnania
PIERWSZE DNI PIERWSZEJ WOJNY - patriotyczna manifestacja ludności żydowskiej w Łodzi
ŁÓDŹ 1914 - przygotowania ludności do życia w warunkach wojennych i ... miejskie bony pieniężne
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA - KOMITET POMOCY BIEDNYM
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA W ŁODZI - RADA CZTARNASTU i MILICJA OBYWATELSKA
Operacja łódzka - wielka bitwa manewrowa I wojny światowej
100-lecie Bitwy pod Łodzią
Łódź 1914 - początek okupacji
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA – początek 1915 roku, czyli Łódź sto lat temu…
I WOJNA ŚWIATOWA - Cesarz Wilhelm II z krótką wizytą w… Łodzi
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA – wiosna 1915 roku i… akcja zagonkowa w Łodzi
Łódź 100 lat temu – lato 1915 roku.
PIERWSZA WOJNA ŚWIATOWA – lato 1915 roku, czyli Łódź sto lat temu
MIASTO BAŁUTY - 100. ROCZNICA PRZYŁĄCZENIA BAŁUT DO ŁODZI

źródła: 
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.
Dariusz Kędzierski. Ulice Łodzi.
Wiktor Krzysztof Cygan. http://mazowsze.hist.pl/

BAEDEKER POLECA:
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1915-1918. Czas głodu i nadziei.
Książka omawia interesujący, lecz mało znany okres historii Łodzi i losy jej mieszkańców w czasie I wojny światowej. Autor opisuje życie łodzian od momentu zajęcia miasta przez oddziały armii niemieckiej do ostatnich dni okupacji. Ten niemal czteroletni okres pozostawił głęboki ślad w historii miasta. Informacje zawarte w książce przedstawione zostały w formie kalendarium, uzupełnionego opisami najważniejszych wydarzeń. Publikacja wypełnia lukę w dostępnych opracowaniach dotyczących historii Łodzi (…)
Autor opisuje również codzienność mieszkańców, którzy mimo okupacji starali się normalnie żyć.
Tego samego autora:
Krzysztof R. Kowalczyński. Łódź 1914. Kronika oblężonego miasta.
Autor opisuje wydarzenia, które miały miejsce w Łodzi na początku tzw. wielkiej wojny.
Książka stanowi chronologicznie uporządkowany zapis życia mieszkańców w czasie, gdy Łódź i jej okolice przez ponad cztery miesiące były polem zaciętych walk między armiami ówczesnych potęg europejskich. Dzięki przeniesieniu do Kroniki charakterystycznych pojęć, lokalnej anegdoty, zachowaniu pewnych cech języka oraz specyficznej atmosfery wielokulturowego miasta czytelnik może obserwować wydarzenia dziejące się wówczas w Europie oraz samym mieście oczami przeciętnego odbiorcy ówczesnej łódzkiej prasy i bywalca łódzkich kawiarni. Książka jest źródłem wiedzy o życiu miasta w 1914 roku, przypomina zapomniane fakty, wskazuje bezpodstawność wielu narosłych mitów i stereotypowych pojęć, dotyczących tego okresu w historii Łodzi i jej mieszkańców.
A baedeker zachęca:
CZYTAJMY KSIĄŻKI O ŁODZI!