piątek, 7 lipca 2017

PARK REYMONTA i… LUDWIK GEYER.

Park im. Władysława Stanisława Reymonta – park  w obrębie ulic Piotrkowskiej, Przybyszewskiego, Stockiej i Milionowej. Jest stosunkowo niewielki, jego powierzchnia wynosi 6.3 ha.


Park został założony około połowy XIX wieku, według pomysłu nieznanego projektanta. Był własnością jednego z pierwszych łódzkich fabrykantów - Ludwika Geyera.

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1913.


Na obrzeżach parku zachowały się budynki willi Geyera i jego „Białej Fabryki” - obecnie Muzeum Włókiennictwa.

Strona Muzeum:



"Łodzianin", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1897.


Ludwik Geyer urodzony w Berlinie w 1805 roku przyjechał do Łodzi w latach 20. XIX wieku. Stał się prawdziwym pionierem łódzkiego przemysłu
 – jako pierwszy sprowadził maszynę parową i zapoczątkował proces przechodzenia od manufaktury do produkcji przemysłowej. „Biała fabryka”, w której dziś mieści się Muzeum Włókiennictwa, to jedna z najstarszych zachowanych łódzkich fabryk, a komin nad nią stojący to pierwszy komin fabryczny w Łodzi.
Geyer nie zamykał się w murach fabryki. Miał przy domu duży sad i ogród warzywny. Kupił majątek ziemski, gdzie zbudował cukrownię, założył tartak, cegielnię, gorzelnię i staw rybny. Był prekursorem działacza gospodarczego na wielką skalę. Na te liczne inwestycje musiał zaciągać coraz więcej pożyczek. To się w końcu zemściło. Umierał jako bankrut, ale nie umierał bezpotomnie. Synowi podnieśli fabrykę z finansowego załamania i w 1885 roku założyli spółkę akcyjną. Pierwszym prezesem spółki został Gustaw Adolf, który zajął się rozbudową zakładów, jednocześnie założył (poza spółką) fabrykę firanek i koronek, co było nowością na łódzkim rynku. 

"Czas", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1913.


"Łodzianin", kalendarz informacyjno-adresowy na rok 1897.

Po śmierci Gustawa władzę przejął następny z braci, Emil. Za jego kadencji firma znacznie się rozrosła, zatrudniała 4 tysiące robotników, a obroty wynosiły 11 milionów rubli.
Synowie Geyera oprócz działalności produkcyjnej brali aktywny udział w życiu miasta, finansowali budowę szkół, szpitali i kościołów różnych wyznań. Emil Geyer działał na polu kultury, przewodniczył Polskiemu Towarzystwu Kulturalnemu.
W okresie międzywojennym, zwłaszcza w latach Wielkiego Kryzysu, zakłady przeżywały poważne trudności, ale zdołały je pokonać. W 1929 roku firma Geyera obchodziła stulecie istnienia. II wojna światowa zapisała się w rodzinie Geyerów tragicznie. W grudniu 1939 roku wnuk Ludwika Meyera – Robert – został zastrzelony przez gestapo. Przypuszcza się, że była to ze strony hitlerowców próba sterroryzowania osób pochodzenia niemieckiego, które nie chciały podpisać volkslisty. W 1940 roku zakłady zostały przejęte przez hitlerowski zarząd komisaryczny. 

"Głos Poranny", rok 1936.


Tuż po wojnie brat Roberta – Gustaw Wilhelm próbował uruchomić fabrykę, nastąpiła jednak rychło nacjonalizacja przemysłu i potomek Geyerów został zmuszony do porzucenia zakładów. Bez środków do życia, w 1948 roku wyprowadził się do Gliwic, gdzie zmarł w 1968 roku. Dawne zakłady Ludwika Geyera, późniejsze ESKIMO, przez długie lata nosiły imię Feliksa Dzierżyńskiego.


Na dziedzińcu dawnej fabryki Geyerów znajdują się  eksponaty związane z włókienniczym procesem produkcyjnym: 

Pompa parowa - urządzenie do tłoczenia wody. Wykorzystywane do zabezpieczenia przeciwpożarowego hal fabrycznych. Firma: Mather & Platt; Manchester, Anglia, ok. 1920 rok.

Tokarka kłowa - urządzenie pomocnicze w oddziale przygotowawczym drukarni do wykonywania metalowych wałków.
Firma nieznana; Niemcy, 1893 rok.

Maszyna reliwierska - urządzenie do przeniesienia wzoru wykonanego na wałku metalowym na wałek gładki. Firma: Ateliers Ci-Devant Ducommun, Mullhousen (Miluza Alzacja), 1894 rok.

Powiększalnik - urządzenie pomocnicze przygotowujące wzór do naniesienia na wał drukarski pantografem. Firma: John Sumner, Manchester, Anglia, rok 1930.

Maszyna moleterska - urządzenie do wprasowania wzoru na wał drukarski. Firma: Atelier Ci-Devant Ducommun,  Mullhousen (Miluza Alzacja), 1894 rok.

...po obejrzeniu maszyn można wejść na chłodną lemoniadę do restauracji "Łaźnia".

Restauracja Łaźnia (ul. Piotrkowska 282/284, Biała Fabryka, wejście także od strony parku Reymonta):

Strona restauracji na FB:


Do historii fabrykanckiej rodziny Geyerów baedeker jeszcze powróci – dzisiaj, w ciepły słoneczny dzień – spacerujemy po zielonych terenach Ludwika Geyera, obecnie parku im. Władysława Reymonta.

Z parkiem sąsiaduje skansen miejskiej architektury drewnianej (o skansenie możesz przeczytać i obejrzeć zdjęcia:  TUTAJ).


Obecny drzewostan parku liczy około stu lat i składa się z dębów, topoli i świerków. Za pomniki przyrody zostało uznane osiem drzew.


Do atrakcji dendrologicznych należą przede wszystkim okazy katalpy zwyczajnej i wielkokwiatowej, największych w Łodzi, jak również okazy robinii akacjowej. 
W parku znajduje się kasztanowiec o obwodzie pnia 3,1 m, największy przedstawiciel swego gatunku w Łodzi oraz bardziej popularne gatunki wśród których znajdują się lipy drobnolistne, dąb szypułkowy, jesion i inne.


Atrakcją są również stawy fabryczne, uważane za świadków początków wielkoprzemysłowego rozwoju włókiennictwa Łodzi. 


W czasie wojny stawy zostały częściowo zasypane a istniejąca na nich wyspa została włączona do parku.

W wodach stawu pięknie odbijają się zabudowania „Białej Fabryki” Ludwika Geyera.

W latach 2003 - 2004 oczyszczono staw i na jego środku usytuowano fontannę oraz wybudowano studnię głębinową.


Fontanna w kształcie kwiatu lilii nazywana „Złotą lilią”. Zaprojektowała  ją łódzka rzeźbiarka Zofia Władyka-Łuczak. Instalacja jest pierwszą, która została zrealizowana w ramach programu „Fontanny dla Łodzi”.


W 2015 roku dobiegły końca prace remontowe - wyremontowano fontannę, która została pokryta trzema warstwami specjalnej farby stosowanej na okrętach. Ma ona zapobiec porostowi glonów oraz zapewnić łatwiejsze utrzymanie konstrukcji w czystości.


Oczyszczono staw przy Białej Fabryce, został on odmulony, a nabrzeża wyremontowane i umocnione. Na czas remontu wszystkie ryby, które pływały w stawie zostały odłowione i przeniesione do stawu w Parku Sielanka (przy ul. Pabianickiej).  


Posadzono prawie 900 nowych krzewów. Pracownicy Zieleni Miejskiej wykarczowali 100 mkw. skupisk starych krzewów, przeprowadzili pielęgnację 150 drzew, a także wykonali cięcia odmładzające oraz korygujące pokrój w skupinach starych krzewów o pow. 634 mkw. 


Na terenie zmieniony został układ alejek oraz ich nawierzchnia. Obecnie alejki, podobnie jak okrągłe place, wykonane są z kostki betonowej z posypką mineralną. Na mniej uczęszczanych ścieżkach na terenie parku wykonano alejki glinkowo-żwirowe. 


Pojawiły się nowe  elementy małej architektury – ławki parkowe i kosze na śmieci. 
Wykonano także renowację balustrady od strony ul. Piotrkowskiej i rzeźby parkowej „dwa ślimaki”, która została ustawiona w parku pod koniec jego remontu. 

„Dwa ślimaki” autorstwa Michała Parkosza. Rozłożone leniwie na trawie, z wystawionymi czułkami, strzegą parku im. Reymonta przy ulicy Piotrkowskiej.

źródła:
Marek Budziarek, Leszek Skrzydło, Marek Szukalak. Łódź nasze miasto.


Fot. archiwalne ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi
oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego (NAC)

Fot. współczesne Monika Czechowicz

Przeczytaj jeszcze:

środa, 5 lipca 2017

- na deszczowe lato też dobre...

Ekstrakt piwny PROSPERITE 😋😊



"Głos Poranny", lipiec 1930 roku.
Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.

poniedziałek, 3 lipca 2017

DOM MIESZKALNY DLA URZĘDNIKÓW BANKU POLSKIEGO.


Przy ulicy Wierzbowej 40 (róg z ulicą Narutowicza) znajduje się monumentalny, narożny budynek. Został wzniesiony w latach 1929-1932 w stylu modernizmu, z przeznaczeniem na dom mieszkalny dla pracowników łódzkiego oddziału Banku Polskiego. Autorem projektu architektonicznego tego obiektu był Stanisław Filasiewicz przy współudziale konstruktora W. Boldretta.

"Rozwój", rok 1922.

Międzywojenna Łódź, podniesiona w lutym 1920 roku do rangi miasta wojewódzkiego, była zgodnie z wynikami powszechnego spisu ludności z 1921 roku ośrodkiem przeludnionym o średniej gęstości zaludnienia ok. czterech osób na izbę w lokalach jednoizbowych. Trudną sytuację pogarszał dodatkowo znaczny napływ ludności wiejskiej. 
"W mieście jest tak straszliwy brak mieszkań - alarmowała łódzka prasa - iż w jednym pokoju mieści się często po kilkanaście osób, składających nieraz parę rodzin".
Władze miasta były bezradne wobec deficytu środków finansowych na budownictwo mieszkaniowe. Awans administracyjny Łodzi stwarzał także potrzebę zapewnienia odpowiedniej liczby mieszkań dla nowej grupy społecznej – urzędników państwowych oraz wzrastającej liczby urzędników magistrackich.


"Kolonia skarbowców", osiedle domów dla urzędników skarbowych na Julianowie. Zaprojektowane przez inż. arch. Henryka Bursze.

Utworzenie garnizonu łódzkiego wiązało się z koniecznością budowy bazy mieszkalnej dla funkcjonariuszy wojskowych. Erygowanie diecezji łódzkiej wymagało wzniesienia obiektów mieszkalnych dla księży sprawujących funkcje w hierarchii kościelnej. Jednocześnie prężnie rozwijającej się w Łodzi akcji budowy szkół, związanej z realizacją ustawowego obowiązku powszechnego nauczania, musiało towarzyszyć tworzenie lokali mieszkalnych dla nauczycieli.

Kolonia mieszkalna dla zawodowych oficerów Wojska Polskiego zrealizowana w latach 1924-1927, według projektu Wiesława Lisowskiego.

Podstawowe znaczenie o zasięgu ogólnokrajowym w procesie kształtowania przestrzeni mieszkalnej miały obowiązujące wówczas akty prawne i rozporządzenia wykonawcze. Ustawa o ochronie praw lokatorów wprowadzona przez rząd Jędrzeja Moraczewskiego, a ogłoszona w 1919 roku przez Ignacego Paderewskiego, hamowała wprawdzie swobodę dowolnego podnoszenia czynszów w istniejących domach, ale wywołała jednocześnie niechęć prywatnych inwestorów do angażowania się w budownictwo mieszkaniowe w obawie o rozszerzenie jej na nowe obiekty. 


"Głos Poranny", rok 1929.

Mimo to proces tworzenia przestrzeni o charakterze mieszkalnym postępował w znacznym tempie. W Łodzi próbowano sprostać nowym wyzwaniom programowym, funkcjonalnym i standardowym, wynikającym z potrzeb wzrastającej liczby urzędników, funkcjonariuszy, średnio uposażonej inteligencji czy dążenia do poprawy jakości życia pozostałych mieszkańców Łodzi.


Kształt przestrzenny i wyraz architektoniczny realizowanych w okresie międzywojennym obiektów zależał w równej mierze od gustów i upodobań inwestorów, jak i od środowisk architektonicznych działających i tworzących w okresie międzywojennym. Twórcy kształtujący przestrzeń w czasach II Rzeczypospolitej byli głównie absolwentami Politechniki Lwowskiej, Politechniki Warszawskiej czy Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu. W Łodzi, poza Wiesławem Lisowskim (Akademia Sztuk Pięknych w Petersburgu), Józefem Kabanem i Pawłem Lewym (Politechnika w Dreźnie), pozostali wywodzili się ze szkoły warszawskiej. 


Budynek Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego u zbiegu ulic Narutowicza i Kopcińskiego. Projekt Wiesław Lisowski, zakończenie budowy w 1930 roku.


Ulica Gdańska 55, róg Zielonej - dawna kamienica Judy Salomonowicza. Realizacja w latach 1936-1938 według projektu Pawła Lewego.


Zespół gmachów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego zajmujących teren przy placu Dąbrowskiego i ulicy Narutowicza. Główny budynek wzniesiono w latach 1927-1932 według projektu Józefa Kabana.

Jedynie twórca projektu kamienicy przy ulicy Wierzbowej 40, Stanisław Filasiewicz (1881-1944) studiował architekturę i inżynierię na Politechnice w Zurychu i był absolwentem Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej.
Po studiach pracował jako architekt rządowy w Galicji. W latach I wojny światowej działał w organizacjach polskich w Szwajcarii, w 1919 roku w Komitecie Narodowym Polskim w Paryżu.
Po przyjeździe do Polski, w latach 1922–1923 kierował biurem projektowym Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Od 1924 roku do wybuchu wojny był kierownikiem biura projektowego Banku Polskiego w Warszawie, wykonał m.in. projekty budynków oddziałów Banku Polskiego w Brześciu nad Bugiem, Bielsku, Gdyni, Ostrowie Wielkopolskim a także domy pracowników banku w Warszawie (u zbiegu ulic Czerniakowskiej, Wilanowskiej i Okrąg), Wilnie, Sosnowcu, Kielcach i Łodzi. Jego twórczość ewoluowała od form klasycyzmu akademickiego do zmodernizowanego klasycyzmu i modernizmu.

Ostrów Wielkopolski – budynek Banku Polskiego (arch. Stanisław Filasiewicz, 1928-1930).

W Łodzi zrealizowany został jego projekt Domu mieszkalnego dla pracowników Banku Polskiego przy ulicy Wierzbowej 40, róg  Narutowicza (1929–1933). To jeden z ważniejszych gmachów miasta powstałych ok. 1930 roku, stanowiący ogniwo pośrednie między architekturą lat 20. a „luksusowymi” kamienicami lat 30. XX wieku. Reprezentuje tzw. modernizm historyzujący.


Obiekt zlokalizowany jest w ramach dwóch posesji – pierwszej przyległej do obu ulic, drugiej znajdującej się wewnątrz kwartału.
Jest to budynek trzypiętrowy, z częściowo użytkowym poddaszem. Nad gzymsem wieńczącym widać ażurowe balustrady. 

"Ilustrowana Republika", rok 1930.


Narożnik frontowy został wyoblony, a monotonia zwartej bryły budynku frontowego przełamana czterema, wyższymi o użytkowe poddasza, pięcioosiowymi strefami obejmującymi rejony klatek schodowych.


W budynku frontowym znajdują się dwie bramy przejazdowe od ulicy Wierzbowej i w strefie skrajnej wschodniej od ulicy Narutowicza. Obiekt posiada cztery klatki schodowe w układzie poprzecznym dostępne z dziedzińca głównego, które obsługują po dwa lub trzy mieszkania na każdej kondygnacji. W parterze łącznika znajduje się sień przejazdowa łącząca oba dziedzińce posesji. Z sieni prowadzi wejście na klatkę schodową i do mieszkania dozorcy. Dwie klatki schodowe skrzydła obsługują zespół sali wielofunkcyjnej (dzisiaj znajduje się tu przedszkole) oraz po trzy mieszkania na każdym z pięter. Liczba mieszkań – 90 i 13 wygospodarowanych w ramach poddaszy (w 1933 roku przebudowano poddasza kamienicy adoptując je na mieszkania).


"Głos Poranny", rok 1930.


"Głos Polski", rok 1924.

Osiągnięcia międzywojennego budownictwa w Łodzi są do dzisiaj pozytywnie oceniane, między innymi dzięki wysokiej jakości wykreowanych wówczas przyjaznych przestrzeni mieszkalnych, w których ludzie czują się nadal znakomicie. Świadczy o tym nieustająco wysoki popyt na mieszkania międzywojenne, zarówno te luksusowe w kamienicach, jak i te skromniejsze w koloniach mieszkalnych.

Fot. archiwalne: 
Serwis Architektoniczny RONET.PL http://www.ronet.pl 
Zbiory Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi

 Fot. współczesne Monika Czechowicz

Źródła:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa. Tom 2 Osiedla i obiekty mieszkalne.
Krzysztof Stefański. Ludzie, którzy zbudowali Łódź. Leksykon architektów i budowniczych miasta.
Wacław Pawlak. W rytmie fabrycznych syren. Łódź między wojnami.
Serwis Architektoniczny RONET.PL http://www.ronet.pl

 "Rozwój", rok 1922.

Przeczytaj jeszcze:

BAEDEKER POLECA:
Joanna Olenderek. Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa. Tom 2 Osiedla i obiekty mieszkalne.
W drugim tomie książki Łódzki modernizm i inne nurty przedwojennego budownictwa Joanna Olenderek kontynuuje opis budownictwa i architektury łódzkiego modernizmu. Zajmuje się charakterystyką osiedli i obiektów mieszkalnych: kolonii mieszkalnych, kamienic wielkomiejskich, willi i domów miejskich. Interpretuje wartość artystyczną i znaczenie prezentowanych budynków, ich rolę w strukturze przestrzennej miasta. Autorka opisuje m.in. początki budownictwa uwzględniającego potrzeby różnych grup społecznych: księży, nauczycieli, urzędników i robotników. Prowadzi Czytelnika przez kulturową mozaikę międzywojennej Łodzi – miejsca, w którym spotykali się wybitni architekci i budowniczowie różnych narodowości. Ich losy często nie są dzisiaj znane, ponieważ zostały zatarte przez tragiczne wydarzenia II wojny światowej. O ich istnieniu i twórczej działalności świadczą zrealizowane projekty współtworzące poczucie lokalnej tożsamości łodzian.