poniedziałek, 26 kwietnia 2021

II WOJNA ŚWIATOWA/ kwiecień i maj 1941 roku

1 kwietnia
W kościołach podczas nabożeństw zabroniono zbierać ofiarę i wystawiać skarbonki.

Arthur Greiser (1897-1946)
Foto: Bundesarchiv

Arthur Greiser wprowadził dla Polaków dodatkowy podatek w wysokości 2% wynagrodzenia na rzecz hitlerowskiego związku zawodowego Deutsche Arbeitsfront (Niemiecki Front Pracy). Polscy pracownicy nie mogli należeć do tego związku.

4 kwietnia
Podczas przekraczania granicy z GG został aresztowany Fabian Urbaniak, komendant Polskiej Organizacji Zbrojnej (POZ) w Łodzi. Jego następcą został kpt. Piotr Wojciszewski.
Dziewiętnaście sióstr karmelitanek zmuszono do opuszczenia Łodzi.

7 kwietnia
Władze Kraju Warty zabroniły Polakom i Niemcom organizowania wszelkich publicznych rozrywek tanecznych.

10 kwietnia
W sprawozdaniu z działalności niemieckiego Sądu Specjalnego w Łodzi "Litzmannstӓdter Zeitung" zawiadamiał:
Dubeltówka prowadzi do śmierci. Sąd Specjalny przy Sądzie Krajowym w Łodzi skazał Polaka na karę śmierci za posiadanie dubeltówki.

"Litzmannstӓdter Zeitung", 1941.

Ukazało się wiele informacji tego typu i wynika z nich, że za posiadanie broni nie wydano innych wyroków niż kara śmierci.

13 kwietnia
Komendant Policji Ochronnej (Schutzpolizei, Schupo), płk Walter Keuck, rozkazał strzelać do każdej osoby, usiłującej przedostać się do getta lub tylko starającej się przerzucić przez ogrodzenie jakikolwiek przedmiot.

Getto w Łodzi
(Foto: Bundesarchiv)

Sterlinga 16/18, budynek byłego więzienia policyjnego.

Z więzienia przy ulicy Sterlinga (Robert-Koch-Strasse, czytaj TUTAJ) uciekło dwóch harcerzy - Tadeusz Starczewski, pseudonim "Stary", redaktor "Pochodni" i Henryk Wojtkiewicz, drukarz. Uciekinierzy wydostali się z więzienia przez otwór w ścianie budynku. Do harcerzy dołączyło dwóch innych więżniów.

16 kwietnia
Odbyły się trzy równoległe (ze względów konspiracyjnych) konferencje partyjne łódzkiej lewicy socjalistycznej, na których został ustalony program działania partii pod nową nazwą - Polscy Socjaliści. Postanowiono między innymi zintensyfikować propagandę w celu podtrzymania ducha narodowego oraz wzmóc akcję sabotażowo-dywersyjną.

Zarządzeniem Urzędu Namiestnika nakazano usunięcie i zniszczenie wszystkich krzyży i figur Matki Boskiej postawionych przy drogach Kraju Warty.

Osiedle Widzew. Kapliczka przy trasie W-Z, przy ulicy Rokicińskiej. 

Policjant zastrzelił 9-letniego Lajba Lewkowicza usiłującego wyjść z getta.


18 kwietnia
Konspiracyjna Polska Organizacja Wojskowa (POW) podjęła nieudaną próbę wysadzenia toru kolejowego pod Andrespolem. Na skutek niewystawienia ubezpieczenia (ochrony przed niespodziewanym uderzeniem) i niesprawnej broni, uczestnicy akcji zostali aresztowani. W wyniku przeprowadzonego śledztwa gestapo dokonało licznych aresztowań. Do września 1941 roku w ręce Niemców wpadło ponad 80 działaczy POW. Dwudziestu dwóch rozstrzelano, kilku zmarło podczas śledztwa, resztę wywieziono do obozów koncentracyjnych.

19 kwietnia
Otwarto przedwojenną ekspozycję Muzeum Przyrodniczego w parku im. Henryka Sienkiewicza (Heinrichchsbusch, czytaj TUTAJ). Przedwojenne Muzeum Etnograficzne i Muzeum im. Józefa Piłsudskiego zostały zamknięte, a ich zbiory w dużej części zniszczone lub rozkradzione.

Muzeum Przyrodnicze w parku im. Henryka Sienkiewicza (fot. Roman Wajkonis)
powyżej fot. współczesna/baedeker

24 kwietnia
Arthur Greiser zabronił Niemcom uczęszczać na polsko-katolickie nabożeństwa.
W okólniku z 24 kwietnia 1941 roku napisał:
(...) Niemiec, który uczęszcza na nabożeństwa polsko-katolickie, narusza ustawy niemieckiego narodu przystosowane do jego rasy i w razie powtórzenia się tego automatycznie wyklucza się z niemieckiej współnoty narodowej. Przy pierwszym przekroczeniu, dla zabezpieczenia jego wychowania, będzie oddany do obozu koncentracyjnego w Warthelandzie na okres jednego miesiąca. Przy drugim przekroczeniu będzie przekazany do obozu koncentracyjnego w Starej Rzeszy na czas nieograniczony.

1 maja
Zaczął ukazywać się konspiracyjny tygodnik "Na Barykadzie" - organ łódzkiej lewicy socjalistycznej skupionej wokół Henryka Wachowicza - Polscy Socjaliści. We wrześniu został zmieniony tytuł na "Walka Ludu". W połowie listopada organizacja, w obawie przed dekonspiracją, zaprzestała działalności wydawniczej. 

Henryk Wachowicz (1909-1967)
- łódzki działacz sosjalistyczny.

3 maja
Łódzcy harcerze rozlepili na widzewskich płotach i bramach, wydrukowane na drukarce-zabawce patriotyczne hasła i wezwania:
Jeszcze Polska nie zginęła, Polska wygra wojnę, Niech Polacy mają mężne serca, a wolność nadejdzie.
Akcję powtórzyli jeszcze kilkakrotnie.

5 maja
Decyzją Arhura Greisera została zamknięta kuria diecezjalna w Łodzi. Dzień później, bp. ordynariuszowi Włodzimierzowi Jasińskiemu i jego sufraganowi bp. Kazimierzowi Tomczakowi oraz siedmiu innym duchownym, nakazano przenieść się do majątku biskupiego w Szczawinie koło Zgierza. Mogli poruszać się jedynie w obrębie plebanii i rezydencji biskupów, co faktycznie oznaczło internowanie.

Ordynariusz diecezji łódzkiej                               Sufrogan łódzki
           ks. bp Włodzimierz Jasiński                        ks. bp Kazimierz Tomczak 

System przydziałów kartkowych w Łodzi został dostosowany do systemu obowiązującego w Rzeszy. Kartki były ważne tylko na terenie Kraju Warty, dla ludności polskiej oznaczono je literą "P", dla Niemców literą "D". Przydzialy kartkowe żywności dla Polaków były obliczone o 1000 kalorii mniej w stosunku do przydziałów przysługujących Niemcom. Ponadto Polakom sprzedawano artykuły znacznie gorszej jakości. Ludność polska ratowała się przez cały okres okupacji zakupami robionymi bezpośrednio w podłódzkich wsiach, gdzie po większe zaopatrzenie, aby uniknąć kontroli, udawano się pieszo, omijając główne drogi. W podmiejskich tramwajach przewożono niewielkie ilości produktów, które można było zmieścić w kieszeniach, teczce czy damskiej torebce. Bardziej odważni zajmowali się przemytem z generalnego Gubernatorstwa (GG) i pokątnym handlem. Do GG przemycano artykuły włókiennicze, mąkę i cukier. Do Łodzi przywożono głównie mięso i tłuszcze. W przypadku pochwycenia, przemytnikowi groził surowy wyrok, z karą śmierci włącznie.

Karta żywnościowa z 1944 roku, wydana przez niemieckie władze okupacyjne.
7 maja
Nadburmistrzem Łodzi - po rocznym wakacie stanowiska - został Werner Ventzki. Funkcję tę popełnił do 2 lipca 1943, w sierpniu 1943 roku wstąpił ochotniczo do Waffen-SS (

Werner Ventzki, w latach 1941-1943 nadburmistrz Łodzi

Werner Ventzki prezentuje nowy herb Litzmannstadt - skrzydlatą swastykę, 2 lipca 1941 (pbk/Alfred Kiss)

Werner Ventzki (pierwszy z lewej) w grupie volksdeutschów z Polski po otrzymaniu z rąk Adolfa Hitlera złotych odznak NSDAP za zasługi dla III Rzeszy we wrześniu 1939 roku. Od lewej: Ludwig Wolff z Łodzi, Otto Ulitz z katowic, gauleiter Jpsef Wagner z Wrozlawia, burmistrz Rudolf Weisner z Bielska-Bialej, SS-Obergruppenführer Werner Lorenz, senator Erwin Hasbach z Ciechocinka, baron Gero von Gersdorff z Wielkopolski, Weiss z Jarocina.

Gestapo zakazało kolportowania do Kraju Warty gazet w języku polskim, wydawanych przez władze niemieckie w GG.

9 maja
Z raportu gestapo:
Zwycięski wynik [niemieckiego] pochodu na Bałkanach nie wpłynął w istotny sposób na nastroje wśród Polaków. Można było wielokrotnie stwierdzić, że w okresie sprawozdawczym zachowanie się ludności polskiej było nawet po części wyzywające. (...) Jest godne podkreślenia, iż w Łodzi aresztowano Polkę, którza rzuciła kamieniem w kolumnę Wehrmachtu.

Rozporządzeniem władz miejskich zakazano obsługiwać Polaków na targach i we wszystkich placówkach handlowych przed godziną 10.00 w okresie 1 kwietnia - 30 września, a przed godziną 11.00 w okresie 1 października - 31 marca.

11 maja
W odwecie za zabicie znęcającego się nad Polakami żandarma, hitlerowcy aresztowali 42 mieszkańców Wiskitna. Czternastu z nich rozstrzelali w publicznej egzekucji w Wiskitnie. Pozostałych aresztowanych zesłano do różnych obozów koncentracyjnych. Zamordowani zostali pogrzebani w lesie kraszewskim. W 1945 roku ich ciała zostały ekshumowane na cmentarz w Kurowicach.

Cmentarz w Kurowicach

Obwieszczenie o egzekucji 14 mieszkańców podłódzkiego Wiskitna:


12 maja
Okupacyjne urzędy państwowe i samorządowe otrzymały zakaz służbowego kontaktu z dawnymi kuriami diecezjalnymi.

22 maja
Gestapo odnotowało pojawienie się w Łodzi konspiracyjnej ulotki pt. "Kodeks Polaka", która zawierała wytyczne dla Polaków, dotyczące zasad zachowania się wobec okupanta.

27 maja
Zarządzeniem namiestnika Kraju Warty zabroniono polskim duchownym sprawowania opieki duszpasterskiej nad ludnością niemiecką i duchownym niemieckim nad Polakami.

maj
Gestapo zarekwirowało dzwony z kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na Starym Mieście (obszar getta, przeczytaj TUTAJ), wywieziono także organy, sprowadzone z Wiednia w 1892 roku. Sam kościół już wcześniej został zamieniony na składnicę rzeczy zrabowanych Żydom i magazyn sprzętu przeciwpożarowego.

Stare miasto z górującymi nad nim wieżami kościoła NMP.

Wnętrze kościoła Wniebowzięcia NMP jako magazyn odzieży.

Sortownia pierza i puchu w kościele Wniebowzięcia NMP

W obozie przejściowym w Konstantynowie Łódzkim wybuchła epidemia duru brzusznego, pochłonęła kilkadziesiąt ofiar, głównie dzieci.

W Konstantynowie Łódzkim powstał obóz przesiedleńczy (Durchgangslager in Konstantinow), który mieścił się w budynkach byłej fabryki włókienniczej przy ulicy Łódzkiej 27 (General-Litzmann-Strasse).

Władze okupacyjne pomniejszyły powierzchnię getta łódzkiego z 4,13 km² do 3,82 km².


W budynkach Widzewskiej Manufaktury (kompleks fabryczny zbudowany przez Juliusza Kunitzera i Juliusza Heinzla, czytaj TUTAJ) koncern Thüringische Zellwolle AG uruchomił produkcję przędzy ceulozowej, z której wytwarzano sznur do snopowiązałek. Wkrótce łódzka fabryka stała się największym producentem sznura z włókien sztucznych.


Wobec niedostatku bawełny władze okupacyjne nakazały produkować niektóre gatunki towarów dla ludności cywilnej wyłącznie z włókien sztucznych.

"Litzmannstädter Zeitung", 1943.

Źródła:
Andrzej Rukowiecki. Łódź 1939-1945. Kronika okupacji.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Fot. archiwalne pochodzą ze stron:
Instytut Pamięci Narodowej https://ipn.gov.pl/
https://pl.wikipedia.org/
Bundesarchiv
oraz ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fot. współczesne Monika Czechowicz

sobota, 24 kwietnia 2021

Kino Mimoza, Robotnik, 1 Maja.

Budynek dawnego kina Mimoza 
(1 Maja, Robotnik, Mimosa, Mimoza, Tęcza, Mimoza), ulica Kilińskiego 178.

Po raz pierwszy w tym miejscu otwarto kino w 1927 roku. Reklamowano je jako najwspanialszy kinoteatr w okolicy, jednak w rzeczywistości było jedynie najtańsze. 

"Najer Fołksbłat", 1928.

"Echo", rok 1928.

Mimoza musiała, jak wiele innych kin, posiłkować się występami kabaretów i teatrzyków. Na krotko zmieniła nazwę na Tęcza. 
"Najer Fołksbłat", 1929.

"Najer Fołksbłat", 1931.

"Najer Fołksbłat", 1933.


W 1935 roku kino było zamknięte z powodu wykrycia przez urzędników magistratu, iż właściciel przybytku - Kazimierz Miller - sprzedawał część biletów nieostemplowanych przez Zarząd Miejski. W 1939 roku Miller miał jeszcze inne kłopoty...

"Łodzianin", rok 1939.

Podczas II wojny światowej zniemczono nazwę kina - nazywało się wtedy Mimosa.

"Litzmannstӓdter Zeitung", 1942.

Jerzy "Krzywik" Kaźmierczyk w książce "Paskudne lata":
Kino Mimoza przy ulicy Kilińskiego należało do kin dopuszczających na dawane seanse - jak mówiła sąsiadka, pani Lodzia - publiczność polską. Bywało też, że nie wpuszczali, i wtedy wielki napis głosił: "Zutritt fuer Polen verboten", czyli: szlus, amen, dupa z kina, jak mawiała panienka Lodzia.
Budynek kina o parę metrów cofnięty był od linii zabudowy ulicy, tworząc dość urokliwy zaułek, w ktorym przed seansem i po nim można było spotkać innych kumpli z sąsiedztwa i pochwalić się, co to się wyczyniało ostatnimi czasami, czy jakiś film opowiedzieć.


Po wojnie rozpoczęło w tym miejscu działalność kino Robotnik, które w 1952 roku zmieniło nazwę na 1 Maja. 

"Głos Robotniczy", rok 1947.

"Kurier Popularny", rok 1947.

"Dziennik Łódzki", rok 1952.

źródło: Miastograf

Ryszard Bonisławski:
W latach 50. dla nas, mieszkańców ul. Abramowskiego, było to kino "domowe", czyli nasze. W związku z tym mielismy honorowe zadanie strzeżenia dostępu do naszego kina przed obcymi, czyli przybyszami z innych, nielubianych przez nas dzielnic Łodzi. Szczególnie zawzięci byliśmy na chłopaków z ul. Przybyszewskiego. Przychodzili naczęściej do Robotnika (mimo zmiany nazwy, tak zawsze nazywaliśmy nasze kino) grupami. Wystarczyło, że któryś z naszych ich dostrzegł i awantura gotowa. Szybko skrzykiwaliśmy gromadę rozrabiaczy i przeganialiśmy "gości". Później oni pod kinem Wolność mieli także okazję do rewanżu. Jedynie projekcje porankowe (przeznaczone dla dzieci i młodzieży) wolne były od takich mocnych wrażeń. Kiedy w latach 60. zamieszkalem przy Radiostacji, dostrzeglem ze zdziwieniem, że podobny kanon zachowań przetrwał w relacjach między bywalcami kina Studio a mieszkańcami Stoków.

"Dziennik Łódzki", rok 1952.

Tadeusz Wijata:
Dość małe kino, wciśnięte między dwie kamienice, należące do kategorii "skrzypiących". Nad poczekanią było ciasne mieszkanie służbowe, w którym mieszkał kierownik kina. W połowie lat 80. XX w. organizowałem tam projekcje "iluzjonowe" - filmów archiwanych, wyświetlanych z kopii pożyczanych ze Szkoły Filmowej i Filmoteki Narodowej.
"Dziennik Łódzki", rok 1967.
Maciej Kronenberg:
Dla mnie były dwa rodzaje kin w Łodzi: codzienne i bardziej ekskluzywne. Do tej drugiej kategorii należał Bałtyk i Capitol. Bywałem tam wielokrotnie, znałem te sale świetnie, ale nie potrafię przypomnieć sobie, co tam oglądałem. Miejsca, które kojarzę z konkretnymi filmami, to te kina bardziej codzienne, zazwyczaj położone bliżej mojego domu. O kinie 1 Maja trudno powiedzieć, że było najpiękniejsze w mieście, zresztą wnętrze pamiętam jak przez mgłę. Pamiętam natomiast, że tam najbardziej w swoim zyciu się bałem, ponieważ właśnie tam "Akademię Pana Kleksa". Miałem kilka lat i z powodu fragmentu z marszem wilków bałem się wracać przez park do domu. Z mamą za rękę jakoś się udało, ale to było mocne przeżycie.


Podczas kilkakrotnych remontów za każdym razem poprawiało stan techniczny oraz bezpieczeństwo sali. Niestety w 1991 roku kino zostało zamknięte.

źródła:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Maciej Kronenberg, Marta Wawrzyniak, Aleksandra Jonas. Przewodnik po Łodzi filmowej.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

Fot. wspólczesne Monika Czechowicz
Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi 
oraz strony Miastograf.

"Najer Fołksbłat", 1933.

BAEDEKER POLECA:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników X muzy. Autorzy książki w sprawny sposób kreślą mapę łódzkiej kinematografii, zaznaczając na niej prawie wszystkie kina, które kiedykolwiek działały w mieście. W ciekawy sposób prowadzą Czytelnika przez kolejne dekady kinowej historii ziemi obiecanej.
Niezwykle obszerny zbiór niepublikowanych dotąd zdjęć, pamiątek, plakatów, reklam i notatek prasowych pozwoli Państwu przenieść się do najwytworniejszych kin, takich jak Odeon, Casino lub Luna, ale również do peryferyjnych kinematografów na Chojnach i Bałutach. Autorzy przypominają kina istniejące w czasach Polski Ludowej, a także opisują te czekające na widzów obecnie. Szczegółowe informacje o poszczególnych „świątyniach filmu” przeplatane są wspomnieniami bywalców X muzy, dzięki którym na kartach książki ożywają dawne obrazy.
Otwórzmy drzwi do przeszłości. Szelest przedzieranych biletów obudzi wspomnienia, światła znowu zgasną, szepty powoli ucichną, na ekranie pojawi się ulubiony film... Z teatrów świetlnych powoli przenosimy się do współczesnych multipleksów. Kameralne wnętrza zastępują przestronne i nowoczesne sale kinowe…
Ponad 100 lat kinowej historii – Łódź ma się czym pochwalić!