poniedziałek, 8 sierpnia 2022

II WOJNA ŚWIATOWA - lipiec/ sierpień 1942 roku.

Robotnicy w fabryce w łódzkim getcie.
(źródło: https://www.yadvashem.org/)

Kronika getta łódzkiego podała dane statystyczne dotyczące liczby ludności żydowskiej getta w połowie 1942 roku. 1 czerwca 1942 roku w getcie mieszkało 104 470 osób, w tym 45 294 mężczyzn, 59 176 kobiet. 1 lipca 1942 roku w getcie przebywało 102 546 osób. W ciągu miesiąca zmarło 1714 osób, a urodziło się 90. Najczęstszą przyczyną zgonów były obrzęki głodowe, tyfus, czerwonka oraz gruźlica.

2 lipca
Z raportu łódzkiej Policji Kryminalnej (Kripo):
Szmugiel, będący przez długi czas znacznym źródłem dochodów, został zupełnie uniemożliwiony dzięki systematycznej działalności policji kryminalnej w gercie. W okresie sprawozdawczym została wykryta i zatrzymana tylko jedna banda. Prowadziła ona handel wymienny artykułów żywnościowych i uzywek za wyroby tekstylne, prowadzono go nocą przez odkryte rowy odpływowe, rzadziej przechodzono na teren getta, dostarczając w ten sposób większe ilości towarów.

Ulica Kościelna 8/10 (w okresie niemieckiej okupacji miasta - Kirchgasse). Tu, w budynku parafialnym kościoła Wniebowzięcia NMP w czasie wojny mieściła się siedziba komisariatu policji kryminalnej tzw. kripo. Przez mieszkańców getta to miejsce nazywane było czerwonym domkiem ("Rote Haus"), zarówno ze względu na kolor cegły jak i przeznaczenie - było to miejsce kaźni i tortur.

Niemiecka policja przeszukuje żydowski dom w getcie łódzkim. Rok 1942.
(Foto z: Bayerische Staatsbibliothek)
Przeczytaj w baedekerze:

7-8 lipca
W Poznaniu wykonano egzekucję przez ścięcie toporem siedmiu przywódców łódzkiej organizacji - Komitet Obrony Miasta Łodzi. 12 czerwca 1942 roku wyrokiem niemieckiego Sądu Specjalnego na karę śmierci zostali skazani: Antoni Suwalski, Bolesław Pastwiński, Wojciech Wróblewski, Władysław Fronczak, Józef Zybert, Leokadia Karbowiak i Stanisława Skórzewska.

Aresztowano Polaków podejrzanych o przynależność do AK.

8 lipca
Odbyła się konferencja landratów (kierowników powiatu) rejencji łódzkiej w sprawie polskiego szkolnictwa. Utrzymano konieczność zorganizowania form szkolnictwa dla polskich dzieci. Liczbę uczniów ograniczono jednak do dzieci z rodzin, które cieszyły się dobrą opinią u władz.

17 lipca
Aresztowany został dowódca Inspektoratu Łódź Okręgu Łódzkiego AK (jednoczesnie komendant Obwodu Łódź Miasto) - mjr. Józef Grabiński, pseudonimy "Pomian", "Filip", Józef Święcicki. W więzieniu zażył truciznę.
mjr. Józef Bolesław Grabiński (1907-1942)

19 marca 1938 roku został awansowany do stopnia kapitana służby stałej piechoty. W Wojnie Obronnej 1939 roku brał udział pełniąc funkcję adiutanta dowódcy 27 pp. Walczył z wrogiem na szlaku bojowym tego pułku. Po rozbiciu 27 pp. pod Ligotą Gawronną wymknął się z okrążenia i uniknął niewoli. Od października 1939 roku służył w oddziale mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubala", gdzie dowodził kompanią. Do "Hubala" dołączył najprawdopodobniej w Górach Świętokrzyskich. 13 marca 1940 roku, na rozkaz Komendanta Okręgu Łódzkiego ZWZ, ppłk. dypl. Leopolda Okulickiego przeszedł wraz z grupą oficeró i podoficerów do służby konspiracyjnej. W okresie od marca do sierpnia 1940 roku był Komendantem Obwodu Łódź Miasto ZWZ, a od września 1940 roku Komendantem Inspektoratu Rejonowego Łódź ZWZ-AK. Prowadził aktywną działalność konspiracyjną na podległym terenie, przeprowadzał między innymi scalenie organizacji konspiracyjnych, rozbudował siatkę "Związku Odwetu". W dniu 17 lipca 1942 roku został aresztowany w Łodzi przez gestapo i uwięziony. Torturowany podczas przesłuchań nie załamał się. 22 lipca 1942 roku popełnił w celi więzienia samobójstwo. Należał do grona najwybitniejszych żołnierzy konspiracji łódzkiej ZWZ-AK. Pośmiernie awansowany rozkazem KG AK do stopnia majora służby stałej piechoty.
Jego następcą został kpt./mjr. Bohdan Górski, pseudonimy "Bogdan", "Łysy", "Zawada".

Bohdan Górski (1894-1942)
(źródło: https://m.facebook.com/historia.polski.dzien.po.dniu)

W 1928 roku pełnił służbę w batalionie podchorążych rezerwy w Zaleszczykach, a cztery lata później w 68 pułku piechoty. Jako dowódca 25 pułku piechoty brał udział w II wojnie światowej. Na przełomie wrześ i października 1939 roku wstąpił do Służby Zwycięstwa Polsce (od 14 lutego 1942 Armia Krajowa) i wkrotce został członkiem Sztabu Okręgu Łódzkiego tej organizacji. Został szefem Oddziału III Operacyjno-Wyszkoleniowego. W marcu 1940 roku stanął na czele Inspektoratu Sieradzko-Wieluńskiego obejmującego powiaty: łaski, sieradzki i wieluński. 21 października 1942 roku mjr. Gorski wracał z Piotrkowa (w Generalnym Gubernatorstwie) do Kraju Warty przez komorę celną we wsi Mzurki k. Tuszyna. Legitymował się dokumentem rosyjskiego biaogwardzisty Aleksego Smirnowa. Niemcy dopatrzyli się uchybień w dokumentach i arsztowali go. Górski został postrzelony w pierś i ręce. Przewieziony do szpitala w Pabianicach zmarł 23 października. Pochowano go jako Smirnowa. Po wojnie przeniesiono jego szczątki na cmentarz w Łasku. W gotyckiej farze sieradzkiej jest tablica poświęcona jego pamięci.

Fara w Sieradzu.
19 lipca
Kronika Getta Łódzkiego:
W sobotę dnia 18 bieżącego miesiąca. Dom Kultury wystawił rewię nr 3 po raz dwudziesty. Już około 10 000 widzów przewinęło się przez salę Domu Kultury na przedstawieniach rewiowych. W bieżącym tygodniu wystawiona będzie jedynie rewia; w związku z tym tradycyjny środowy koncert nie odbędzie się. Orkiestra Domu Kultury poniosła w tych dniach niepowetowaną stratę z powodu zgonu pierwszego skrzypka, b.p. Kantora, byłego koncertmistrza łódzkiej orkiestry filharmonicznej.

Łódzka Orkiestra Symfoniczna w muszli koncertowej w Helenowie w sezonie letnim, 1916 rok. Fot. z zasobu Archiwum Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina.

Łódzka Orkiestra Symfoniczna została założona w 1915 roku z inicjatywy Tadeusza Mazurkiewicza, Józefa Friedberga i Gottlieba Teschnera. Pierwszy koncert odbył się 17 lutego 1915 roku w Teatrze Wielkim Fryderyka Sellina. Pierwsze skrzypce w sezonie 1916/1916:
Maurycy Chwat, A. Goldzweig, Aron Domankiewicz, Herszel Gertber, Rafał Kantor, Zelig Kantor, Paweł Klecki, Jakub Lewak, Maurycy Lewak, Wolf Lidauer, H. Müntz, Seweryn Pietruszka, J. Spielman, Helena Wołkowicz, Ajzyk Zalcberg i Karol Żelazo.

Orkiestra w łódzkim getcie.
(źródło: www.yadvashem.org)

1 marca 1941 roku w getcie przy ulicy Krawieckiej (Schneidergasse) w przedwojennej sali koncertowej został oficjalnie otwarty Dom Kultury. Już wcześniej były tu organizowane rewie, koncerty orkiestr i spektakle teatralne. Od wiosny 1941 roku rozpoczęły się regularne występy muzyków, aktorów, oraz wieczorki literackie i wystawy artystów plastyków. Po zakończeniu spaktaklu do mieszkańców getta często przemawiał Chaim Mordechaj Rumkowski. Na scenie Domu Kultury udzielał także ślubów grupom młodych par.

Przewodniczący Starszeństwa Żydów Chaim Mordechaj Rumkowski w otoczeniu swoich współpracowników na koncercie w Domu Kultury.

Budynek Dawnego Domu Kultury w getcie, 
(później znane łodzianom kino "Halka", dzisiaj Supersam), ulica Krawiecka 3.

Mimo tragicznych warunków życia istniało na terenie getta bogate i różnorodne życie kulturalne, działali wybitni pisarze, poeci, muzycy, malarze, krótko ukazywała się gazeta "Getto-Cajtung" w jidysz, organizowano koncerty muzyki symfonicznej i popularnej oraz rewie z udziałem dzieci. Pomimo ograniczeń, zwłaszcza w pierwszym okresie w Litzmannstadt Ghetto toczyło się życie religijne, kultywowano tradycyjne obyczaje i obchodzono święta - do września 1942 otwartych było 27 domów modlitwy. Dla zamkniętych ludzi były to jedyne chwile radości i ucieczki od tragicznej rzeczywistości. 


"MARZENIE"

Jak ja mieć będę dwadzieścia lat,
Zacznę oglądać nasz piękny świat.
Usiądę w wielkim ptaku motorze
I wzniosę się w wszechświata przestworze.

Popłynę, pofrunę w świat piękny, daleki,
Popłynę, pofrunę przez morza i rzeki.
Chmura siostrzycą, wiatr będzie mi bratem.
Się będę zdumiewał nad Nilem, Eufratem. 
Zobaczę sfinksy i piramidy
W prastarym kraju boskiej Izydy.
Przepłynę nad ogrom wody Niagary.
Kąpać się będę w słońcu Sahary.

Przez szczyty Tybetu, co w obłokach giną,
Nad cudną, tajemną magów krainą.
A wydostawszy się spod skwarów mocy,
Będę szybował nad lodem Północy. 
Przefrunę nad wielką wyspą kangurów
I nad szczątkami Pompei murów.
Nad Świętą Ziemią Zakonu Starego
I nad ojczyzną Homera słynnego.

Się będę zdumiewał nad pięknym światem
Chmura siostrzycą, wiatr będzie mi bratem.

                            Abram Koplowicz, 1941

Koncert w Domu Kultury przy ulicy Krawieckiej.

Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Archiwum Państwowego w Łodzi i zaczerpnięte zostały z publikacji Getto łódzkie / Litzmannstadt Getto 1940-1944, pod red. J. Baranowskiego i S. M. Nowinowskiego, Łódź 2009. Oraz ze zbiorów Yad Vashem w Jerozolimie, ze strony internetowej www.yadvashem.org

...Przyszły czytelnik skłoni głowę w zwątpieniu wobec częstych relacji na temat imprez rozrywkowych i innych form życia społecznego i zacznie roztrząsać w swym sercu, że być może sytuacja mieszkańców getta nie była aż tak tragiczna, skoro życie społeczne było tak bogate i kipiące... Już teraz jest wielu takich w getcie, którzy odrzucają tę przyjemność, twierdząc, że takie spłycanie życia nie pasuje do okoliczności. Ale znajdowalibyśmy się w pozycji kogoś, kto tłumi najbardziej podstawowy instynkt życia u ludzi w kłopotach, gdybyśmy zasypali im jedyne źródło witalności i afirmacji życia. Móc znów siedzieć w sali teatralnej, daleko od beznadziejnej rzeczywistości, wyjść na korytarz w czasie przerwy, poplotkować, poflirtować, pokazać nowe ubranie, nową fryzurę - te rzeczy nie należą do luksusów, które trzeba odebrać ludziom żyjącym w centrum kulturalnym o pierwszorzędnym znaczeniu, jakim była Łódź przed wojną. Dlatego też kronikarz dziejów getta pragnie ze zrozumieniem ustosunkować się do tego zjawiska i powiedzieć przyszłemu czytelnikowi, że cierpienie w getcie nie było mniejsze przez to, że ktoś doświadczył w nim paru godzin radości....
Kronika getta łódzkiego, 9 czerwca 1943

22 lipca
Odbyły się korespondencyjne zawody lekkoatletyczne (każda drużyna rozegrała zawody w swoim mieście) między polskimi konspiracyjnymi drużynami Srocka i Łodzi.

Plac Piastowski, dawniej plac Bazarowy, miejsce publicznych egzekucji mieszkańców getta.

W getcie przeprowadzono publiczną egzekucję na placu Bazarowym (obecnie plac Piastowski, w okresie okupacji Basarplatz). Na szubienicy stracono, za ucieczkę z obozu pracy pod Poznaniem, 16-letniego Grynbauma z Pabianic i 45-letniego Markowskiego.

Plac Piastowski i tablica upamiętniająca jego tragiczną historię w okresie niemieckiej okupacji.

24 lipca
Nadburmistrz Łodzi, Werner Ventzki, zakazał urzędom pozytywnie rozpatrywać podania składane przez Polaków.
Werner Karl Oskar Ventzki (1906-2004).

15 września 1939 roku Ventzki objął w Poznaniu funkcję gauamstleitera Warthegau i został jednym z najbliższych współpracowników w sztabie Arthura Greisera. Brał udział w planowaniu i przeprowadzaniu masowych wysiedleń Polaków z Wielkopolski w latach 1939-1941. 8 maja 1941 roku został mianowany nadburmistrzem okupowanej Łodzi (Litzmannstadt) i pełnił to stanowisko do 1 lipca 1943 roku. Odpowiedzialny był między innymi za masowe wysiedlenia ludności polskiej i zydowskiej z rejencji łódzkiej, likwidację getta łódzkiego oraz deportowanie jego mieszkańców do obozu Kulmhof znajdującego się w Chełmnie nad Nerem. W 1942 roku wstąpił do SS i pełnił funkcję Unterscharführera. Od 1943 roku służył w Waffen-SS. Został odznaczony przez Adolfa Hitlera załotą odznaką NSDAP.
Przeczytaj w baedekerze:

24-29 lipca
Przed Wyższym Sądem Krajowym w Poznaniu (na sesji wyjazdowej we Wrocławiu) odbył się proces 96 członków łódzkiej Polskiej Organizacji Zbrojnej (POZ). Na karę śmierci skazano 32 osoby, pozostałych zeslano do obozów koncentracyjnych, dziewięciu członków organizacji zamordowano podczas śledztwa.

25 lipca
Niemieckie władze sądowe ustaliły, że w Łodzi w latach 1940-1941 w obiegu znajdowało się dziewięć konspiracyjnych pism: "Wolność", "Horyzont", "Przedświt", "Jutrzenka", "Biuletyn", "Żołnierz Polski", "Walka", "Znak" i "Głos Polaka".

27 lipca
Urząd Namiestnika Kraju Warty zakazał Urzędom Pocztowym przyjmowania telegramów od ludności polskiej, z wyjątkiem przypadków powiadamiania o zgonie lub ciężkiej chorobie najbliższych członków rodziny. Rok póxniej Polaków całkowicie pozbawiono możliwości wysyłania telegramów. Ludność polską obowiązywał także zakaz posiadania telefonów.

lipiec 1942
Do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem wywieziono 37 umysłowo chorych osób ze szpitala w getcie przy ulicy Wesołej 17 (obecnie fragment ulicy Zachodniej, w okresie okupacji Lustige Gasse) oraz czternaście kalekich osób z domów opiekuńczych. Była to już trzecia deportacja umysłowo chorych z getta łódzkiego.

Łódzka Polska Partia Robotnicza (PPR) zaczęła wydawać konspiracyjny dwutygodnik "Trybunę Ludu", która była organem Komitetu Obwodowego. Redaktorami gazetki byli kolejno: Stanisław Działek, Stefan Pietrasiak i Adela Hertz.

1 sierpnia
Ukazał się pierwszy numer konspiracyjnego miesięcznika "Okólnik" - organu Komitetu Obwodowego PPR, przeznaczonego tylko dla członków partii. Ukazywał się do grudnia 1943 roku. Do komitetu redakcyjnego należeli: Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar i Czesław Szymański.

Ignacy Loga-Sowiński (1914-1992)
- polski działacz związkowy i polityk.

Podczas okupacji uczestniczył w pracy konspiracyjnej. Był razem z Mieczysławem Moczarem współzałozycielem organizacji Front Walki o Naszą i Waszą Wolność, która po powstaniu Polskiej Partii Robotniczej przekształciła się w jej komórki. 
Pracował w aparacie Komitetu Centralnego PPR. Był pałnomocnikiem KC PPR na Lubelszczyznę w okresie od czerwca do lipca 1944. Od stycznia 1945 roku był pełnomocnikiem Rządu Tymczasowego na województwo łódzkie, następnie I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PPR w Łodzi, a od 1946 roku Komitetu Łódzkiego PPR. W 1943 i 1948 roku zastępca członka KC PPR, w latach 1943-1948 członek KC PPR. Od 1948 roku był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, w latach 1948-1954 zastępcą członka KC, następnie po krótkiej przerwie 1956-1971 członkiem Komitetu Centralnego i Biura Politycznego KC PZPR.

Mieczysław Moczar (1913-1986), w stopniu pułkownika, rok 1947.
(źródło: https://pl.wikipedia.org/)
Przeczytaj w baedekerze:

5 sierpnia
Władze policyjne ogłosiły, że mimo usilnych starań nie udało się zlikwidować nielegalnego handlu.

Polakom zakazano korzystania z podmiejskich tramwajów w niedziele i dni świąteczne bez specjalnego zezwolenia.

Ulica Zgierska, lata okupacji niemieckiej. Zdjęcie wykonane z mostu nad ulicą.

Przeczytaj w baedekerze:

8 sierpnia
Aresztowano kpt. Franciszka Jabłonkę, pseudonimy "Celina", "Michał" - szefa Biura Informacji i Propagandy (BIP) Okręgu Łódź ZWZ-AK. Wpadł w zasadzkę zorganizowaną przez gestapo w konspiracyjnym mieszkaniu tramwajarza Wacława Wiśniewskiego. Został wysłany do KL Auschwitz i tam stracony w styczniu 1943 roku. Straty BIP były związane z działalnością Strzeleckiego, jednego z byłych kolporterów tajnej prasy, który po aresztowaniu przez gestapo zgodził się zostać konfidentem. Wydał w ręce Niemców około 70 ludzi. Został stracony na podstawie wyroku sądowego dopiero po wojnie.
Rysunki współwięźniów wykonane przez kpt. Franciszka Jabłonkę w więzieniu przy ulicy Sterlinga 16/18.

Budynek dawnego więzienia przy Sterlinga 16/18.

Ten niepozorny budynek, znajdujący się przy ulicy Sterlinga 16/18 ma swoją ponurą historię - informują o tym dwie tablice znajdujące się na jego elewacji.


 W TYM GMACHU
W LATACH 1945-1956
MIEŚCIŁO SIĘ WIĘZIENIE
WOJEWÓDZKIEGO URZĘDU BEZPIECZEŃSTWA BUBLICZNEGO
JEST TO MIEJSCE MĘCZEŃSTWA I ŚMIERCI
WIELU POLSKICH PATRIOTÓW
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

ZWIĄZEK WIĘŹNIÓW POLITYCZNYCH
OKRESU STALINOWSKIEGO W ŁODZI


W GMACHU TYM MIEŚCIŁO SIĘ
PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ
HITLEROWSKIE WIĘZIENIE POLICYJNE,
MIEJSCE STRACEŃ I MĘCZEŃSTWA
TYSIĘCY POLAKÓW
ORAZ PRZEDSTAWICIELI INNYCH NARODOWOŚCI

                                                  KWIECIEŃ 1985
Przeczytaj w baedekerze:
oraz
10 sierpnia
Gestapo zlikwidowało tajną drukarnię "Biuletynu Kujawskiego" przy ulicy Karolewskiej 1 (Albrecht-Thaer-Strasse) i w sierpniu tego roku aresztowało ok. 100 osób związanych z drukiem i kolportażem prasy Armii Krajowej (AK). W tej sytuacji nie udało się już kontynuować wydawania "Biuletynu" w Łodzi. Z początkiem 1943 roku w Warszawie wznowiono druk łódzkiego organu AK pod zmienionym tytułem - "Kujawski Biuletyn Informacyjny", wydano tylko dwa numery.


12 sierpnia
"Litzmannstädter Zeitung" w notatce pt. Polska służąca została wyleczona poinformował o skazaniu na karę śmierci Polki (służącej w niemieckim domu) za słuchanie angielskiej stacji radiowej i śpiewanie polskich pieśni patriotycznych.

"Litzmannstädter Zeitung", 1942.

14 sierpnia
W getcie przebywało 103 tysiące Żydów, zatrudnionych było 70 tysięcy.


Z przemówienia prezesa rejencji łódzkiej na zjeździe funkcjonariuszy NSDAP w Łęczycy:
Na rozkaz Hitlera dokonuje się proces intensywnego zniemczenia Kraju Warty w bardzo szybkim tempie. Germanizacja najsilniej jest forsowana we wschodniej części okręgu, który nie należał do Niemiec. Proces ten zostanie sfinalizowany po zwycięskim zakończeniu wojny w ramach ukształtowania całego niemieckiego wschodu zgodnie z wolą Hitlera.

15 sierpnia


Na polecenie władz niemieckich usunięto figurę Marii Panny, stojącą na postumencie przy ulicy Zgierskiej (Hohensteiner Strasse) przed kościołem pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, oraz ścięto cztery drewniane krzyże z dziedzińca tego kościoła.


Przeczytaj w baedekerze:


16 sierpnia
Konspiracyjna młodzieżowa organizacja "Promieniści" na łamach "Trybuny Ludu" zadeklarowała współpracę z PPR.

22 sierpnia
Przed Wyższym Sądem Krajowym w Poznaniu odbyła się rozprawa przeciwko dwóm Polakom oskarżonym o przynależność do Polskiej Organizacji Bojowej "Wolność" (POB "Wolność") w Łodzi. Jeden został skazany na karę śmierci, drugi na osiem lat obozu karnego.

23 sierpnia
W Łodzi odbyła się egzekucja sześciu Polaków w odwecie za pożar w Dobroniu koło Pabianic.

26 sierpnia
Dokonano kolejnych aresztowań członków konspiracyjnej redakcji "Biuletynu Kujawskiego". Między innymi uwięziono redaktora Grzegorza Timofiejewa. W 1943 roku zesłano go do Konzentrationslager (KL, obóz koncentracyjny) Auschwitz, a następnie do najcięższego obozu koncentracyjnego Mathausen-Gusen. Tam doczekał wyzwolenia 5 maja 1945 roku.

Grzegorz Timofiejew (1908-1962) - polski poeta, pisarz i tłumacz.
Fot. Jerzy Benedykt Dorys, rok 1951.
(zbiory Polona)
Przeczytaj w baedekerze:

Grób Grzegorza Timofiejewa na Cmentarzu Komunalnym na Dołach w Łodzi.
"Poeta Łodzi" - napis na nagrobku.
30 sierpnia
Niemiecka prasa w Łodzi zaapelowała do mieszkańców o oszczędzanie gazu.

"Litzmannstädter Zeitung", 1942.

sierpień
W wyniku aresztowań została rozbita młodzieżowa organizacja - Polska Organizacja Walki Niepodległościowej, która działała w Łodzi od 1940 roku. Wydawała ona własne pisma "Spod Gruzów" i "Świt".

Raporty policji Kraju Warty donosiły, że Polacy w dalszym ciągu są przekonani o nieuchronnej klęsce III Rzeszy i stają się wobec Niemców coraz bardziej bezczelni.

źródła:
Andrzej Rukowiecki. Łódź 1939-1945. Kronika okupacji.
Budziarek Marek. Okręg Łódzki Armii Krajowej.
https://histmag.org/Ruch-oporu-w-Lodzi-w-latach-II-wojny-swiatowej-
Wikipedia. //https://pl.wikipedia.org/
Leon Tadeusz Błaszczyk. Żydzi w kulturze muzycznej działający na ziemiach polskich w XIX i XX wieku.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, Polona oraz stron:
 https://www.yadvashem.org
https://m.facebook.com/historia.polski.dzien.po.dniu
Bayerische Staatsbibliothek
https://pl.wikipedia.org/

Fot. współczesne Monika Czechowicz

piątek, 5 sierpnia 2022

Kino Capitol i koniec rządów "wielkiego niemowy".


Historia kina Capitol przy ulicy Próchnika 16 (przed wojną ulica Zawadzka) sięga 1926 roku. 
Na miejscu spalonej fabryki Józef Bednarczyk i jego wspólnicy zbudowali kompleks rozrywkowy "Imperial".

"Hasło Łódzkie", rok 1927.

Pierwszy teatr świetlny w kompleksie rozrywkowym "Imperial", stworzonym we wnętrzach spalonej fabryki, został otwarty 22 stycznia 1927 roku. Miał parowe ogrzewanie i elektryczną wentylację. Oprócz kinematografu w 1926 roku znajdowała się w tym miejscu sala taneczna, sala koncertowa oraz kawiarnia. Całość należała do spółki Józefa Bednarczyka, Stanisława Kreczko, Oskara Kramera i Leokadii Muznarowskiej.

"Ilustrowana Republika", rok 1927.


W 1928 roku kino zostało odkupione przez B. Kowalewskiego oraz Henryka Zielińskiego i już pod nazwą Capitol otwarte 14 listopada tego roku.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

"Łódzkie Echo Wieczorne", rok 1928.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Hasło Łódzkie", rok 1928.

"Głos Polski", rok 1928.

"Ilustrowana Republika", rok 1928.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

Rok później, w 1929 roku odbył się tu pierwszy w Łodzi seans filmu dźwiękowego. Reporter "Kuriera Łódzkiego" tak opisał to wydarzenie: 
Jakieś dziwne wrażenie niepokoju ogarnia człowieka słuchającego owych przemawiających dziś i śpiewających dziwadeł na ekranie. Wysunął też ciekawą teorię: Należy sobie uświadomić, iż polski film dźwiękowy jest niemożnością ze względu na dużą ilość syczących spółgłosek w polskiej mowie, a tych nie znoszą odbiorcze aparaty dźwiękowe.

"Echo", rok 1929.

"Hasło Łódzkie", 4 listopada 1929 roku.
Pierwszy film dźwiękowy "Śpiewak z Broadwayu", w oryginale "Lucky boy".

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

Pod koniec lat 20. XX wieku na dobre rozpoczęła się dyskusja na temat wprowadzenia dźwięku do filmu. Jak zwykle w takich momentach, opinia społeczna podzieliła się na zwolenników i przeciwników nowego wynalazku. Przypominało to kłótnie w okresie powstania kinematografii, gdy pojawiły się zarzuty, że jej rozwój przyczyni się do upadku kultury wyższej, uduchowionej, i spowoduje przejęcie sal teatralnych przez jarmarczną zabawę dla mas. Ćwierć wieku później argumenty pozostały te same.

"Rozwój", rok 1921.

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

W 1929 roku Zarząd Zrzeszenia Teatrów Świetlnych Województwa Łódzkiego, który zebrał się specjalnie w celu omówienia najważniejszych problemów branży, podjął uchwałę, że film dźwiekowy wyświetlany w obcym języku jest szkodliwy dla państwa polskiego pod względem materialnym i moralnym. Właściciele kin województwa, pod pozorem walki o podstawy moralnego bytu społeczeństwa polskiego, próbowali bronić zażarcie interesów własnych firm zagrożonych problemami finansowymi. Te ostatnie wynikały zarówno z podniesionego podatku od kin, jak również ogromnych kosztów, jakie generowała infrastruktura dźwiękowa. Firmy amerykańskie za szybką sprzedaż i montaż aparatury nagłosnieniowej żądały około 20 tysięcy dolarów, co stanowiło wartość 250 tysięcy ówczesnych złotych!

"Ilustrowana Republika", rok 1926.

Z tych powodów zebrani właściciele kin sprzeciwili się wprowadzeniu filmu dźwiękowego, ponieważ - jak argumentowali - krzewi obcą kulturę, mowę i obyczaje nie tylko w warstwie obrazu, ale także dźwięku. Ponadto uważali, że film dźwiękowy osłabia bilans handlowy Polski poprzez wyprowadzenie z kraju milionów dolarów wydanych na aparaty dźwiękowe, że służy wrogiej propagandzie, a przede wszystkim - ze tysiące muzyków straci pracę, bo będą pozbawieni możliwości akompaniowania na zywo do filmów. Ostatnim argumentem właścicieli kin było to, że obce filmy dźwiękowe nie przedstawiają żadnych wartości wychowawczych...
Zgromadzenie chciało wręcz wprowadzić bojkot i wystąpić do władz o wprowadzenie cenzury. Taka polityka wzbudziła zapewne przychylność części społeczeństwa ze względu na szalejący kryzys, jednak było to działanie znacznie spóźnione. Część kin wcześniej wystąpiła z inicjatwą założenia nowej aparatury, a publiczność dzięki zapowiedziom prasowym czekała z niecierpliwością na nowinki techniczne. W końcu ekran miał przemówić!

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

"Hasło Łódzkie", rok 1929.

"Głos Poranny", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

"Echo", rok 1929.

Na ten krok zdecydowała się dyrekcja kina Splendid, które miało się stać pierwszym dźwiękowym kinem w Łodzi. Cud techniki, jak głośno chwalili się właściciele kina, miał kosztować 200 tysięcy złotych.

"Ilustrowana Republika", rok 1929.

Przygotowania szły pełną parą. Reklamy prasowe, zagraniczni specjaliści zatrudnieni do montażu urządzeń. Wszystko szykowane na ten specjalny wieczór. 

"Głos Poranny", 1929.

Nieoczekiwanie na dwa tygodnie przed premierą pojawił się w prasie kolejny anons reklamowy. W ostatnim dniu października 1929 roku nie Splendid, a Capitol oznajmił, że jako pierwszy zamierza pokazać w Łodzi "film śpiewno-dźwiękowy". Był to "Śpiewak z Broadwayu", w oryginale "Lucky boy". Jak podawał "Głos Poranny", właściciele kina od kilku tygodni w głębokiej tajemnicy przygotowywali tę niespodziankę dla widzów.

"Głos Poranny", 31 października 1929 roku.

"Hasło Łódzkie", dodatek ilustrowany, rok 1929.

Mimo wydania ogromnych sum, dyrekcja kina Capitol nie zdecydowała się na podniesienie cen biletów. Wręcz przeciwnie, zachowano nawet niektóre taryfy ulgowe. Miejsca na każdy seans były numerowane, a publiczność miała nie być wpuszczana w trakcie projekcji, jak to było w powszechnym zwyczaju. Aparatura została sprowadzona z Francji, z zakładów Gaumont, synchronizację filmu wykonano na amerykańskich aparatach w wytwórni Tiffany Ton. Miał to być pamiętny dzień dla łódzkiej kinematografii.

"Głos Poranny", 31 października 1929 roku.

Nie wiadomo, czy zawiodła pośpiesznie sprowadzona aparatura, jej zły montaż czy inne problemy techniczne. Faktem jest, że Capitol, po pięciu dniach "udźwiękowienia", 5 listopada powrócił do rzeczywistości "wielkiego niemowy". Do filmów ilustrację muzyczną tworzyła między innymi orkiestra Dawida Bajgelmana.
Przeczytaj w baedekerze:

"Głos Poranny", rok 1930.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Głos Poranny", rok 1930.

"Głos Poranny", rok 1930.

Za to 14 listopada 1929 roku Splendid pokazał mówiony "Statek komediantów" i na dwa lata zapewnił sobie w Łodzi wyłączność na filmy dźwiękowe.

"Głos Poranny", 14 listopada 1929.

"Głos Poranny", 14 listopada 1930.

Na koniec techniczne wyjaśnienie: ówczesna aparatura do wyświetlania filmów miała za zadanie zsynchronizować obraz z dźwiękiem odtwarzanych płyt. Wszelkiego rodzaju zacięcia się taśmy powodowały konieczność powtórzenia aktu. Nagminne było również skracanie filmów przez kinooperatorów, którzy po wyświetleniu sześciu aktów potrafili przejść od razu do dziesiątego, co w ciągu dnia pozwalało na zyskanie dodatkowego seansu. Tak było między innymi w 1929 roku w kinie Sfinks, gdzie zdenerwowana pubiczność zażądała zwrotu biletów, tupiąc i gwiżdąc.


W 1930 roku kino Capitol powróciło do filmu dźwiękowego. 

"Ilustrowana Republika", rok 1930.

"Ilustrowana Republika", rok 1930.

"Hasło Ilustrowane", rok 1930.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

Nie wszystkie projekcje były udźwiękowione. Być może kino nadal miało problemy techniczne z całkowitym uruchomieniem aparatury nagłaśniającej.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Hasło Łódzkie", rok 1930.

"Najer Fołksbłat", 1931.

W latach 1931/1932 Capitol reklamuje się już jako kino dźwiękowe:

"Dziennik Łódzki", rok 1931.

"Dziennik Łódzki", rok 1931.

"Głos Poranny", rok 1931.

"Głos Poranny", rok 1932.

"Ilustrowana Republika", rok 1930.


W 1933 roku, po przeprowadzonym generalnym remoncie, po którym zmniejszyła się liczba miejsc na widowni, w kinie Capitol ruszył już stały system dźwiękowy. Przestało być również potrzebne miejsce dla orkiestry, umieszczone w okresie kina niemego przed samym ekranem.

"Ilustrowana Republika", rok 1933.

"Ilustrowana Republika", rok 1933.

"Nowy Dziennik Łódzki", rok 1933.

Kino miało dwie poczekalnie, jedną na dole oraz drugą - z bufetem - na górze. Na półpietrze podczas dużych uroczystości organizowano szatnię.

"Głos Poranny", rok 1935.

"Głos Poranny", rok 1935.

"Głos Poranny", rok 1935.

"Głos Poranny", rok 1935.


Po II wojnie budynek przejął skarb państwa. Kino pod nową nazwą "Włókniarz"- działałało przez 50 lat.

"Film" nr 9/10, 1 grudnia 1946.

Pierwszym wyświetlonym w nim filmem były "Zakazane piosenki" w reżyserii Leonarda Buczkowskiego.

"Dziennik Łódzki", 16 stycznia 1947.

Przeczytaj w baedekerze:
opowiada Waldek Ludwisiak

"Głos Robotniczy", 10 stycznia 1947.

Tłumy ludzi czekały, żeby wejść na seans. Było to największe łódzkie kino z jedną salą.

"Dziennik Łódzki", rok 1947.

"Express Ilustrowany", rok 1948.

"Dziennik Łódzki", rok 1952.

W latach 50. XX stulecia kino przeszło gruntowny remont i przebudowę.

"Dziennik Łódzki", rok 1952.

"Dziennik Łódzki", rok 1971.

"Dziennik Łódzki", rok 1972.


"Dziennik Łódzki", rok 1984.

Odbywały się tu przeglądy filmowe, między innymi kina brytyjskiego, a także kultowe Konfrontacje Filmowe. 

"Dziennik Łódzki", rok 1985.

Kino mające 578 foteli należało do czołówki łódzkich sal premierowych. Była to druga - po Bałtyku - sala kinowa, w której zamontowano aparaturę 70 mm.


To właśnie tutaj, w 1990 roku, zrealizował swój film "Ucieczka z kina Wolność" Wojciech Marczewski, dla którego to miejsce było symbolem dzieciństwa.

Kino zostało unieśmiertelnione w filmie "Ucieczka z kina Wolność".

Wojciech Marczewski:
Urodziłem się w Łodzi. Mieszkałem na Górnej, więc najbliżej miałem do kina Roma przy ulicy Rzgowskiej i Rekordu przy placu Reymonta, gdzie stała koza, do której zimą pani z obsługi dorzucała węgiel w trakcie seansów. W porównaniu z nimi Włókniarz wydawał się dużym europejskim kinem, a do tego znajdował się w centrum miasta. To z sentymentu postanowiłem nakręcić w nim "Ucieczkę z kina Wolność".
("Gazeta Wyborcza", Wojciech Marczewski [w:] Joanna Podolska, Jakub Wiewiórski. Spacerownik. Łódź filmowa)


Tylko sala kina Wolność została wybudowana w hali zdjęciowej. W obrazie Marczewskiego widać budynek Włókniarza i foyer. A także skrzyżowanie ulicy Zachodniej i Próchnika.


W końcowej scenie filmu, główny cenzor, niejaki Rabkiewicz (wspaniale grany przez Janusza Gajosa), podejmując ważną dla siebie decyzję życiową, nagle znajduje się na “dachu Łodzi” (dachy okolic Traugutta i inn.), i stwierdza: “Zawsze chciałem tu wejść”, a po chwili: Czy tu można palić..?
Janusz Gajos (cenzor) i Jan Peszek (aktor) na "dachu Łodzi", scena z filmu "Ucieczka z kina Wolność" (1990 rok).
"Ucieczka z kina Wolność"/ zwiastun/
Reż. Wojciech Marczewski, rok 1990.
(źródło: YouTube.pl)

Bartosz Warwas (reżyser):
Mimo, że nie byłem w nim nigdy, to mam sentyment do kina Włókniarz, czyli do kina Wolność z filmu Wojciecha Marczewskiego. Ten film robił na mnie zawsze duże wrażenie i kino Włókniarz ze swoją fasadą wbiło mi się w pamięć. Po przyjeździe do Łodzi dowiadywałem się, gdzie to filmowe kino Wolność się znajdowało. Tak się złożyło, że mieszkam może 150 m od tego budynku. Bardzo często przechodzę obok niego. Obecnie znajduje się w nim sklep "Małpka", w którym można kupić przede wszystkim alkohol. To miejsce jest dla mnie szczególne i zawsze, mijając je, czuję się trochę magicznie.
Bartosz Warwas [w:] Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.

Dawny Capitol i.... "Małpka", rok 2013.

W okresie przemian ustrojowych przywrócono kinu przedwojenną nazwę Capitol. Kino weszło w skład Centrum Filmowego "Helios 2000" i na początku 1998 roku zostało poddane gruntownemu remontowi, który objął przede wszystkim modernizację holu, sali projekcyjnej i nagłośnienia. Wymieniono wentylację, ściany i sufit, zainstalowany został bardzo nowoczesny ekran firmy Hartness. Ponadto na sali wymieniono wykładzinę i fotele, które były utrzymane w tonacji granatowej.
Po kilkunastu latach istnieniu kina zagroził położony w niewielkiej odległości multipleks Cinema City. Obiekt zakończył działalność 1 czerwca 2006 roku jako Capitol (mówiło się o nim: kino Capitol - niegdyś Włókniarz - niegdyś Capitol).


Ostatnią w historii kina szpulę z taśmą filmową mocował Kamil Lewandowski:
Bardzo mi smutno, to był mój drugi dom - mówił "Gazecie" kinooperator - Capitol był najlepszym łódzkim kinem. Prawdziwym - z jedną dużą salą, wielkim ekranem i nowoczesną aparaturą. Miało klimat i wierną widownię. Szkoda, że już go nie będzie.
("Gazeta Wyborcza", Kamil Lewandowski [w:] Joanna Podolska, Jakub Wiewiórski. Spacerownik. Łódź filmowa)

Parter budynku dawnego kina Capitol jest zajmowany obecnie przez kilka sklepów.

źródła:
Piotr Kulesza, Anna Michalska, Michał Koliński. Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr.
Joanna Podolska, Jakub Wiewiórski. Spacerownik. Łódź filmowa.

Przeczytaj jeszcze w baedekerze:

"Głos Poranny", rok 1933.

"Ilustrowana Republika", rok 1933.

Fot. archiwalne pochodzą ze zbiorów Muzeum Miasta Łodzi i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Łodzi.
Fragment filmu YouTube.pl

Fot. współczesne Monika Czechowicz